Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Łańcuch „od pola do stołu”

Anna Raczyńska

Wywiad z Janem Krzysztofem Ardanowskim, posłem PiS, byłym wiceministrem rolnictwa, wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Rolnictwa

Panie pośle, jaka jest polityka rolna państwa?

Nie ma żadnej polityki rolnej. Jest tylko bieżące administrowanie. Rozwiązywanie problemów, gdy pojawią się klęski żywiołowe lub zapaść na którymś z rynków rolnych, na przykład spadek produkcji wieprzowiny do poziomu z czasów Bieruta. Brakuje natomiast strategii rozwoju obszarów wiejskich i programu, który jest do nich adresowany. Prawdziwym nieszczęściem jest to, że od sześciu lat nie wiemy, jakie są zamiary rządzących wobec małych gospodarstw, wobec KRUS, co z tworzeniem zachęt do inwestowania na wsi, co z przyszłością małych miast i miasteczek. Dlatego mówimy: nie macie własnych pomysłów, to weźcie nasze.

I co dalej?

Są w Polsce ekonomiści, którzy twierdzą, że powinniśmy szybko doprowadzić do istnienia niewielkiej liczby dużych gospodarstw. Ale u nas takiego myślenia raczej się unikało. Roman Jagieliński za głośne powiedzenie, że w Polsce wystarczy około pół miliona gospodarstw towarowych, stracił stanowisko wicepremiera i ministra rolnictwa. Dziś postuluje się jeszcze bardziej radykalne zmiany. Profesor Walenty Poczta twierdzi na przykład, że aby zapewnić żywność polskiemu społeczeństwu, wystarczy 100–150 tysięcy gospodarstw. I z pewnością trzeba brać ten argument pod uwagę. Ale obszary wiejskie w Polsce pełnią też szereg innych funkcji. Poza tym zmiany demograficzne na świecie wyraźnie wskazują, że zapotrzebowanie na żywność wzrasta. A nasza żywność jest bardzo dobrej jakości, więc mogłaby się stać na innych rynkach polską specjalnością. To jest nasza wielka szansa. Byłoby grzechem z tej szansy nie skorzystać.

Jak tego grzechu uniknąć?

Wystarczy stworzyć warunki dla średnich i małych firm, które zajmą się przetwórstwem rolno-spożywczym. Ubolewam, że przy wchodzeniu do Unii Europejskiej, z powodu polskiej nadgorliwości, a może określonego lobby, zlikwidowano bardzo wiele tego typu zakładów – masarni, piekarni. Przecież nie było unijnych przepisów, które by do tego zmuszały, nie było też takiej potrzeby. W wielu krajach ten mały okołorolniczy biznes znakomicie funkcjonuje i jest zazwyczaj bardzo dochodowy.

O jakim lobby pan mówi?

Na początku lat 90. najważniejsze sektory przetwórstwa rolno--spożywczego znalazły się w kilku rękach. Powstały wielkie fortuny. Największym operatorem w handlu zbożem oraz w przetwórstwie zboża jest wielokrotny poseł i senator PSL Zbigniew Komorowski. Tymczasem ten obszar działania powinien być zarezerwowany dla setek polskich przedsiębiorców, a nie kilku rekinów biznesu.

Przeszkodą jest też mentalność rolników. Od dawna się mówi, że producenci żywności powinni zrezygnować z pośredników, ale jakoś nie widać chętnych do zakładania spółdzielni produkcyjnych.

To rzeczywiście byłoby najlepsze rozwiązanie. Tworzenie spółdzielni lub spółek prawa handlowego to słuszny i pożądany kierunek. I tak jest w części państw świata. W Danii 97 proc. przetwórstwa mięsa wieprzowego odbywa się w ubojniach, które są własnością hodowców świń. Źródłem zysku jest więc hodowla, produkcja mięsa i przetwórstwo. W wielu krajach UE stosuje się łańcuch „od pola do stołu". Domy handlowe na prowincji są własnością gmin, a sprzedawane tam towary produkują mieszkańcy. Tak było również w przedwojennej Polsce. Nastawienie naszych rolników zmienił jednak komunizm. Spółdzielczość to dla nich wciąż synonim kołchozów. Stąd taka nieufność wobec wspólnych działań gospodarczych. A to dziś bardzo ważny element ekonomii społecznej. To realizacja zasady – nie dajemy zarobić na naszych surowcach często nieuczciwym pośrednikom. Wartość dodaną w przetwórstwie żywności zatrzymujemy w swoich rękach. Dlatego w latach 2014–2020 trzeba mocno wesprzeć nurt tworzenia tego rodzaju działalności gospodarczej.

Dziś na wsi pracuje nowe pokolenie rolników, które nie ma doświadczeń z PRL. W czym więc tkwi problem? W uświadamianiu kierunku koniecznych zmian?

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy