Najnowsza interwencja Uważam Rze

Sarmackie gawędy

Agnieszka Niemojewska

Piekara, autor znany choćby z cyklu o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie, tym razem przenosi czytelnika do Rzeczpospolitej końca XVII w. (notabene już tak uczynił w „Charakterniku", tam jednak akcja rozgrywa się w czasach bezkrólewia po śmierci Jana III Sobieskiego).

Młody, acz doświadczony, Jacek Zaremba – podstarości łęczycki – przybywa do Wielkopolski na dwór starego przyjaciela stolnika Ligęzy. Gospodarz zaprosił Zarembę, znanego z bystrego umysłu, by pomógł mu rozwikłać tajemniczą intrygę. Otóż w posiadłości Ligęzy zaczęli pojawiać się goście, których ponoć sam gospodarz zaprosił – na co mieli stosowne listy z pieczęciami. Tyle że stolnik ani ich nie znał, ani nie wiedział, czemuż to właśnie do jego dworu przybyli. Któż i po co zadał sobie tyle trudu? I czy imć Komarnickiego, miecznikowica Broniewskiego i pułkownika Sperlinga coś ze sobą łączy? Najnowsza książka Jacka Piekary bywa określana jako powieść awanturnicza. Tyle że w „Szubieniczniku" wcale trup nie ściele się gęsto, a jedynie napitki leją się strumieniami. Bo burzliwe i tragiczne losy gości Ligęzy poznajemy z ich opowieści; nie płyną one wartko, nieustannie bowiem przerywane są dygresyjkami i wtrętami słuchających (czasem można odnieść wrażenie, że Piekara stworzył swych bohaterów, by mogli barwną staropolszczyzną „gawędzić w swobodnej, przyjacielskiej komitywie"). „Szubienicznik" to bez wątpienia drobiazgowe, ciekawie skonstruowane studium zachowań Polaków z końca XVII wieku. Czekam na kolejny tom.

Jacek Piekara
"Szubienicznik"
Wyd. Otwarte

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy