Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Łowicz, czyli bardzo małe przedsiębiorstwo

Paweł Zarzeczny

Jak patrzę w telewizor, to jedyne, co mnie ostatnio zadziwiło, to zatrzymania w Łowiczu

Przypomnę: dwie trzecie tamtejszej drogówki, czyli 10 funkcjonariuszy z 15, zostało zatrzymanych za łapówkarstwo. Najpierw zdziwienie – dlaczego tak mało? Pozostali to konfidenci? Potem zdziwienie drugie – podejrzani są o przyjmowanie korzyści majątkowych w kwotach od 20 zł do 500. Za odstępowanie od czynności...

Zbaraniałem, bo jak w filmie Smarzowskiego pt. – nomen omen – „Drogówka" Heniek Gołębiewski (ten od „Wakacji z duchami" czy „Podróży za jeden uśmiech") daje mundurowemu, kompletnie pijany, akurat dwie dychy, no to myślałem, że to jakiś żart. A tu życie przerosło kabaret.

No dobra, ale stać mnie chyba na jakieś poważniejsze wnioski. Otóż, i tu narażę się wszystkim porządnickim, ale cóż poradzić – otóż łapówki to rodzaj wyrównywania niedoborów. Starych jak ludzkość, idealnych jak równowaga poziomu cieczy w naczyniach połączonych albo jak przepływy międzygałęziowe. Żaden policjant nie połasiłby się na dwie dyszki, gdyby z normalnej pracy mógł zarobić na piwo. Żaden nie skusiłby się na pięć stówek, gdyby nie zarabiał 1500. W policji tylko generalicja doskonale zarabia, ta sama, co tak ochoczo swawoli przez służbowe telefony. Krawężniki to biedaki, całe życie na nogach, w wiecznej frustracji. Kiedyś mieli choć służbowe mieszkania, zasiłki na dzieci, na kolonie letnie, na kształcenie. Dziś tylko wewnętrzne kontrole. Ale biedy się nie oszuka, dlatego cały czas zakładać będą małe, za to własne firemki. Z tych stu tysięcy, sądzę, że robi tak większość. Bo nie da się żyć za 1500 zł bez łapówek. Tak realnie.

Ale czemu biorę łapówkarzy w obronę, poza tym rzecz jasna, że współczuję każdemu biedakowi i go rozumiem? Bo w Polsce XXI w. wciąż łatwiej złapać i osądzić jakiegoś nędzarza, niż wyłapać tych łapówkarzy, którzy wyprzedali za bezcen praktycznie cały polski przemysł. Którzy rozstrzygali przetargi. Którzy sami sobie wypisywali milionowe odprawy. Tam łapówki idą nie po dwie dychy. W obrocie są miliardy i będą, jeśli nic się w naszym kraju nie zmieni.

Ot, raz na jakiś czas zamknie się paru złodziejaszków na pokaz. Choć drobne złodziejstwo można zrozumieć i wybaczyć – jeśli z biedy, z głupoty (policja zdaje się i z tego słynie), u nas tępi się jedynie takie. U złodziejaszków na grubą skalę pracuje syn premiera i nic się nie dzieje. Dłużyzna, panie – jak u Maklakiewicza w „Rejsie". Chyba tylko w Chinach i Rosji próbują łowić grube ryby, ale zważywszy na liczbę sprzedawanych tam rolls-royce'ów, nieskutecznie. Jak wszędzie. Równowaga poziomu cieczy w naczyniach połączonych. Gdzie czegoś za dużo, przelewa się tam, gdzie za mało...

Ale żeby nie było tylko tak, że Łowicz stać jedynie na małe policyjne przedsiębiorstwa, jest tam też jedno średnie. Mojego kumpla z dawnych lat i jego Braci, czyli Braci Urbanek. Zaczęli od ogórków konserwowych i nawet nie myśleli, że pokonają światową firmę, też kiedyś polską, Krakus. Dziś „tłuką" wszystko, co da się przetworzyć, zakonserwować; pełno ich w każdym sklepie. Żywią też całą Mongolię, bo kolega machnął się tam kiedyś z kilkoma słoikami ogórków i z sałatką szwedzką...

No i brat wymyślił maszynę do zbierania pod Łowiczem ogórków. To takie platformy, na których zbieracz leży. Nie, nie chodzi o to nawet, by go (jej) nie bolał kręgosłup, ale by... zbierał więcej, szybciej, żeby ogóraski nie więdły w słońcu (choć one sprytne, jak my, kryją się pod baldachimami liści).

Jest tylko jeden problem z tym Łowiczem. Gdyby wszyscy byli tak pomysłowi, uczciwi i pracowici jak Bracia Urbanek, w całej Polsce zabrakłoby ogórków. I znów trza na szosę, z lizakiem... Po dwie dyszki...

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez