Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Szkolni pedagodzy potrafia mylic ADHD z niedojrzaloscia dzieci urodzonych w grudniu, zywszych niz styczniowe

Urojone choroby

Ewa Filiks

Tysiące dzieci jest faszerowanych psychotropami na mylnie zdiagnozowane ADHD, zaburzenie opozycyjno-buntownicze czy ADD

Wszystko w worku DDA

Kto je wypisuje? Psychiatrzy na prośbę psychologów, którzy napędzają im pacjentów. Samozwańczy terapeuci, orędownicy kwiato-, delfino-, koloro-, kamienio-, spacero- czy snoterapii, pobierający za wizytę nawet po 200 zł, współpracują zwykle z „nadwornym" lekarzem, który podczas 15-minutowej wizyty za 70 zł zapisuje wszystko, co mu sugerują. Jest depresja? Będzie cital. Lęki? No to xanax. Bezsenność? Proszę stlinox. Licznik bije, pacjent czuje się leczony, wszyscy są szczęśliwi. Najbardziej koncerny farmaceutyczne. To one stoją za najwymyślniejszymi jednostkami chorobowymi, efektem myśli psychologicznej ostatnich lat. Takimi jak zaburzenie opozycyjno-buntownicze, przejawiające się tendencją do buntu i konfliktów z osobami reprezentującymi autorytet – nauczycielami, rodzicami, opiekunami. Dotknięte nim dziecko kwestionuje polecenia, zamiast je spełniać, wchodzi w dyskusję, z rozmysłem robi innym przykrość. Brzmi znajomo? To jednak nie opis okresu dojrzewania, ale objawy zaburzenia, które liczne gabinety psychologiczne leczą za ciężkie pieniądze.

Jeszcze większym powodzeniem cieszy się terapia Dorosłych Dzieci Alkoholików, których liczbę szacuje się na 30 mln osób w USA i co najmniej 3 mln w Polsce. Pojęcie zawierające w sobie wszystkie problemy psychologiczne osób z rodzin, w którym nadużywano alkoholu, pojawiło się po raz pierwszy w USA w 1976 r. Do Polski przywędrowało w 1986 r., ale największą karierę robi w ostatnich latach. Nic dziwnego – w kraju, w którym według statystyk ryzykowne nadużywanie etanolu wykazuje 16 proc. społeczeństwa, a liczbę alkoholików ocenia się na 4 mln, nietrudno o pacjentów. Ocenia się, że Dorosłe Dzieci Alkoholików stanowią 40 proc. całej populacji dorosłych Polaków. I choć psychiatrzy coraz częściej podkreślają, że nazwa DDA jest workiem, do którego ktoś wrzucił objawy wielu chorób, by zarobić pieniądze na jego leczeniu, grupy wsparcia i terapie leczące to rzekome zaburzenie wyrastają jak grzyby po deszczu.

Dr Tomasz Witkowski poświęcił syndromowi cały rozdział swojej książki „Zakazana psychologia II", rozprawiającej się z najbardziej szkodliwymi mitami na temat zaburzeń psychicznych i ich leczenia. „Proponowane w ramach ruchu DDA pomoc i terapia niewiele mają wspólnego z profesjonalną terapią, za to bardzo dużo tam opartej na fałszywych założeniach indoktrynacji" – pisze.

Zdaniem Magdaleny N. najgorsze jest mieszanie w jednej grupie ludzi z różnymi rozpoznaniami, wymagającymi odrębnych metod terapeutycznych. – Jedna grupa terapeutyczna gromadzi anorektyczki, bulimiczki,uzależnionychod narkotyków, hazardzistów i seksoholików. Łączy ich tylko jedno – mieli pijących rodziców, którzy przyczynili się do ich zaburzeń. Dzieli – wszystko. Inaczej leczy się uzależnionych od narkotyków, a inaczej ofiary zaburzeń odżywiania. W przypadku anorektyczek terapia grupowa się nie sprawdza, bo dziewczyny zaczynają rywalizować o to, która jest chudsza – przekonuje psychiatra. I radzi, by zamiast do psychologa zgłaszać się z problemami do psychiatry. – Specjalista orzeknie, czy jesteśmy chorzy i zaleci formę terapii. Lepiej nie ufać psychologom czy terapeutom, którzy są najczęściej magistrami nauk humanistycznych, a nie lekarzami – dodaje lekarka.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość