Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

VAT już im niestraszny

Rafał Kotomski

My ponieśliśmy straty finansowe i moralne, a co z urzędnikami, którzy wydawali błędne decyzje? – pyta Maciej Wroński, prezes Federacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw

Pan Maciej od 20 lat działa w branży zabudowy szaf wnękowych. To w całej Polsce ok. 20 tys. przeważnie niewielkich, rodzinnych przedsiębiorstw. Od dwóch tygodni większość ich właścicieli odetchnęła z ulgą po uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dla niektórych to jednak wyłącznie pyrrusowe zwycięstwo. Bo ich firmy po decyzjach fiskusa zdążyły w tym czasie zbankrutować.

Terror podatkowy

Wszystko zaczęło się późną wiosną 2011 r. Wcześniej firmy oferujące zabudowę szaf wnękowych funkcjonowały na podstawie rozporządzenia, które ich działalność traktowało jako usługi budowlano-montażowe. – Najważniejsza jednak była ustawa podatkowa, w myśl której nasza branża była obłożona 8-procentową stawką VAT – tłumaczy Maciej Wroński. Ale nieco ponad dwa lata temu wszystko się zmieniło. W okólniku wydanym przez wiceministra finansów okazało się, że szafy wnękowe nie są już elementem modernizacji wnętrz, lecz towarem dostarczanym do mieszkania klienta. Tym samym VAT wzrósł z 8 do 23 proc.

– Rozpoczęło się coś, co można by nazwać zastraszaniem branży. Kontrole, sprawdzanie faktur i zmuszanie do płacenia zaległego VAT. Nietrudno się domyślić, jakie były konsekwencje takiego działania dla przedsiębiorców – dodaje Wroński. On sam podjął decyzję o znacznym ograniczeniu działalności swojej firmy. Obroty spadały w zastraszającym tempie. Nowe ceny, z wliczonym znacznie wyższym podatkiem, po prostu odstraszały klientów.

– Moje przedsiębiorstwo było całkiem spore, zatrudniałem kilkanaście osób. Ale w sytuacji tego swoistego „terroru podatkowego" musiałem zacząć sam jeździć na pomiary do klientów i przejąć większość obowiązków pracowników. Byłem zmuszony zwolnić aż 10 osób, przeważnie świetnych fachowców z wieloletnim stażem. Większość bez problemu znalazła pracę za granicą. A ja zostałem z jedną zatrudnioną osobą – opowiada przedsiębiorca.

Fiskus zażądał, by Wroński zapłacił 120 tys. zł zaległego VAT. Dziś z odsetkami ta suma urosła już do ok. 150 tys. Przedsiębiorca przyznaje, że podobny domiar to dla niego astronomiczna kwota. Dlatego wielokrotnie odwoływał się od decyzji urzędników skarbowych. Wizyt w urzędzie w rodzinnym Otwocku już nie zliczy. Wciąż musiał kompletować dokumenty, tłumaczyć się, produkować kolejne pisma.

Podobna „droga przez mękę" spotkała kolegów z branży. Rekordziści, z największymi obrotami, mieli do zapłacenia nawet 900 tys. zł zaległego podatku VAT. Nie wszystkim udało się presję wytrzymać. Kilku przedsiębiorców zbankrutowało, a ich majątek firmowy i prywatny zajął komornik. Bo sprawy domiaru podatkowego zdążyły już w ich przypadku trafić do sądu. – Proszę mi wierzyć, że sam byłem już na granicy bankructwa. To wszystko bardzo dużo zdrowia kosztowało mnie i moich najbliższych – przyznaje Maciej Wroński.

Co z urzędnikami?

Determinacja przedsiębiorców okazała się jednak silniejsza niż działania fiskusa. Jak podkreśla Maciej Wroński, to szczególna zasługa Jacka Kozłowskiego, prezesa koncernu Komandor i pomysłodawcy założenia Federacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw. – Ta determinacja sprawiła, że po dwóch latach sporu prawnego z Ministerstwem Finansów sąd wreszcie uznał nasze racje – mówi Wroński.

24 czerwca NSA wydał uchwałę, w której przyznaje, że zabudowa wnękowa szaf to modernizacja mieszkania, a nie dostawa usług. Tym samym obowiązująca stawka VAT wynosi 8 proc. Przedsiębiorcy, którzy dzięki orzeczeniu mogli obniżyć ceny w swojej ofercie, cieszą się i dostrzegają ożywienie na rynku. – Teraz klienci do nas wracają. A my wierzymy, że postępowania podatkowe, które mogłyby nas doprowadzić do ruiny, zostaną po prostu umorzone – mówi jeden z nich.

Pan Maciej też czeka na decyzję w swojej sprawie. Otwocki fiskus na razie przedłużył procedurę do końca lipca. Ale i tak warto docenić fakt, że nie podjął żadnej decyzji przed czerwcową uchwałą NSA. – Mam wrażenie, że teraz urzędnicy nie mają już żadnych argumentów w ręku. Ale lepiej poczekać... – twierdzi Wroński.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?