Najnowsza interwencja Uważam Rze

Kreskówki z pola walki

Agnieszka Niemojewska

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że żyjemy w epoce dyktatury relacji medialnej. Wydarzenia nabierają sensu i zyskują rangę dopiero w trakcie ich relacjonowania, relacja wyróżnia lub bagatelizuje stopień zaangażowania uczestników, podsuwa odbiorcy „słuszną" interpretację i dokonuje oceny postaw.

Krótko mówiąc, relacja nie informuje o przebiegu wydarzenia, lecz je stwarza. A zarazem podlega ograniczeniom swojego gatunku: upraszcza, akcentuje punkt widzenia jej autora, preferuje opinie jednoznaczne i postacie jednowymiarowe – wyidealizowane lub potępione, a do tego gna przed siebie w tempie sprawozdawczym, gubiąc szczegół, niuans i głębsze pokłady znaczeń. Te dominanty formalne stają się szczególnie natrętne, gdy mamy do czynienia z relacją z wydarzeń o globalnym zasięgu oddziaływania, na przykład z konfliktów zbrojnych o wymiarze wielonarodowym.

Marcus Luttrell, były żołnierz Navy SEALs, znany już czytelnikom jako autor książki „Przetrwałem Afganistan", która w Stanach wywołała pewne kontrowersje wśród znawców tematu, w najnowszej pozycji dokonuje podsumowania swojej służby w legendarnej formacji i równocześnie stara się opisać kulisy jej działania na tle długotrwałych interwencji militarnych w Iraku i w Afganistanie, o ile oczywiście nie koliduje to z zasadami zachowania tajemnicy. Rezultat nie budzi zachwytu. Może nadmiar zaangażowania emocjonalnego nie sprzyja literackiemu dystansowi, może współpraca ze współautorem – Jamesem Hornfischerem – dała wyniki nie całkiem zgodne z zamierzeniami, dość powiedzieć, że ten przykład współczesnej literatury faktu jest wzorcowym produktem swoich czasów: dynamiczną, lecz bardzo pobieżną relacją z tendencją do kreowania raczej baśniowo oszlifowanej wizji rzeczywistości. I nie chodzi tu o to, żeby żołnierz snujący wspomnienia zdobył się na epicki rozmach czy artystycznie poruszającą kompozycję tonu lirycznego i drastycznej dosłowności, czego oczekiwać możemy od tych, których orężem jest pióro. Po prostu trudno się oprzeć wrażeniu, że Luttrell, kiedy pracował nad książką, myślał już o jej ekranizacji, i to adresowanej do jak najszerszej widowni (warto przypomnieć, że poprzednia publikacja Luttrella doczekała się popularnej wersji filmowej).

Czytelnika oczekującego od twórcy książki czegoś więcej może zatem rozczarowywać przesadna prostota tej wizji, znajdująca wyraz w konstatacjach mało oryginalnych i niemal naiwnych: „Zwykli mieszkańcy Ar-Ramadi, tak jak wszyscy porządni ludzie na całym świecie, nie chcą, by wokół ich domów toczyła się wojna, a ich rodziny żyły w poczuciu nieustannego zagrożenia", „Wspólne życie z komandosem Navy SEALs to poważna sprawa. Małżeństwo z kimś takim jest znacznie trudniejsze, niż wydaje się większości ludzi". W podobnym duchu autor konstruuje wizerunki bohaterów książki. Kreśli portrety wojowników bez skazy, doskonałych towarzyszy broni i profesjonalistów całkowicie oddanych sprawie, a przy tym wspaniałych kompanów i godnych tego określenia – braci, wiernych sobie i ideałom aż do końca. Obraz to imponujący, ale niewiarygodny, bo poza nielicznymi wyjątkami nie ma tu miejsca na zwyczajny chaos, zderzanie się odmiennych osobowości, uleganie słabościom czy po prostu ludzkie błędy. Co podwójnie utrudnia lekturę. Czytelnik zastanawia się bowiem, czy sięgnął po fabularyzowany zapis doświadczeń czy po broszurę rekrutacyjną, bo książka Luttrella po prostu reklamuje ten rodzaj służby ojczyźnie. Ale jest jeszcze jeden poważniejszy problem, jeśli chodzi o odbiór. Ci niemal filmowi „nieustraszeni" w pewnej chwili tracą wiarygodność, stają się dla dojrzalszego odbiorcy plejadą postaci fikcyjnych i przez swoją fikcyjność bardzo odległych od realności i granic empatii zwykłego zjadacza fabuł – a przecież ma to być opowieść o ludziach prawdziwych działających w ekstremalnych warunkach.

I dlatego szkoda, że książce Luttrella bliżej do serialowego wzięcia w nawias niż do odczuwanego przez skórę dramatu bohaterów ze „Szkiców spod Monte Cassino" czy choćby prozy Corneliusa Ryana. Ale to było dawno temu.

Marcus Luttrell, James D. Hornfischer
Na linii ognia. Navy SEAL na wojnie
Znak literanova

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez