Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Kasta nietykalnych

Jan Piński

W lipcu 2002 r., dzień po aresztowaniu Romana Kluski pod absurdalnymi zarzutami, wojskowa komenda uzupełnień na podstawie prawa na czas wojny próbowała zająć należące do niego samochody terenowe.

Aby nie trafić do więzienia, Kluska musiał wpłacić 8 mln zł kaucji. Gdy sąd stwierdził, że aresztowanie było niesłuszne, przyznał mu odszkodowanie w wysokości... 5 tys. zł. W tym czasie 8 mln zł, które przedsiębiorca wpłacił na konta prokuratury, dały Skarbowi Państwa ponad siedem razy tyle z odsetek. Nigdy nie oddano mu tych pieniędzy. Nigdy nie wyjaśniono, dlaczego wojsko próbowało mu zająć samochody. Nigdy nie ukarano winnych ataku na niego.

Władza i urzędnicy w Polsce nigdy nie ponoszą konsekwencji swoich bezprawnych działań. Kolejne ekipy stosują względem siebie taryfę ulgową. Przed Trybunałem Stanu skazano w III RP tylko dwie osoby: Dominika Jastrzębskiego (ministra współpracy gospodarczej z zagranicą w rządzie Mieczysława Rakowskiego) i Jerzego Ćwieka (prezesa Głównego Urzędu Ceł w latach 1985–1990), oskarżonych o dopuszczenie do afery alkoholowej. Kary były symboliczne: pięć lat zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk i utrata biernego prawa wyborczego w tym czasie. Chociaż dwa lata temu wprowadzono prawo o odpowiedzialności urzędników za ich decyzje, do tej pory nikogo na jego podstawie nie skazano.

Równie ulgowo jest traktowana korupcja. I nie chodzi tylko o słynną sprawę Beaty Sawickiej, którą prawomocnie uniewinniono, chociaż wzięła łapówkę. Gdy w 2005 r. komisja śledcza ds. afery PKN Orlen stwierdziła, że politycy i oficerowie tajnych służb brali łapówki od firm dostarczających ropę do polskich rafinerii, to do prowadzenia śledztwa oddelegowano... jednego prokuratora.

W Polsce urzędnicy tworzą kastę nietykalnych. Od 1990 r. ich liczba wzrosła trzykrotnie i wynosi już ponad 443 tys. Mimo kryzysu dostają premie i podwyżki. Jak przekonuje Roman Kluska w rozmowie z „Uważam Rze", żeby utrzymać armię urzędników, państwo musi grabić, ile wlezie. Ludzie mają już tego dość. Ale zamiast bić głową w mur, wyjeżdżają z Polski. Wolą gdzie indziej płacić podatki.

Dlaczego tak jest? Czyżby dlatego, że – jak ujął to Milo Minderbinder w „Paragrafie 22" – są interesy, na których wszyscy zarabiają?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez