Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Ruch ostatniej szansy

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Rozmowa z Pawłem Kowalem, eurodeputowanym, prezesem partii Polska Jest Najważniejsza

Ponoć powstaje nowy projekt polityczny...

(uśmiech)

No ja wiem, że nie taki znów nowy, ale przyspieszył w ciągu ostatnich tygodni.

Myślę, że ruch Gowina to jest ostatnia szansa przed 2015 r., żeby budować sensowne polityczne centrum, nową ofertę dla klasy średniej. Na więcej już nie będziemy mieli czasu.

Co później?

Jeśli to się nie uda, to głosy polskiej klasy średniej podzielą się między PiS i PO według negatywnych emocji. PO po 2007 r. oszukała tę grupę, którą umownie możemy nazwać „lemingami". Jarosław Kaczyński, trzeba przyznać, otwarcie mówi, że nie jest to jego priorytet. Rozsypane głosy polskiej klasy średniej, która i tak jest słaba, to wyrzeczenie się najbardziej kreatywnych grup wpływu na państwo. Trzeba zbudować lobby podatników, czyli tych ludzi, którzy świadomie płacą podatki i którym na czymś zależy, na osiedlu, gminie. Partię, która chce pokazać, że w Polsce są szanse.

Cóż, niezbyt oryginalnie.

Diagnoza jest taka: Polska pod rządami PO gra stanowczo poniżej swoich możliwości. Czas, żeby to się zmieniło. A do tego trzeba wykonać kilka ruchów. W trzech punktach: praca, mieszkanie, rodzina. Taki program może zjednoczyć ludzi, oczywiście nie wszystkich, ale mamy nadzieję, że wielu.

No dobrze, ale to hasła, pod którym mogą się podpisać wszystkie partie w Sejmie, a żadna go nie realizuje.

Gdy ktoś mówi, że cygara dla działaczy kupowane za publiczną subwencję na działalność partii to nie problem, to ja wiem, że nie uszanuje on żadnych pieniędzy. Nowy program można realizować tylko z szacunku dla ludzkich podatków i przy zrozumieniu, że dzisiaj czynnikiem rozwoju może być przedsiębiorczość. Dzisiaj na rynku politycznym nie ma takiej oferty. Obecni gracze mogą mówić na przykład o rodzinie, ale patrzą na rodzinę jako na instytucję, której państwo ma pomagać. Ja bym chciał patrzeć na rodzinę jako na instytucję, która sobie radzi, a państwo stwarza jej tylko możliwości. Rodzinę, która nie potrzebuje, by urzędnicy za nią decydowali.

A co z podatkami?

Punktem wyjścia powinno być zobowiązanie w kampanii wyborczej wszystkich polityków, że nie podniosą podatków: reforma wydatków, przegląd budżetu, a nie ściąganie pieniędzy od podatników. Dzisiaj podatki są źródłem samozabezpieczenia władzy, żeby budżet się nie wykoleił.

Kolejny punkt – reforma edukacji.

Likwidacja gimnazjów, powrót do systemu techników, liceów profilowanych. A także wprowadzenie natychmiast, gdy tylko będziemy mieli na to wpływ, podręczników w takiej formie, żeby można było je ściągnąć i wydrukować w całości lub w części ze strony MEN. Czyli koniec wrześniowego koszmaru polskich rodziców – obowiązkowego wydawania ogromnych kwot na nowe książki każdego roku.

Do tego parę reform strukturalnych. Ministerstwo Skarbu powinno być częścią Ministerstwa Gospodarki. Powinno zaś powstać Ministerstwo Rodziny, które podczas najtrudniejszego okresu reformowania polityki społecznej w kierunku bardziej prorodzinnej powinno koordynować na poziomie rządowym zmiany w polityce rodzinnej. Żeby decyzje o wydawaniu środków na rodziny oddać w ręce rodzin, trzeba wyrwać je z kilku ministerstw. To zadanie dla silnego członka rządu na dwa, trzy lata.

Ale jaką mam mieć pewność, że wy, nowe ugrupowanie, ukrócicie biurokrację i przyrastanie do stołków urzędników, którzy nie wykonują swojej pracy, tylko czekają, czekają, czekają...

Z pewnością nie można trzymać u władzy polityków, którzy w żadnej sprawie nie dają pewności, nie dotrzymują słowa. Mówią, że obniżą VAT – podwyższają go. Mówią, że nie będą zmieniać OFE – robią to. Mamy dowód, że nie są odpowiedzialni. Myślę, że społeczeństwo ma już prawo spróbować z innymi osobami czy z innymi ekipami.

Minister edukacji musi być zdolny do wyboru między dobrem szkoły i dzieci a interesem producentów podręczników. Może da się jakoś pogodzić te racje. Dla dobrego zarządzania państwem najlepiej jest szukać kompromisów, a dzisiaj minister edukacji dokonuje wyboru jednoznacznie na korzyść lobby producentów podręczników.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy