Najnowsza interwencja Uważam Rze

Gory Czerskiego, nazwane tak na czesc wybitnego polskiego badacza i odkrywcy

Jak Polacy cywilizowali Syberię

Krzysztof Jóźwiak

Nasi rodacy mają olbrzymi wkład w zbadanie i rozwój Syberii. Ten pozytywny aspekt wspólnej polsko-rosyjskiej historii przypomniała niedawno wyprawa zorganizowana przez znanego podróżnika Jacka Pałkiewicza

Syberia – kilka dźwięcznych głosek, które opisują ogromny obszar rozciągający się między Uralem i Oceanem Spokojnym. W uchu Polaka ta tajemnicza i egzotyczna nazwa brzmi jednak złowrogo, przywołuje wizje wynędzniałych zesłańców, katorżników i więźniów sowieckich łagrów. W polskiej tradycji, historii i literaturze Syberia to „więzienie narodów" i „nieludzka ziemia", symbol cierpienia i zniewolenia setek tysięcy naszych rodaków. Jest to obraz jak najbardziej prawdziwy, aczkolwiek niepełny. Mało kto zdaje sobie dzisiaj sprawę, że Syberia miała także łagodniejsze i zdecydowanie bardziej przyjazne oblicze. W drugiej połowie XIX w. stała się dla  licznej rzeszy Polaków miejscem, gdzie mogli zrealizować swoje pasje naukowe, podróżnicze i ekonomiczne. Wielu z nich przyczyniło się do oswojenia rozległych dziewiczych obszarów, często było jedynymi rozsadnikami europejskiej cywilizacji na tym terenie. Zwykle wyruszali na Syberię w kibitkach lub zesłańczymi „etapami", z wysokimi wyrokami za udział w powstaniu styczniowym. Kiedy po pewnym czasie reguły odbywania kary stawały się mniej uciążliwe, często już z własnej woli, zafascynowani przyrodą i możliwościami, jakie daje Syberia, rozpoczynali pionierskie prace badawcze. Ich los zwykle zależał od nich samych, od ich wykształcenia, przedsiębiorczości i determinacji.

Inny aspekt obecności Polaków w tym rejonie świata to dobrowolna emigracja zarobkowa. Po powstaniu listopadowym i styczniowym z zaboru rosyjskiego bez zewnętrznego przymusu, za chlebem, udawały się na wschód coraz liczniejsze grupy chłopów, robotników, lekarzy, prawników, inżynierów i kupców, którzy kolonizowali i zagospodarowywali odległe i zupełnie dla nich egzotyczne krainy.

Szacuje się, że co piąty mieszkaniec Syberii ma polskie korzenie

Polska literatura i sztuka w kontekście Syberii bardzo rzadko wychodziły poza martyrologiczne ramy. „Sybir" próbowali demitologizować m.in. Igor Newerly we „Wzgówrzu Błękitnego Snu" i Stanisław Maria Saliński we wspomnieniach zatytułowanych „Ptaki powracają do snów", gdzie opisał losy przedstawicieli polskiej inteligencji, budujących zręby cywilizacji na dalekich rubieżach Imperium Rosyjskiego. Podobne obrazy znajdziemy w monumentalnym dziele Juliana Glaubicza Sabińskiego pt. „Dziennik syberyjski".

Po latach tym właśnie tropem postanowił pójść znany odkrywca i podróżnik Jacek Pałkiewicz. Celem zorganizowanej w lipcu tego roku wyprawy „Szlakiem polskich badaczy Syberii" było przede wszystkim przypomnienie zasług zesłańców, m.in. słynnej trójki: Aleksandra Czekanowskiego, Jana Czerskiego i Benedykta Dybowskiego, którzy w skrajnie trudnych warunkach stworzyli prawdziwą epopeję w eksploracji Bajkału i innych rejonów Syberii. Ich imionami nazwano pasma górskie, szczyty, przełęcze, doliny, miasta.

Niewiele jednak zabrakło, aby najbardziej znany z trójki badaczy – Benedykt Dybowski – nigdy nie trafił na Syberię. W 1864 r. Rosjanie skazali go bowiem na karę śmierci.

Odkrywcy błękitnego oka Syberii

Kiedy 26 marca 1864 r. Dybowski zostaje aresztowany i trafia do celi X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, jest już uznanym naukowcem i jednocześnie (z punktu widzenia Rosjan) buntownikiem recydywistą. Gruntowne wykształcenie w zakresie medycyny i nauk przyrodniczych zdobywa podczas studiów na uniwersytetach w Dorpacie, Wrocławiu i Berlinie. Już wtedy aktywnie włącza się w działalność niepodległościową. Po raz pierwszy trafia do więzienia za udział w manifestacji patriotycznej w katedrze wileńskiej. W 1862 r. rozpoczyna pracę w Szkole Głównej w Warszawie, jednak jego kariera profesorska zostaje przerwana przez wybuch powstania styczniowego. Dybowski bierze w nim czynny udział – piastuje wysokie stanowisko komisarza Rządu Narodowego na Litwę i Białoruś. Po upadku powstania carski sędzia nie ma litości, skazuje Dybowskiego na śmierć przez powieszenie. Wstawiają się za nim niemieccy koledzy zoolodzy, którzy za pośrednictwem kanclerza Bismarcka wypraszają u cara złagodzenie kary. Ostatecznie wyrok brzmi: 12 lat katorgi.

Poprzednia
1 2 3 4 5

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez