Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Od jakiegoś czasu noszę w teczce list rezygnacyjny. Jestem w stanie odejść w każdej chwili – pogroził palcem poseł John Godson, po czym błyskawicznie poinformował, że zamierza startować na prezydenta Łodzi. Znając realia i mając na uwadze fakt, że Łódź jest opanowana przez Platformę i każdy kandydat niezależny zostanie przez nią zmieciony, można zaryzykować twierdzenie, że Godson nigdzie się nie wybiera, a kandydować będzie jako oddany syn partii matki.

Choć głowy za to nie dam. Nie dalej jak tydzień temu nabijałem się z posła Gowina, a ten tymczasem zebrał w środę swój gabinet polityczny i postanowił, że nie będzie czekał na to, aż wyrzuci go Tusk, tylko odejdzie samodzielnie. Zaraz po tym, jak przegra wybory na szefa Platformy.

Tym samym planuje wykonać ruch, na który nie wpadł eksposeł PiS Przemysław Wipler. Ten – jak wiadomo – zamiast zgłosić swoją kandydaturę na prezesa PiS i wygrzewać się w światłach jupiterów jako ostatnia nadzieja na defaszyzację PiS, odszedł z partii, a teraz, kiedy zainteresowanie mediów jego osobą mocno osłabło, z nudów oddaje się twitterowym potyczkom z europosłem Migalskim.

Ale to ponoć jedynie zasłona dymna. Republikanie mają podobno w tym tygodniu ujawnić wreszcie jakieś poważne nazwiska i zastąpić nimi nieopierzonych młokosów robiących Wiplerowi za tłum. Jednym z nich jest Jadwiga Staniszkis, która od dawna wzdycha do młodego szefa Republikanów, na którego przerzuciła swoje macierzyńskie uczucia z JarKacza.

Kończąc temat Wiplera, zdementować należy plotki, że w jego hufcach pojawi się Paweł Poncyljusz. Owszem, debatowano z nim, mając nadzieję, że przyciągnie Pawła Kowala, ale w finale nic z tego nie wyszło. Poncyljusz trafił pod skrzydła Romana Giertycha i z nim będzie próbował ratować prawicę.

Wracając na chwilę do Gowina, należy odnotować, że po odejściu z PO nie zamierza się rzucić w objęcia Wiplera. Ponoć to efekt tekstu „Niech nas zobaczą" z jednego z numerów „Uważam Rze". Gowin mocno go przeżył i smutek ogarnął jego chrześcijańską duszę na wieść, że Republikanie nie szykują dlań tronu, tylko oczekują, że będzie z nimi szedł ku przyszłości jak równy z równym. Efekt jest taki, że prędzej Jan Maria Rokita spłaci swoje długi, niż Gowin z Wiplerem znów złapią się za ręce.

Tak przynajmniej w środę twierdzili jego przyboczni. Dzień później sprawa nie była tak oczywista. Już można było usłyszeć, że w sumie to nie ma problemu, a dla republiki nie takie numery się robiło.

Casus Rokity, którego III RP ściga za niepoprawne myśli na temat funkcjonariuszy byłego systemu, przypomina nieco sytuację Ewy Wanat, współtwórczyni agorowskiego TOK FM. Biedaczka została zatrzymana przez policję, gdy jechała po pijaku rowerem, i... wersje obu stron znacznie się różnią. Policja twierdzi, że Wanat była w sztok pijana, Wanat – że wypiła jedno piwo. Jak było, nie dojdziemy, faktem jest jednak, że tysiące zatrzymanych ostatnio pod przeróżnymi zarzutami rowerzystów, których łączy jedno, czyli zipiący resztką sił budżet państwa, nie mogą liczyć na mającą ich wybronić medialną klakę. No, chyba że teraz w ramach ratowania koleżanki Czerska rozpocznie spontaniczną akcję społeczną „Rower może".

Skoro dotknęliśmy tematu budżetu naszej miodem i mlekiem płynącej prowincji UE, warto wspomnieć o desperacji niektórych urzędów skarbowych. Otóż wypuszczają one na miasta i wsie urzędnicze dwójki, które chodzą po sklepach i wymuszają haracze. Patent jest prosty. Urzędnicy skarbówki przebrani za normalnych ludzi stają za sobą w kolejce. Pierwszy zamawia papierosy, rzuca odliczoną sumę i szybko ucieka ze sklepu. Drugi zaś wyciąga legitymację i zaczyna wypisywać mandat za niewydanie paragonu. Sygnały o tym genialnym patencie napływają z całej Polski. Wygląda to więc na zorganizowaną akcję, a nie na spontaniczne działania kontrolerów.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy