Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Polscy czekiści

Sebastian Rybarczyk

Feliks Dzierżyński stworzył największą organizację szpiegowską świata. Wraz z nim do organów bezpieczeństwa państwa sowieckiego trafiło wielu Polaków

Dzierżyński werbował do Czeka ludzi młodych i pozbawionych skrupułów. Niestety, wśród nich było także wielu Polaków. Nazywano ich „polską bandą"

Wielki dyrygent

Nie gorzej niż szefowie służb radzili sobie polscy nielegałowie, czyli szpiedzy sowieccy z fikcyjnymi tożsamościami. Tu numerem jeden bez wątpienia jest Leopold Trepper vel Lejba Domb, jeden z najbardziej zaufanych agentów kierownictwa GRU, szef legendarnej Czerwonej Orkiestry.

Pochodził z żydowskiej rodziny z Nowego Targu, a z bolszewikami związał się już jako nastolatek. W wieku 19 lat był organizatorem nielegalnych strajków górniczych w Dąbrowie. Najprawdopodobniej już wtedy ściśle współpracował z sowieckim wywiadem wojskowym, który wysłał go do okupowanej przez Brytyjczyków Palestyny. Oficjalnym powodem emigracji miała być trudna sytuacja materialna jego samego i rodziny. Z początku, udając aktywistę syjonistycznego, nawiązał kontakty z nielegalną Palestyńską Partią Komunistyczną. Jego aktywność zwróciła uwagę służb bezpieczeństwa i w 1929 r. został wydalony do Francji. Dla tego błyskotliwego i przedsiębiorczego szpiega nie stanowiło to problemu. Po wylądowaniu na ziemi francuskiej wstąpił do żydowskiej sekcji Main d'Oeuvre, komunistycznej organizacji zrzeszającej imigrantów. Nawiązał też bezpośredni kontakt z litewskimi i polskimi Żydami Izajaszem Byrem i Alterem Stromem, którzy kierowali siatką Fantomasa i specjalizowali się w wywiadzie gospodarczym.

Sposób zdobywania informacji był genialny i wyjątkowo prosty. Komunistyczny dziennik „L'Humanite" zorganizował sieć korespondentów pośród działaczy związkowych. Ci, nieświadomi swojej roli, wysyłali do pisma korespondencje o sytuacji w ich zakładach pracy, w tym o nowych technologiach, zmianach w produkcji itp. Z tej masy wiadomości specjaliści z GRU wychwytywali cenne informacje. Jednak w 1933 r. w wyniku żmudnej pracy służb francuskich siatka Fantomasa została zdekonspirowana, a sam Trepper musiał uciekać do Moskwy. Tam na rozkaz samego szefa GRU Jana Bierzina przeszedł intensywne szkolenie wywiadowcze i wrócił do Paryża, by wyjaśnić przyczyny wpadki swojej siatki szpiegowskiej. Jego praca pozwoliła wskazać jako zdrajcę holenderskiego komunistę Roberta. G. Switza, który został przewerbowany przez FBI.

W 1938 r. Trepper jako osoba szczególnego zaufania GRU został wysłany do Brukseli w celu aktywizacji, reorganizacji i scalenia komórek komunistycznych i antyfaszystowskich we Francji, Belgii i Niemczech. W Belgii Trepper nie odniósł większych sukcesów, zwłaszcza że bardzo szybko zainteresował się nim wywiad wojskowy kierowany przez zaciekłego antykomunistę Rene Mampuysa. Na cel wzięto założoną przez Treppera firmę przykrywkę – oficjalnie zajmował się hurtową sprzedażą płaszczy nieprzemakalnych.

Zdecydowanie lepiej sytuacja wyglądała w nazistowskich Niemczech. Tu zawsze silna była partia komunistyczna, a prosowieckie poglądy miały zwolenników także w establishmencie politycznym, gospodarczym i wojskowym. Na terenie Rzeszy działało kilka samodzielnych siatek szpiegowskich. Ich wartość była różna, ale scalenie mogło przynieść korzyści. Tak powstała Czerwona Orkiestra. Jednym ze szpiegów był porucznik lotnictwa Harro Schulze-Boysen, krewniak admirała Tirpitza, wżeniony w starą hrabiowską rodzinę Eulenbergów, której powinowatym był sam marszałek Rzeszy Herman Goering. Kolejnym był Robert Uhrig, odpowiedzialny za infiltrację niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Jego siatka liczyła kilkuset informatorów. Dość oryginalną postacią był Beppo Romer, jeden z twórców tajemniczego Stowarzyszenia Thule i zwolennik narodowego bolszewizmu głoszącego potrzebę sojuszu nazistów z komunistami. W pracę szpiegowską zaangażowali się też światowej sławy rzeźbiarz Kurt Schumacher i pianista Helmut Roloff. Chociaż do 1941 r. wywiad sowiecki miał w Niemczech kilkuset agentów, żaden z nich nie miał dostępu do kluczowych informacji, a czasami wręcz powodował w Moskwie dezinformację.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe