Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Patriotyzm się opłaca

Mariusz Świder

Ponad 30 mln rozsianych po świecie Polaków to kapitał, którego nasz kraj zupełnie nie wykorzystuje

Zrobiono kiedyś taki eksperyment: kilkunastu podstawionych ludzi zaczęło biec ulicą i wykrzykiwać do przechodniów: „Biją naszych!". Prawie wszyscy pytali „gdzie", a nie „kogo" i kim są ci „nasi".

Dlatego dla większości ludzi tak ważny jest patriotyzm: przywiązanie do narodu lub kraju, utożsamianie się z nimi, poczucie przynależności. Dla niektórych będzie to raczej wspólnota kulturowa (Rosjanie, Brytyjczycy, Amerykanie), dla innych etniczna (Polacy, Niemcy, Węgrzy), jeszcze dla innych – religijna (Żydzi, Koptowie), państwowa (Meksykanie, Amerykanie, Argentyńczycy) czy plemienna (Rwanda). Dla Polaków czy Niemców ich rodakami będą potomkowie zesłańców do Kazachstanu, od dawna niemówiący w swych ojczystych językach. Z kolei Francuzi nie mogliby pojąć, jak ktoś może się uważać za Francuza, jeśli nie zna w ogóle francuskiego. Nieznajomość języka kompletnie nie przeszkadza Walijczykom czy Szkotom w wyznawaniu swojego patriotyzmu.

Ta wspólnota ma konkretny wymiar ekonomiczny i gospodarczy. Niemcy czy Francuzi, jeżeli mają wybór, zawsze będą kupować produkt krajowy. Będą także zatrudniać swoich krajanów. Nie do pomyślenia jest, aby szefem dużej państwowej firmy został np. Turek albo Arab.

Państwo silne kulturowo i gospodarczo może świadomie i efektywnie wspierać polskość w kraju i poza jego granicami, wpływać na edukację patriotyczną w sumie prawie 70 mln Polaków. Z państwa silnego i zamożnego nasi rodacy byliby dumni, lepiej by się z nim utożsamiali. Rzadziej by emigrowali, częściej wracali... Choć emigracja tak naprawdę nie jest samym złem i porażką, jak to niektórzy chcą przedstawić. Emigranci propagują polskość za granicą, stymulują wymianę gospodarczą, kontakty, napływ kapitałów do Polski. Te ponad 30 mln rozsianych po świecie Polaków to kapitał kompletnie niewykorzystywany przez Polskę. Kolejne rządy nic nie robią, aby ich integrować z krajem. Oczywiście nie każdy ma takie tradycje ekonomicznego i kulturowego wykorzystywania diaspory jak Żydzi, ale ich przykład najlepiej pokazuje, jakie można czerpać z tego korzyści.

Autor jest arabistą i politologiem, byłym radcą w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE