Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Czekając na Godota

Artur Heliak

Donald Tusk ponoć całkiem poważnie rozważa zmianę ordynacji wyborczej. Ale nie na jednomandatową, tylko taką, która ma uniemożliwić PiS sięgnięcie po władzę

Co drugi młody bez pracy, średnie bezrobocie wynoszące 26,8 proc. Zadłużenie na poziomie 88,2 proc. PKB z prognozą 100 proc. na koniec roku. Kwitnąca korupcja i brak szans na zmiany. To nie republika bananowa. To królestwo Hiszpanii.

Ciągnący się przez ostatnie pół roku skandal związany z nielegalnym finansowaniem rządzącej Hiszpanią prawicowej Partii Ludowej zakończył się niczym. Premier Mariano Rajoy oskarżany o przyjmowanie gotówki pochodzącej z nielegalnego szwajcarskiego konta wszystkiego się wyparł. Stwierdził, że nic nie wie o trwającym od 20 lat procederze, mimo że z opublikowanych przez dziennik „El Pais" odręcznych notatek Luisa Barcenasa, aresztowanego skarbnika partii, jasno wynika, iż pieniądze dostawał również Rajoy. Konto w Szwajcarii miało być zasilane przez przedsiębiorców, którzy wygrywali przetargi publiczne, głównie w branży budowlanej.

Trzy czwarte Hiszpanów uznało tłumaczenia premiera za nieprzekonujące, ale jego stanowisko pozostaje niezagrożone. Dlaczego samooczyszczenia w partii nie będzie? Powód jest typowy dla ordynacji proporcjonalnych. Bezpośredni wpływ Rajoya na układanie list wyborczych sprawia, że oskarżany o łapownictwo przewodniczący może liczyć w partii na pełne poparcie. Taki obrót spraw spowodował, że sami Hiszpanie zwątpili w sens protestowania. Ulice się uspokoiły. Bo czy w ich wypadku można mówić o jakiejkolwiek realnej, sensownej alternatywie? Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że obalając rząd, oddadzą władzę w ręce socjalistów, których uczciwość też jest wątpliwa, a dodatkowo spoczywa na nich odpowiedzialność za doprowadzenie Hiszpanii do katastrofy gospodarczej. Koło się zamyka, dług rośnie, łapówki pewnie nadal płyną szerokim strumieniem. Trwa oczekiwanie na Godota.

Warszawa huczy od plotek na temat możliwego wstrzymania partiom finansowania z budżetu. Donald Tusk ma się poważnie zastanawiać nad spełnieniem jakże nośnego i popularnego wśród opinii publicznej postulatu: zakręcenia kurka z pieniędzmi. W zeszłym roku było to około 130 mln zł – taką kwotą w ramach subwencji i zwrotu za kampanię wyborczą zasililiśmy partie. Rzecz jasna ta kwota nie obejmuje diet i wydatków na utrzymanie biur poselskich. Na to są dodatkowe środki. Jako że większość pieniędzy z subwencji idzie na wypłaty, a nie na przykład na analizy prawne proponowanych ustaw, to mimo tych gigantycznych wydatków posłowie nadal często głosują bez żadnej wiedzy na temat skutków stanowionego przez nich prawa.

Pomysł odcięcia partii od bud-żetowych pieniędzy zyskuje jednak nowy wymiar, gdy weźmiemy pod uwagę, że skarbnikowi PO udało się odłożyć na koncie ponad 60 mln zł. Chodzą słuchy, że „wpadka" z cygarami, garsonkami i sushi serwowanym na hostessach to nie był przypadek, ale przemyślana gra z mediami i opinią publiczną. Jeśli premier chce grać fair, to powinien jednocześnie zgłosić pomysł zwrócenia zaoszczędzonej kwoty do budżetu lub przeznaczenia jej na szczytny cel. Albo zaplanować wprowadzenie nowych reguł dopiero w następnych wyborach. Już wkrótce poznamy lepiej jego intencje. Projekt ma być rozpatrzony tuż po wakacjach.

W jednomandatowych okręgach wyborczych najważniejsza jest jakość kandydata

Taki obrót spraw ustawiłby pod ścianą pozostałe partie. PiS zaoszczędziło około 10 mln zł, SLD niecałe 3 mln zł. Dysproporcja jest tak wielka jak różnica w zdolności koalicyjnej dwóch największych graczy. Gdyby szef PO przeprowadził reformę finansowania partii, Jarosław Kaczyński otrzymałby kolejny argument, by zmienić swoje podejście do jednomandatowych okręgów wyborczych. Te bowiem w dużym stopniu uniezależniają efektywność kampanii od liczby zer na koncie. W JOW najważniejsza jest jakość kandydata – musi być znany, cieszyć się zaufaniem lokalnej społeczności i być gotowy do prowadzenia kampanii ze szczególnym uwzględnieniem spotkań osobistych. Billboardy oraz emisje spotów w telewizji i radiu schodzą na dalszy plan.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE