Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Druga młodość Gutenberga

Paweł Łepkowski

Globalny rynek prasowy przeżywa swój największy kryzys, który jest jednocześnie jego największą szansą

Najlepszym przykładem bolączek nękających czasopisma papierowe jest sytuacja branży prasowej w USA. Największe tytuły prasowe w tym kraju poszukują obecnie ratunku przed katastrofą, która zbliża się wielkimi krokami. Jej zwiastunem był gwałtowny spadek sprzedaży reklam wśród wszystkich amerykańskich czasopism w latach 2000–2002 i 2007–2008, kiedy to niektóre z nich schudły do połowy swojej poprzedniej objętości. Dzisiaj przychody z tytułu wszelkiej formy sprzedaży powierzchni ogłoszeniowej w gazetach stanowią zaledwie 25 proc. dochodów generowanych jeszcze pięć lat temu.

Także zmiany na rynku IT, w tym gwałtowna ekspansja portali informacyjnych typu „news online", spowodowały, że większość prestiżowych tytułów prasy papierowej znalazła się nad przepaścią. W 1988 r. amerykański przemysł prasowy dawał zatrudnienie 455 600 osobom. W 2010 r. było ich już o połowę mniej, a zarobki w branży powoli wracają do poziomu z lat 50. XX wieku. Jak wyliczył Tim Worstall, analityk dwutygodnika „Forbes", cały rynek prasy papierowej w Stanach Zjednoczonych ma dzisiaj wartość niższą niż jedna spółka akcyjna Google Inc. Jednak według niego rewolucja informatyczna i ostatni światowy kryzys finansów nie ponoszą wyłącznej winy za największy w historii spadek dochodów prasy papierowej. Upadek prasy amerykańskiej jest również konsekwencją jej struktury historycznej. Jako przykład najlepiej funkcjonującego mechanizmu prasowego na świecie Worstall pokazuje rynek brytyjski, który jest także przykładem, że istnieje ścisła zależność między miejscem drukowania i dystrybucją prasy.

Amerykańskie pomieszanie

W pierwszej połowie XX wieku prasa krajowa była drukowana jedynie w Londynie i rozwożona koleją. Lokalnie wydawane były jedynie gazety o naprawdę ściśle miejscowym charakterze informacyjnym. Wszelkie wiadomości ponadregionalne były zarezerwowane dla czasopism, których kolportażem zajmowały się koleje królewskie. Kolej i prasa zaczęły polegać na swojej punktualności i stworzyły znakomicie kooperujący mechanizm. Każdy, kto był spragniony wiadomości krajowych i ze świata, musiał zabiegać o budowę połączenia kolejowego do swojej miejscowości. Prasa regionalna nie dublowała bowiem wiadomości krajowych i światowych, a wielkie tytuły krajowe rzadko wkraczały w obszar zainteresowań swoich kolegów z prowincji. W ten oto sposób zarówno tytuły ogólnokrajowe, jak i gazety lokalne funkcjonują do dzisiaj bez większych wstrząsów i cieszą się niegasnącą popularnością. Podobny system stworzyły rynki prasowe Australii i Nowej Zelandii, które na razie przechodzą suchą stopą przez okres globalnej recesji i zmian rewolucji informatycznej.

W stanach Zjednoczonych ze względu na odległości dzielące miasta i ogromną rozbudowę ich przedmieść tworzących rodzaj niekończącego się megalopolis model kolportażu kolejowego prasy centralnej w ogóle nie wchodził w rachubę. W każdym mieście powstał przynajmniej jeden tytuł prasowy, który powielał wiadomości światowe, krajowe, regionalne i lokalne wraz z dużą bazą analiz i opinii. Jedyne, co wyróżnia takie tytuły jak „The New York Times", „Washington Post", „USA Today", „Chicago Tribune" i „Los Angeles Times" wśród setek podobnych tytułów, to tzw. wkładki lokalne i wiadomości sportowe. Amerykańskie gazety, niezależnie od tego, czy wydawane w sennym miasteczku typu Twin Peaks czy metropolii takiej jak Nowy Jork, muszą zawierać pełen przekrój informacji krajowej, zagranicznej, lokalnej, ekonomicznej, sportowej. Tak olbrzymia i wygórowana jakościowo konkurencja powoduje nasilenie walki o czytelnika i reklamodawców. W czasie kiedy brytyjski rynek prasowy jest w miarę stabilny, dochody prasy amerykańskiej maleją. Według danych zebranych przez Newspaper Association of America (NAA) w 2012 r. łączne przychody amerykańskich gazet sięgnęły niebagatelnej kwoty 38,6 mld dolarów, ale jednocześnie zmniejszyły się o 2 proc. w stosunku do bilansu z roku 2011. I nie jest to tendencja tymczasowa, lecz udokumentowany trend długofalowy.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?