Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Lekarstwo prywatyzacji

Jakub Wozinski

Od ponad dekady w Polsce trwa komercjalizacja i prywatyzacja szpitali. Zmiany udowadniają, że lokalni politycy są o wiele bardziej pragmatyczni niż ci na szczytach władzy

Jeszcze pod koniec lat 90. sytuacja w państwowych szpitalach była dramatyczna. Nieprzemyślane inwestycje, roszczeniowy styl myślenia oraz beztroskie zarządzanie sprawiały, że długi szpitali rosły w alarmującym tempie.Kolejni ministrowie zdrowia poszukiwali złotych środków zaradczych, lecz sytuacja wymykała się spod kontroli. W mediach wciąż pojawiały się informacje, że kolejnym jednostkom świadczącym opiekę zdrowotną grozi bankructwo. Mimo kilku akcji oddłużeniowych długi służby zdrowia w 1999 r. były szacowane na 7,5 mld zł i niemal w całości były to zobowiązania szpitali.

Pierwsze zmiany

Zazwyczaj w tego typu sytuacjach wyciągano rękę po pieniądze do rządu, który przecież nie może sobie pozwolić na to, aby któryś z powiatów był pozbawiony własnego szpitala. Na szczęście w całej branży medycznej rozgorzała wówczas dyskusja na temat przyczyn rosnącego zadłużenia. Wskazywano na wadliwą konstrukcję prawną szpitali oraz fakt, iż tak naprawdę nie pracują one na własne konto. W toku debaty padła wreszcie propozycja, aby tym razem ceną za oddłużenie było odstąpienie od formy prawnej samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej (SP ZOZ) na rzecz spółek prawa handlowego. Podobną zmianę wdrożono w przemyśle, gdzie przedsiębiorstwa państwowe zastąpiono spółkami prawa handlowego. Pierwszym polskim szpitalem, który przeszedł tego typu zmianę, był Szpital Powiatowy w Ełku. Był marzec 2001 r., a w ciągu kolejnych miesięcy to samo uczyniły także inne szpitale (m.in. w Skwierzynie).

Ponieważ wprowadzone zmiany okazały się sukcesem, w ślad za Ełkiem i Skwierzyną poszły szpitale z całej Polski. Choć zmiany oznaczały jedynie komercjalizację tych placówek, w mediach zaczęto je mylnie nazywać prywatyzacją (na pierwszą prywatyzację szpitala w Polsce trzeba było jeszcze poczekać kilka lat). Do dziś najczęściej dokonywanym zabiegiem przekształceniowym w polskiej służbie zdrowia jest właśnie komercjalizacja, czyli przekształcenie SP ZOZ w spółkę działającą na zasadach prawa handlowego. Właścicielem po tego typu przekształceniach wciąż pozostaje samorząd (czyli podmiot administracji publicznej), lecz zasadnicza zmiana polega na tym, iż od tego momentu jednostka musi funkcjonować z uwzględnieniem zasad rynku. Oznacza to, że jeśli będzie działała niegospodarnie, może jej grozić upadłość, tak jak zwykłej firmie.

Trudności mobilizują

Świadomość, że komercjalizacja szpitali jest konieczna, wydaje się zdecydowanie wyższa wśród lokalnych samorządowców, którzy zdają sobie sprawę, że budżety powiatu i gminy są ograniczone. Adam Roślewski, prezes firmy ZUK Know-How ze Szczecina, doradzającej przy procesach komercjalizacji i prywatyzacji szpitali, przekonuje, że prawdziwym impulsem do rozpoczęcia komercjalizacji była odpowiedzialność, jaką wzięli na siebie samorządowcy: – Zmiany nie zaczęły się na poziomie centralnym, lecz na poziomie gminy, powiatu. Stamtąd wyszła inicjatywa. Samorządy zaczęły się wzajemnie podpatrywać i dokonywać coraz śmielszych zmian.

Tymczasem duże jednostki, czyli np. szpitale wojewódzkie, wciąż pozostają o wiele bardziej skłonne do tego, aby upominać się o pieniądze z budżetu państwa i działać na starych zasadach, zamiast zmienić charakter działalności. Większe szpitale są w stanie skuteczniej wywalczyć dla siebie pieniądze, więc nie odczuwają przymusu zmian i dlatego w dziedzinie komercjalizacji pozostają daleko w tyle. Istnieją wprawdzie wyjątki, lecz na ogół największe szpitale pokładają ufność przede wszystkim w budżecie samorządów i państwa. Z kolei małe szpitale, które nie mają takiej siły przebicia ani dużych wpływów, muszą liczyć same na siebie. Paradoksalnie właśnie to jest dla nich szansą na odniesienie sukcesu. Trudniejszy dostęp do pieniędzy pobudza większą gospodarność oraz dalekowzroczność.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez