Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Elity na opak

Patryk Hałaczkiewicz , Artur Heliak

O sile państwa w dużej mierze stanowią elity polityczne. Nasze elity są takie jak nasza ordynacja wyborcza

To sprawa kluczowa dla każdego narodu, każdego społeczeństwa – kim są ludzie, którzy odgrywają w nim najważniejsze role. Nie ma dobrej uczelni bez doborowego grona profesorskiego. Nie ma przemysłu motoryzacyjnego bez kadry świetnych inżynierów. Tak samo nie ma dbałości o państwo i jego kondycję bez właściwego dobierania osób na stanowiska publiczne, w tym posłów na Sejm.

W dobrze funkcjonujących demokracjach wybitny młody człowiek dzięki swojej pracy i cechom charakteru prędzej czy później dostanie szansę, by zostać naukowcem lub cenionym profesjonalistą. Nie potrzebuje na to niczyjej zgody. Jeżeli jest wystarczająco dobry, to sama uczelnia czy firma dostrzeże jego predyspozycje, a gdy potwierdzi swoją wartość, kariera stanie przed nim otworem. Bo tak działa wolny rynek – na specjalistów zawsze jest zapotrzebowanie. Jak nie tu, to tam.

Polskie partie polityczne tylko w zeszłym roku otrzymały ponad 130 mln zł dotacji z budżetu państwa, a de facto z naszych podatków

Gdyby jednak przywołany młody człowiek zechciał zostać w Polsce politykiem, jego perspektywa ulega całkowitej zmianie. Jego kompetencje i zdolności z miejsca przestają odgrywać zasadniczą rolę, a pozytywne cechy charakteru mogą się stać wręcz dyskwalifikujące. Zwłaszcza gdyby ten młody człowiek był słowny, uczciwy i asertywny.

Dzieje się tak dlatego, że o ile najlepsze na świecie uczelnie i najlepsze koncerny samochodowe działają w środowisku nieustannej konkurencji, o tyle polska scena polityczna nie czerpie wzorców z Adama Smitha, ale z systemu kastowego. Jednomandatowe okręgi wyborcze są jedyną szansą na realne wprowadzenie wolnego rynku w polityce. Czy się to komuś podoba czy nie, to jedyny sposób na to, żeby elity były wyłaniane na zasadzie selekcji pozytywnej, a nie negatywnej.

Asertywność to ostatnia cecha, jakiej oczekuje szef partii od swojego posła. Aparat partyjny boi się takich ludzi jak diabeł święconej wody. Zakładając, że polityka to nie klub wzajemnej adoracji, ale sposób na realizowanie interesów obywateli, taki mechanizm już na początku skazuje scenę polityczną na absolutną dysfunkcję w tym względzie. Nie bez przyczyny Winston Churchill stwierdził, że jego kraj nie ma przyjaciół, ma interesy. Naiwnością byłoby sądzić, że Polska jest w lepszej sytuacji niż Wielka Brytania. Nawet zakładając, że nie jest w gorszej, oczywiste jest, że tych interesów mogą bronić tylko ludzie mający przekonania i będący w stanie tych przekonań bronić. Zatem asertywni. Tymczasem przykłady dwóch największych partii – Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości – doskonale pokazują, jak kończą asertywni politycy.

Idąc po władzę, partia Donalda Tuska mogła się pochwalić ludźmi wyrazistymi, o ile nie wybitnymi. Zyta Gilowska, Jan Maria Rokita, Paweł Piskorski, Maciej Płażyński, Andrzej Olechowski. Wszystko można o nich powiedzieć, ale nie to, że dawali sobie w kaszę dmuchać. Jak się okazało, długo miejsca w Platformie nie zagrzali. Zostali wyrugowani przy pierwszej nadarzającej się okazji, a kluczowej w tym roli nie odegrali wcale obywatele, ale właśnie partyjne aparaty. Partie po prostu stwierdziły, że Polacy nie będą mogli na nich głosować, i tyle. Prawo i Sprawiedliwość nie jest lepsze. Paweł Kowal, Ludwik Dorn, Paweł Poncyljusz, Zbigniew Ziobro czy niedawno Przemysław Wipler. Ten ostatni wprawdzie sam odszedł z partii, lecz zapewne uprzedził w tym centralę, bo i tak prędzej czy później zostałby wyrzucony. Za co? Za wyrazistość i własne zdanie. W dzisiejszej ordynacji, przy obecnej strukturze partii politycznych to w zupełności wystarczy. Niedługo być może los posła Wiplera podzieli Jarosław Gowin, autor ustawy deregulującej zawody. W ramach akcji Zmieleni.pl chcemy powiedzieć, że jest jeszcze jeden poważny zawód, który takiej deregulacji wymaga. To zawód polityka. Warto o tym pamiętać.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy