Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Linda McAvan

Stracimy przez farmaceutycznych lobbystów w Brukseli?

Krzysztof Galimski

W Parlamencie Europejskim trwają prace nad nową dyrektywą tytoniową, która ma zakazać produkcji i sprzedaży papierosów mentolowych i typu slim. To uderzenie w palaczy jest – jak zwykle – motywowane dbałością o nasze zdrowie.

Jednak jak wynika z informacji, do których dotarliśmy, sprawa może mieć drugie dno. Jeżeli opracowywane właśnie przepisy wejdą w życie, skorzystają na nich koncerny farmaceutyczne. W grę wchodzą dziesiątki milionów euro rocznie, więc w Brukseli dochodzi do lobbingu na niespotykaną skalę.

Sprawozdawcą projektu, czyli tzw. raporteurem, jest Linda McAvan, brytyjska europosłanka należąca do frakcji Socjalistów i Demokratów. Jest znaną aktywistką antynikotynową. Początek jej prac nad dyrektywą tytoniową (TPD) w zadziwiający sposób zbiega się w czasie z podjęciem pracy w brukselskim biurze firmy lobbystycznej Burson-Marsteller Davida Harleya, który przez wiele lat był wysokiej rangi politykiem SiD i kolegą europosłanki w prezydium tego ugrupowania. Teraz jego klientami są największe firmy farmaceutyczne – m.in. Johnson & Johnson oraz Pfizer. – Tu chodzi tylko o pieniądze – nie ma wątpliwości europoseł Zbigniew Ziobro (Solidarna Polska). – Tam jest ogromny lobbing. Biegają zawszystkimi europosłami. Ja się z nimi ani razu nie spotkałem, ale ciągle proponują wyjazdy, kolacyjki. To jest ukryta korupcja. Najlepiej pokazała to słynna brytyjska prowokacja dziennikarska rok temu, gdzie trzej prominentni europosłowie zobowiązali się przepchnąć ustawę w zamian za 100 tys. euro – dodaje były minister sprawiedliwości.

Jeśli europosłowie uchwalą nową dyrektywę tytoniową, koncerny farmaceutyczne zarobią krocie

Dlatego nie dziwi, że szefowie największych firm sektora farmaceutycznego, w tym takich gigantów jak Johnson & Johnson, Pfizer i GlaxoSmithKline, wystosowali w listopadzie 2011 r. list do ówczesnego przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso, w którym domagają się natychmiastowego przyspieszenia prac nad wprowadzeniem TPD.  Co więcej, wymagają, by nie badać, jakie skutki przyniosą nowe przepisy. „Ocena skutków regulacji jest oczywiście niezwykle ważna do stworzenia odpowiedzialnego prawodawstwa, jednakże jak stwierdzono w rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczącej niezależności w ocenie skutków regulacji, nie może ona »prowadzić do większej biurokracji i niepotrzebnych opóźnień w procesie legislacyjnym« oraz »być nadużywana jako sposób blokowania niepożądanych przepisów prawnych«. Ponadto ocena skutków regulacji nie zastępuje procesu kształtowania  polityki prowadzonej przez Radę i Parlament. Stoimy na stanowisku, że dalsze opóźnienia są nie do zaakceptowania" – czytamy w liście. Ale pod tym żądaniem widnieją nie tylko podpisy szefów koncernów, lecz również europosłanki McAvan.

– To jest poważny powód do dokonania oceny, czy osoba sprawozdawcy jest tu rzeczywiście bezstronna – komentuje nasze informacje europoseł Andrzej Grzyb z PSL.

Swoje zaangażowanie w lobbing na rzecz nowej dyrektywy firmy farmaceutyczne tłumaczą troską o zdrowie ludzi. To jedna strona medalu. Faktem jest jednak, że każde utrudnienie życia palaczom jest dla nich warte olbrzymie pieniądze w postaci wzrostu sprzedaży produkowanych przez nich pigułek, plastrów czy gum pomagających rzucić palenie. Dodatkowo koncerny chcą, by tzw. e-papierosy zarejestrowano jako wyrób medyczny, co pozwoliłoby jeszcze bardziej zwiększyć ich zyski kosztem firm tytoniowych. Co ciekawe, 8 maja tego roku w PE odbyło się szkolenie na temat e-papierosów. Zorganizowała je... europosłanka McAvan. Jak stwierdziła, należy uznać je za produkt medyczny, regulowany i jednocześnie zabronić wersji smakowych. Faktycznie oznaczałyby to, że prawo do ich wprowadzania na rynek miałyby wyłącznie koncerny farmaceutyczne. – Tam jest olbrzymi konglomerat, zestawienie ludzi z różnych kultur politycznych. Przez ten cały galimatias rozmiar lobbingu czy wręcz korupcji jest olbrzymi. Takie działania uderzają w nasze narodowe interesy pod płaszczykiem szlachetnych idei. Często firmy lobbingowe mają olbrzymi wpływ na stanowione w Unii prawo. Duże korporacje zobaczyły łatwy sposób załatwiania swoich interesów. Korupcja kwitnie i jest to fatalne, bo przez to wielkie koncerny blokują polskie małe i średnie przedsiębiorstwa – wyjaśnia europoseł Ziobro.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość