Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Akcja powiesci rozgrywa sie w Warszawie w 1880 r. Autorkom udalo sie oddac ducha epoki, a niektorych bohaterow zapozyczyly z... ?Lalki? Boleslawa Prusa

Niebezpieczne związki

Agnieszka Niemojewska

Romans historyczny i postmodernistyczna gra z konwencjami? Jak dla mnie – za dużo grzybów w tym barszczu

Jak „upichcić" lekkostrawną literaturę wakacyjną? Wystarczy do powieściowego kotła wrzucić XIX-wieczną Warszawę, dodać bohaterów znanych z „Lalki" Prusa, uwikłać ich w romanse i tajemnicze zabójstwa, całość zaś przyprawić szczyptą ezoteryki, okultyzmu i erotyki. Kto podjął się tego zadania? Alicja Pruś. To, oczywiście, literacki pseudonim, pod którym skrywają się dwie autorki: Dorota Żytkiewicz (z domu Pruś!) oraz Alicja Badowska. Znamienne, że wcześniej opublikowały wspólnie m.in. „Maturę 2004. Język polski", czyli poradnik dla licealistów przygotowujących się do egzaminu dojrzałości (różne tematy maturalne wraz z modelowymi odpowiedziami, ocenami i komentarzami), a także „Wybór poezji przełomu XIX i XX wieku" – wiersze poetów polskich (m.in. Kasprowicza, Koraba-Brzozowskiego, Micińskiego, Staffa, Tetmajera) i obcych (m.in. Rimbauda, Verlaine'a, Swinburne'a, Whitmana). Panie nauczycielki (chyba?) tym razem postanowiły, by rzec filmowym językiem, „dokręcić sequel" do powieści Bolesława Prusa.

O czym zatem jest książka Alicji Pruś? O, czegóż tu nie ma. Jedną z głównych postaci jest pani Stefania Meliton, taż sama, która Wokulskiemu swatała Izabelę Łęcką. Ze swej dyskrecji i umiejętności wyciągania wniosków ze zdobytych informacji uczyniła całkiem dochodową profesję. A że była kobietą elegancką i obytą w świecie, po poradę i ratunek zwracała się do niej elita Warszawy. W „Lalkach" jej klientem został baron Krzeszowski (!), którego małżonka zginęła w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Pani Meliton rozpoczyna więc swoje dochodzenie, o współpracę prosząc lokatorów kamienicy Krzeszowskich – trzech studentów medycyny (ci, którzy czytali „Lalkę" Prusa, na pewno pamiętają ich żarty z baronowej). By literacko urozmaicić powieść, fragmenty książki, w których opisywane są perypetie trzech młodych oryginałów, ujęte zostały w formę „Pamiętnika młodego studenta". Czytamy więc o ich podbojach miłosnych (całkiem pikantne szczegóły – rozumiem, że za sprawą sukcesu „50 twarzy Greya" w literaturze kobiecej seks w różnorakich konfiguracjach stanie się obowiązkowy...), nocnych libacjach, a wreszcie – o kluczowej roli w nieformalnym śledztwie.

Jednak kluczową dla całej akcji postacią jest w „Lalkach" Julia Joli, Francuzka, której matka była Polką i... burdelmamą. Kiedy panna Julia wraz z bratem (no, to się jeszcze okaże) wynajmuje pokoje w kamienicy Krzeszowskich, z powodu swej wyjątkowej urody sieje zamęt w głowach kilku panów. Trudno się dziwić, bo to kobieta z temperamentem i bez zbędnych zahamowań (o czym w sposób szczególny przekonuje się jeden ze studentów).

W „Lalkach" istotną rolę odgrywają rekwizyty: tytułowe porcelanowe lale, figurki Arlekina i – karty tarota. Z „przepowiedni" tych ostatnich chętnie korzysta pani Meliton. Również z seansów spirytystycznych. Dobrze oddaje to ducha epoki, a sama postać staje się tym samym bardziej wiarygodna (to zresztą najlepiej skonstruowana część „projektu" Alicji Pruś). Panie polonistki w ogóle zadbały o detale. Taka np. „Aleja Ujazdowska" czy „Aleja Jerozolimska" to nie błąd, tylko tak właśnie, w liczbie pojedynczej, u schyłku XIX wieku nazywane były słynne ulice Warszawy. Podobnie jak u Prusa, w „Lalkach" przechadzamy się wraz z bohaterami po mieście – po najelegantszych traktach, podziwiając frontony kamienic i witryny sklepów (a jakże – odwiedzamy też dawny „magazyn" Wokulskiego!), przemykamy także po zaułkach i bywamy w... lupanarach (czyli w domach publicznych). Poznajemy pełen bukiet zapachów ówczesnej Warszawy.

Jeśli przyjąć, że autorki nie zamierzały konkurować z „Lalką" Bolesława Prusa, tylko chciały napisać lekką powieść awanturniczą, to wróżę im wydawniczy sukces.

Alicja Pruś

Lalki

Siedmioróg

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?