Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wybory po niemiecku

Zdzisław Ilski

Proporcjonalny i ściśle partyjny system wyborczy, jaki obowiązuje w Niemczech, chroni klasę polityczną

Niemieckie wybory trzeba i warto obserwować. Nie tylko dlatego, że przynoszą rozstrzygnięcia ważne dla Europy i samych Niemców. Również dlatego, że niemiecki system wyborczy ma wielu zwolenników w Polsce, którzy widzą w nim wzór godny naśladowania.

Niemiecki system wyborczy jest pochodną tradycji parlamentarnej Cesarstwa Niemieckiego z lat 1871–1918 oraz Republiki Weimarskiej z lat 1918–1933. Po epoce cesarskiej odziedziczył pomysł, by posłów do niższej izby parlamentu (Bundestagu) wybierać w okręgach jednomandatowych, a po Republice Weimarskiej koncept wyborów proporcjonalnych. Jest też wypadkową starcia kluczowych sił w kwestii systemu wyborczego. Kiedy bowiem w 1949 r. tworzono Niemiecką Republikę Federalną, przywódcy CDU/CSU z Konradem Adenauerem na czele zamierzali powrócić do zasad wprowadzonych jeszcze przez kanclerza Ottona von Bismarcka, a więc proponowali, by wyłaniać Bundestag w wyborach większościowych przeprowadzanych w okręgach jednomandatowych. W owym zamyśle uwzględnili m.in. to, że proporcjonalny system wyborczy na przełomie lat 20. i 30. XX wieku ułatwił obecność w parlamencie przedstawicielom NSDAP. Przeciw wyborom większościowym w JOW zaoponowali jednak socjaldemokraci niemieccy (SPD), tradycyjnie zapatrzeni w wybory proporcjonalne. Przy wsparciu aliantów przyjęto więc w Niemczech rozwiązanie kompromisowe, w myśl którego w pierwszych wyborach do Bundestagu większość (60 proc.) posłów wychodziła z okręgów jednomandatowych, ale 40 proc. posłów powoływano na podstawie formuły proporcjonalnej. W 1953 r. ostatecznie rozstrzygnięto, że parlamentarzyści w połowie będą pochodzić z wyborów większościowych (w JOW), a w połowie z proporcjonalnych.

Niemiecka ordynacja silnie upartyjnia wybory, także te w JOW

Czyni to niemiecki system wyborczy skomplikowanym nawet dla samych Niemców. Istnieją w nim dwa typy okręgów wyborczych: 299 okręgów jednomandatowych oraz 16 okręgów wielomandatowych, tworzonych na bazie krajów związkowych (landów). W obu typach okręgów kandydatów na posłów zgłaszają partie polityczne. Wyborcy mają do dyspozycji dwa głosy: pierwszy oddają na konkretnego (partyjnego) kandydata w okręgu jednomandatowym, drugi na zamkniętą listę wystawianą przez partie w landach. Ten drugi głos jest ważniejszy, bo właśnie na podstawie sumy tych głosów dokonuje się podziału miejsc w Bundestagu. Najpierw dzieli się miejsca między partie, które przekroczyły 5-procentowy próg wyborczy lub zdobyły mandaty w minimum trzech JOW. Do podziału miejsc wykorzystuje się od 1985 r. metodę Hare'a-Niemeyera. Polega ona na tym, że dodaje się drugie głosy oddane na partie w landach, uzyskaną sumę mnoży przez ogólną liczbę mandatów, a następnie dzieli przez liczbę wszystkich ważnych głosów. Po ustaleniu podziału mandatów w Bundestagu tą samą metodą dzieli się mandaty pomiędzy partie w poszczególnych landach.

Dopiero po ustaleniu liczby miejsc uzyskanych przez daną partię w konkretnym landzie bierze się pod uwagę mandaty zdobyte w JOW. Jeżeli ich liczba jest równa miejscom przyznanym partii w landzie, to jej posłami zostają ludzie wybrani w JOW. Jeżeli posłów wybranych w JOW jest mniej niż mandatów dla danej partii, do parlamentu wchodzą politycy wybrani w JOW oraz kolejni z pierwszych miejsc na liście partyjnej. Jeżeli posłów danej partii wybranych w JOW jest więcej niż miejsc, to wszystkie mandaty są respektowane, a część z nich staje się tzw. mandatami nadwyżkowymi. W Niemczech nie ma bowiem stałej liczby posłów – zakłada się, że powinno ich być 598, ale właśnie mandaty nadwyżkowe powodują, że czasem jest ich więcej. Kwestia ta budzi emocje i może być przedmiotem dalszych regulacji. Być może zostanie przyjęte takie rozwiązanie, że jeżeli dana partia zdobędzie mandaty dodatkowe, to otrzymają je również inne partie, aby nie zaburzać proporcjonalnego efektu wyborów.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej