Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Dotarło do mnie pismo z biura Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która pod groźbą rozstrzelania domaga się sprostowania informacji zawartych w poprzedniej „Mowie nienawiści".

Przypominam, że chodziło o pseudonim szefa SKW, imprezy firmowe oraz fascynację grawitacją ściągającą na ziemię przedmioty cięższe od powietrza. Rozwałka pod murem to nic przyjemnego, więc w skrócie przedstawiam zawartość dementi: generał Nosek nie przechodził żadnych szkoleń, w SKW pracują sami abstynenci, poza tym cała kadra Służby Kontrwywiadu Wojskowego była po 10 kwietnia 2010 r. zbyt „przygnębiona", by myśleć o libacjach. Jednocześnie nie zdementowano pseudonimu Rzyguś, którym określany jest szef SKW pan Nosek, dodano jednak, że „wszyscy żołnierze, funkcjonariusze i pracownicy cywilni SKW wyrażają oburzenie".

Co do stanu przygnębienia – chłopaki zdają się pisać prawdę. Musiało być ono całkiem spore i oczy naszych dzielnych szpionów skryć mgłą rozpaczy, skoro umknęło im, że ambasador RP przy Kremlu Tomasz Turowski tak bardzo nie współpracuje z Rosjanami, że ci wcale, ale to wcale nie kupili mu w centrum Moskwy luksusowego mieszkania, a obecnie nie dodali mu do pakietu limuzyny z kierowcą legitymującym się etatem w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa. Mając na uwadze dobro naszego kraju, donoszę o tym za „Warszawską Gazetą" w nadziei, że informacja ta wyrwie dzielnych „żołnierzy, funkcjonariuszy i pracowników cywilnych" ze smoleńskiej zadumy i wreszcie wezmą się do roboty. Ku chwale ojczyzny, towarzysze.

Przy okazji. Na wypadek gdyby nasi dzielni szpiedzy przespali inną rewelację, spieszę poinformować, że generał Nosek ma obecnie w nosie temat swoich szkoleń z lat 90., pseudonimów nadanych mu przez kolegów i kłopotów żołądkowych. Chłop już nie jest waszym szefem. Krążą pogłoski, że ze stanowiskiem ma się pożegnać także szef Agencji Wywiadu, opisywany już przeze mnie na początku września Maciej „Czopek" Hunia. Ten tak się nimi przejął, że podobno wisi na klamce u Jarosława Gowina, licząc na ratunek z jego strony. Najwyraźniej chłopina przespał fakt, że Gowin może już jedynie podrapać go za uszkiem...

A co tam u Jarosława Gowina? Szczerze? A kogo obchodzi, co u Jarosława Gowina?

O wiele ciekawsze rzeczy dzieją się na prawicy, zwanej też lewicą. Adam Hofman odwiedził Monikę Olejnik i oznajmił, że Jarosław Kaczyński jest inspirowany przez służby specjalne oraz zajmuje się pisaniem paszkwili mających zdezawuować obóz patriotyczny. Nie, nie był na cyku, mówił to całkiem poważnie. Odnosił się bowiem do autora książki „Zabijajcie polityków", któremu rodzice w swej niebywałej złośliwości dali na imię Jarosław (nazwisko Kaczyński automatem zyskał po ojcu). Zanim pisowcy wpadną na pomysł hurtowej zmiany nazwisk wszystkim Kaczyńskim w Polsce, pragnę im uświadomić, że hasło „Kaczyński jest tylko jeden" jest dalekie od rzeczywistości, a poza tym ubliża pamięci zmarłego prezydenta. Ogarnijcie się.

Sama książka warta jest uwagi z dwóch względów. Jest zgrabnie napisanym pamfletem na naszą rzeczywistość, a jej ekranizacja spokojnie przebije popularnością słynne „V jak vendetta". Co jednak ciekawsze, pozycja, o której przez pewien czas mówili wszyscy od wPolityce do TOK FM, w chwili gdy piszę te słowa, sprzedała się w liczbie... 32 egzemplarzy. Pomijając kwestię tego, że nazwisko Kaczyński okazuje się słabym wabikiem, warto postawić pytanie, na jakiej podstawie liczni publicyści odsądzali autora od czci i wiary. Tym bardziej że publikacji i komentarzy mniej lub bardziej znanych publicystów na temat jego dzieła można znaleźć w mediach kilka tuzinów więcej niż sprzedanych egzemplarzy omawianej pozycji.

Wracając do PiS. Rycerze Jarosława tak mocno uwierzyli w pnące się sondaże, że nie dość, że dopuścili do mikrofonu swojego szefa, to jeszcze wdali się w bitwę z Socjalną Polską Zbigniewa Ziobry. Piszę, że Ziobry, bo według badań SP ma rozpoznawalność na poziomie płci Grodzkiej. W każdym razie efekt „kampanii wizerunkowej" był łatwy do przewidzenia. PiS znów opadło.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy