Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Ukrainska Powstancza Armia odpowiada za ludobojstwo Polakow na Kresach i wspolprace z niemieckim okupantem

UPA pod lupą

Joanna Demcio

Opublikowane w internecie archiwalne dokumenty OUN i UPA z lat 1942–1947 pokazują, jak narastał konflikt polsko-ukraiński

My konopie wyrywałyśmy..., a idą nasi chłopcy, banderowcy, pewnie z 8 osób. I mama była z nami. I oni mówią: »Ciociu, dzień dobry, dobrego zdrowia, tam między wami nie ma Polaków?«. Mama mówi: »Nie, nie ma Polaków, tu są tylko moje dziewczyny«. Jakiś obcy zagląda w konopie, my tak troszkę przysiadłyśmy, schowałyśmy się, a on tak obejrzał, ale to był obcy. A jakby to był miejscowy i by zastał te dwie Polki – to by nas wszystkich zastrzelili..." – tak w ukraińskim programie „Reportaż specjalny" opowiada o spotkaniu z oddziałem Ukraińskiej Powstańczej Armii Marija Boryszkewycz, mieszkanka Wołynia.

Teraz do odtworzenia tragedii wydarzeń na Kresach mamy do dyspozycji nie tylko wspomnienia świadków tamtych zdarzeń. W ubiegłym tygodniu jako pierwsi podaliśmy informację o udostępnieniu na stronie ukraińskiego serwisu Elektroniczne Archiwum Ukraińskiego Ruchu Wyzwoleńczego (avr.org.ua) kompletu 380 archiwalnych dokumentów dotyczących polsko-ukraińskiego konfliktu z czasów II wojny światowej. Są to głównie materiały OUN i UPA z lat 1942–1947 pochodzące z Oddziału Archiwum Państwowego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i ukraińskiego Centralnego Archiwum Państwowego. Co ciekawe, IPN nie ma zielonego pojęcia o tej publikacji, pomimo zapewnień o ścisłej współpracy z Ukraińską Służbą Bezpieczeństwa.

Przeglądając dokumenty, możemy śledzić narastający konflikt w relacjach polsko-ukraińskich. Jeszcze w latach 1941–1942 przywódcy OUN w swoich wystąpieniach do Polaków mówią o wspólnym wrogu, któremu powinni się razem przeciwstawić. Począwszy od 1943 r., padają zupełnie inne, groźniejsze słowa.

Czas nienawiści

Jednym z ważniejszych wątków jest kwestia współpracy ukraińskich nacjonalistów z Niemcami. We wspomnianym „Reportażu specjalnym" autor, opowiadający historię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, mówi jedynie o wydanym przez nich akcie niepodległości na początku II wojny światowej, następnie od razu przechodzi do aresztowania przez hitlerowców Stepana Bandery i Jarosława Stećki, przywódców OUN. Podobną wiedzę na ten temat posiada przytłaczająca większość Ukraińców. Całkowicie pomija się niezbyt chwalebny okres ścisłej współpracy z Niemcami. Zapomniano między innymi o wydarzeniach, które miały miejsce pod lwowską operą, kiedy to Ukrainki w wyszywanych koszulach i wiankach na głowie chlebem i solą witają niemieckich żołnierzy. „OUN, wbrew prowokującym informacjom szkodników ukraińskiej sprawy, nie ma zamiaru walczyć przeciwko Niemcom. OUN będzie przeciwstawiać się wszelkim przejawom niezorganizowanej, emocjonalnej reakcji, która jest pozbawiona jakiegokolwiek politycznego realizmu i zrozumienia obecnej sytuacji. To właśnie ci, którzy tak postąpią, nawet z najlepszymi zamiarami, wyjątkowo zaszkodzą ukraińskiej sprawie" – czytamy w Ogłoszeniu Krajowej Egzekutywy OUN z sierpnia 1941 r. – To było taktyczne zagranie, na zasadzie, że na razie nam jest tak wygodnie – tłumaczy prof. Tadeusz Rutkowski, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego. – W 1941 r. Niemcy byli witani na ziemiach dawnej Polski jako ktoś, kto wybawia przed Sowietami, jako ktoś, kto ochroni ludność przed zbrodniami ze strony sowieckiej. Dopiero po jakimś czasie się okazało, że okupacja niemiecka jest równie brutalna, że ludzie wciąż są wykorzystywani, wtedy te nastroje uległy zmianie – dodaje prof. Rutkowski.

Nastroje wśród ludności ukraińskiej zmieniają się także wraz z podsycaniem atmosfery nienawiści. „Nie chlebem i mlekiem należy ich witać, ale ogniem, wrzątkiem, kulami, kosami, siekierami, widłami, tym, co w ręce akurat trafi. Bij, rżnij, katuj na każdym kroku, gdzie tylko ich spotkasz. Niech Ukraina dla każdego kata piekłem będzie, każdy będzie musiał zginąć taką samą śmiercią, jaką sam nam szykuje" – te oświadczenie wydane przez przywódców Ukraińskiej Powstańczej Armii w czerwcu 1943 r., choć skierowane było przede wszystkim przeciwko Niemcom, stanowiło jednak zapowiedź zbliżających się wydarzeń na Wołyniu.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej