Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Polscy czekiści

Sebastian Rybarczyk

Feliks Dzierżyński stworzył największą organizację szpiegowską świata. Wraz z nim do organów bezpieczeństwa państwa sowieckiego trafiło wielu Polaków

Po upadku Francji Trepper zaczął energiczniej działać w Paryżu. Jego zadaniem było rozpoznanie potencjału wojskowego oraz wywiad polityczny. W stolicy Francji zwerbował nawet pracownicę sekretariatu ambasadora Rzeszy Otto Abetza. W Brukseli swoją „firmę" przeniósł do budynku, w którym mieściły się biura Abwehry.

Nic jednak nie może trwać wiecznie. 14 lutego został prawie zdekonspirowany, gdy wpadł w kocioł zastawiony przez niemieckie służby. Został wylegitymowany i spisany, ale puszczono go wolno. Rok później miał mniej szczęścia. Gestapo zatrzymało go u dentysty, którego regularnie odwiedzał. Podczas śledztwa wydał wielu swoich współpracowników. Jedna z legend wywiadu mówi, że zrobił to celowo, na polecenie przełożonych, by chronić tych najcenniejszych szpiegów. Bez względu na to, jak było faktycznie, Niemcy zaufali mu na tyle, że mógł się przemieszczać po Paryżu w asyście tylko jednego oficera ochrony. W tym czasie Abwehra prowadziła grę dezinformacyjną z Sowietami, zwłaszcza że ci ostatni nie mieli pojęcia o wpadce. Trepper regularnie odwiedzał miejsca kontaktowe we Francji i Belgii, potwierdzając swoją przydatność dla wywiadu. Podczas jednej z takich podróży w 1943 r. udało mu się uciec i zbiec do Moskwy, gdzie trafił za kratki. Po śmierci Stalina wyemigrował do Polski. Cały czas współpracował z wywiadem, szkoląc kolejne roczniki komunistycznych szpiegów. W wyniku antysemickiej kampanii Władysława Gomułki wyjechał do Izraela. Zmarł w 1982 r. w Jerozolimie.

Żona rezydenta

Jelena Modżyńska pochodziła ze zrusyfikowanej drobnej szlachty kresowej, a jej przodkowie uczestniczyli w kampanii napoleońskiej i powstaniu styczniowym. Urodziła się w 1910 r. w Moskwie i całą swoją karierę zawdzięczała władzy sowieckiej. W 1930 r. ukończyła Uniwersytet Moskiewski, potem pracowała w „Komsomolskiej Prawdzie" i Wszechrosyjskim Towarzystwie Stosunków Kulturalnych z Zagranicą, a wreszcie trafiła na stanowiska kierownicze w Narkomacie (Ministerstwie) Handlu Wewnętrznego. Jako osoba posługująca się kilkoma językami w 1937 r. zwróciła uwagę werbowników z NKWD.

Modżyńska szybko pięła się po szczeblach czekistowskiej struktury, dochodząc do funkcji zastępcy naczelnika jednego z wydziałów administracyjnych. Jednak prawdziwą karierę szpiegowską zaczęła w listopadzie 1940 r. w Warszawie. Po upadku Polski w 1939 r. w Warszawie przestała funkcjonować ambasada sowiecka. Niemcy zgodzili się, aby działało jedynie przedstawicielstwo do spraw sowieckich nieruchomości na terenie byłej Rzeczypospolitej. Personel ograniczyli do jednej osoby. Kierownictwo służb znalazło sposób na obejście tej restrykcji i na rezydenta powołało Piotra Gudimowicza, który przybył do Warszawy wraz z młodą „żoną" Jeleną Modżyńską.

Ich zadaniem – oprócz rutynowych prac dyplomatycznych i zabezpieczenia majątku – było poznanie niemieckich planów militarnych. Nawiązywali też kontakty z pozostałymi przy życiu członkami Komunistycznej Partii Polski oraz infiltrowali tworzące się struktury ZWZ/AK.

Dostarczali przełożonym cennych informacji o zbliżającej się niemieckiej ofensywie na ZSRS. W kwietniu 1941 r. oboje udali się do Moskwy, gdzie Gudimowicz opracował szczegółowy raport na temat planów Hitlera, dostarczony następnie samemu Stalinowi, a Modżyńska weszła w skład połączonego zespołu GRU i NKWD do spraw analiz raportów wywiadowczych.

Koniec działalności pary szpiegowskiej nastąpił w czerwcu 1941 r. Oboje zostali internowani i przewiezieni do Berlina, a następnie wymienieni na Niemców uwięzionych w Związku Sowieckim. Po powrocie do Moskwy Jelena została szefem wydziału analitycznego i zajmowała się działalnością polskich władz na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii. Po wojnie doktoryzowała się z krytyki antykomunizmu w Instytucie Filozofii Sowieckiej Akademii Nauk. Umarła jako profesor od zwalczania antykomunizmu w 1982 r.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?