Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Oleg Pienkowski podczas procesu w Moskwie

Szpieg, który uratował Amerykę

Leszek Pietrzak

Historia Olega Pienkowskiego to najbardziej fascynująca, a zarazem najbardziej tragiczna historia wywiadowcza czasów zimnej wojny

Pienkowski był funkcjonariuszem rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który postanowił szpiegować dla Amerykanów. Efekty jego pracy szpiegowskiej trafiały na biurko samego prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Dzięki temu Amerykanie znali potencjał nuklearny Związku Sowieckiego. W czasie kryzysu kubańskiego dało im to przewagę psychologiczną nad Sowietami. Pienkowski za swoje szpiegostwo zapłacił najwyższą cenę. Jego śmierć, udokumentowana za pomocą specjalnego filmu, posłużyła służbom sowieckim do odstraszania tych, którzy w przyszłości zapragnęliby pójść jego drogą.

Był upalny wieczór 12 sierpnia 1960 r. Dwóch młodych Amerykanów, którzy zaledwie kilka dni wcześniej przybyli do sowieckiej stolicy, postanowiło udać się na wieczorny spacer. Gdy dotarli do nadbrzeża rzeki Moskwy, postanowili przejść Mostem Krymskim na drugą stronę rzeki. Szli wolnym krokiem, prowadząc ze sobą ożywioną rozmowę, gdy nieoczekiwanie zastąpił im drogę przysadzisty, rudowłosy mężczyzna, który natychmiast wyjął spod poły marynarki dwie koperty i wręczył je Amerykanom. Zdążył jeszcze po angielsku dodać, że koperty mają przekazać CIA w amerykańskiej ambasadzie. Po czym natychmiast rozpłynął się w ciemnościach. Odbiorcy kopert byli całkowicie zaskoczeni niecodzienną sytuacją. W pierwszej chwili zdawało im się, że padli ofiarą prowokacji, zwłaszcza że przed przyjazdem do Moskwy wielokrotnie ich ostrzegano, aby zachowali ostrożność, ponieważ sowieckie KGB poluje na takich ludzi jak oni tylko po to, aby uwikłać ich w szpiegostwo i aresztować. Młodzi Amerykanie po krótkiej rozmowie zdecydowali, że nie będą zaglądać do kopert i odniosą je do ambasady amerykańskiej. Zaledwie godzinę później przekazali koperty urzędnikowi, który od razu się zorientował, że ma do czynienia z zupełnie nietypową sprawą. Jedna z otwartych kopert zawierała list z ofertą pracy dla Amerykanów i garść informacji o znaczeniu wojskowym. List był podpisany czytelnie: pułkownik Oleg Pienkowski. Druga koperta zawierała precyzyjnie opisany sposób, w jaki moskiewska rezydentura CIA może się z nim skontaktować.

Tuż przed północą obie koperty trafiły w ręce samego szefa rezydentury w Moskwie. Ten szczegółowo przestudiował ich zawartość. Jednak taki sposób złożenia oferty współpracy wydawał mu się mocno podejrzany. Był przekonany, że po raz kolejny Sowieci usiłują podsunąć CIA fałszywego informatora i w całej sprawie trzeba zachować wyjątkową ostrożność. Jednak jeszcze tej nocy wysłał tajny meldunek do centrali i poinformował o zaistniałym zdarzeniu. Liczył, że wiarygodność autora oferty zostanie właściwie oceniona i zapadnie decyzja, co dalej robić.

Zwyczajny czekista

Oleg Władimirowicz Pienkowski urodził się 23 kwietnia 1919 r. na Kaukazie, gdzie jego ojciec pracował jako inżynier górnictwa. W 1938 r. rozpoczął służbę w Armii Czerwonej. Jako obiecujący kandydat został skierowany do Kijowskiej Szkoły Artylerii, którą ukończył z bardzo dobrymi wynikami. Jako członek partii z nieposzlakowaną przeszłością szybko piął się po szczeblach kariery wojskowej. 17 września 1939 r., jako oficer polityczny baterii wchodzącej w skład 1. Frontu Zachodniego, brał udział w agresji na Polskę, a od listopada 1939 r. do marca 1940 r. w wojnie sowiecko-fińskiej. Podczas wojny z hitlerowskimi Niemcami Pienkowski walczył m.in. w 323. pułku artylerii przeciwpancernej, nad którym następnie objął dowodzenie. Był czterokrotnie ranny i wielokrotnie odznaczany za bohaterstwo na polu bitwy. Potem trafił do Zarządu Politycznego Moskiewskiego Okręgu Wojskowego. Oceniano go jako jednego ze zdolniejszych oficerów, z dużymi perspektywami na dalszą karierę.

I właśnie wtedy zainteresował się nim sowiecki wywiad wojskowy GRU. W końcu 1946 r. został formalnie zwerbowany. Jego dalsza kariera przebiegała błyskawicznie. W 1948 r. ukończył Akademię Wojskową im. Frunzego, a w 1953 r. Wojskową Akademię Dyplomatyczną ze specjalnością w zakresie wywiadu strategicznego. Po jej ukończeniu został mianowany oficerem GRU i rozpoczął cykl intensywnego szkolenia. W 1955 r. pojechał na swoją pierwszą misję, do Ankary, jako attaché wojskowy tamtejszej sowieckiej ambasady. W rzeczywistości był szefem rezydentury GRU w stolicy Turcji. Gdy wrócił do Moskwy, centrala postanowiła go skierować na kurs broni rakietowej w Akademii im. Feliksa Dzierżyńskiego. Specjalizacja rakietowa Pienkowskiego była ściśle zaplanowana pod ówczesne potrzeby sowieckiego mocarstwa. Zaczynał się bowiem czas, gdy rakiety z głowicami jądrowymi mogły zadecydować o wygranej w nowej wojnie i losach całego świata. Amerykańsko-sowiecki wyścig zbrojeń nabierał rozpędu. Z perspektywy GRU zdobycie tajnych informacji na temat amerykańskich rakiet było wówczas na wagę złota. Dlatego po ukończeniu kursu rakietowego w 1959 r. został skierowany do Państwowego Komitetu Koordynacji Prac Naukowo-Badawczych. Tam miał zdobyć praktyczną wiedzę na temat tego, jakie braki mają sowieccy konstruktorzy i co należy wykraść Zachodowi. Kariera zawodowa Pienkowskiego rozwijała się więc bez przeszkód.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez