Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

11 pazdziernika 2011 r. PKW oglasza ostateczne wyniki wyborow parlamentarnych

Wybory po moskiewsku

Rafał Kotomski

Ten, kto wpadł na pomysł, by przy organizacji polskich wyborów korzystać z porad urzędników Władimira Putina, jest rosyjskim agentem albo człowiekiem niespełna rozumu

Prawie jak Penderecki

Bardzo ciekawą postacią jest Władimir Czurow, szef rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej (CKW). Przeciwnicy Kremla nazywają go „czarodziejem Putina". Zapewne z tego powodu, że potrafi w cudowny sposób rozmnożyć głosy oddane na swojego pryncypała. Tak było z wynikami wyborów prezydenckich na rosyjskim Kaukazie. W wyniszczonej wojną Czeczenii czy wciąż niespokojnym i też pełnym ofiar Dagestanie trudno uwierzyć w popularność prezydenta Putina. A jednak w obu republikach otrzymał ok. 99 proc. głosów!

Czurow to zresztą stary znajomy Putina z Petersburga. Przez osiem lat pracował pod jego kierownictwem w czasach, gdy dzisiejszy prezydent był zastępcą mera miasta Anatolija Sobczaka. Szef CKW przyznaje się do sentymentalnych związków z Polską. Pisze właśnie kolejną książkę historyczną opisującą dzieje wojen polsko-rosyjskich od czasów wielkiej smuty. Władimir Czurow często bywa w Warszawie, gdzie spotyka się m.in. z członkami PKW. Przyznaje, że jego pradziadek został pochowany na jednym ze stołecznych cmentarzy. Prus i Sienkiewicz należą do ulubionych pisarzy kremlowskiego polityka. Zabawne, ale według Rosjan Czurow to niemal sobowtór kompozytora Krzysztofa Pendereckiego. W przeciwieństwie jednak do polskiego twórcy współpracownik Putina poza kręgami władzy nie jest w Moskwie ani lubiany, ani popularny. Półtora roku temu Penderecki, który pojawił się na koncercie w moskiewskim Teatrze Bolszoj, został niespodziewanie wygwizdany przez publiczność. Wszystko dlatego, że wzięto go za Czurowa. Koncert odbywał się zaś tuż po zakończeniu wyborów parlamentarnych do Dumy, po których opozycja oskarżała szefa CKW o manipulacje i fałszerstwa. W stolicy Rosji i kilku innych miastach tysiące demonstrantów skandujących hasła przeciwko Putinowi domagało się też natychmiastowej dymisji Władimira Czurowa. Jednak „czarodziej Kremla" może spać spokojnie. Nie szkodzą mu ani doniesienia do prokuratury, ani interpelacje w Dumie czy krytyczne materiały w mediach. Uważającemu się za „monarcho-komunistę" szefowi rosyjskiej komisji wyborczej zostały jeszcze dwa lata kadencji. I nic nie wskazuje na to, by jego usługi miały się okazać Kremlowi zbędne.

Persona non grata

Przed „nadprzyrodzonymi" umiejętnościami kremlowskiego urzędnika Rosjanie nauczyli się jako tako bronić. Zwłaszcza po wyborach do Dumy z grudnia 2011 r. Do opinii publicznej dotarło wówczas wiele relacji wolontariuszy ze społecznej organizacji Obywatel Obserwator. Jej członkami są przeważnie młodzi ludzie, którzy za darmo jeżdżą po całym kraju i z bliska obserwują głosowania. Nie tylko na szczeblu centralnym, również lokalnie – wybory do samorządów i te, które wyłaniają merów rosyjskich miast. I chociaż ludzie z Obywatela Obserwatora przekazywali komisji wyborczej materiały wideo i relacje o nieprawidłowościach, ta pozostawała głucha na ich doniesienia. Władimir Czurow zwykł z nich żartować podczas specjalnie zwoływanych konferencji prasowych. Dziennikarzom tłumaczył, że nie powinni wierzyć w informacje o fałszerstwach. Sam deklarował, że nie jest naiwny, by je sprawdzać. – A wątpliwości było naprawdę wiele. Od kupowania głosów, po tzw. karuzele. Niektóre osoby, często imigranci z Azji Środkowej, były wożone od lokalu do lokalu i tam kilka razy oddawały głosy na kremlowską partię Jedna Rosja – opowiada w rozmowie z „Uważam Rze" wolontariusz z Obywatela Obserwatora.

Władimir Czurow wciąż stara się stwarzać pozory, że głosowanie w Rosji jest uczciwe i demokratyczne. W wielu lokalach wyborczych zamontowano kamery, z których obraz pojawił się w internecie. Rosjanie wrzucają też kartki z głosami do specjalnych, przezroczystych puszek z elektronicznym zabezpieczeniem. – Mimo to Czurow wciąż jest uważany za „złodzieja głosów". Dla demokratycznych Rosjan to persona non grata – zapewnia zwolennik opozycji mieszkający w Moskwie.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy