Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Gołdap: reaktywacja

Rafał Kotomski

Od symbolu bezrobocia do dynamicznie rozwijającego się uzdrowiska. To droga, którą dzięki samorządowi i przedsiębiorcom przeszło mazurskie miasteczko

Wierszem i piosenką

Władze Gołdapi nie mają wątpliwości, co chcą ugrać na uzdrowisku. Ośrodek ma w ciągu kilku najbliższych lat kojarzyć się przyszłym kuracjuszom z rajem natury. Tym samym ma szansę ściągać coraz więcej turystów i zapewniać hossę całej okolicy. Ale sama kampania reklamowa może się okazać niewystarczająca. Stąd o wiele mniej standardowe pomysły na to, w jaki sposób niewielkim miasteczkiem na dalekiej prowincji zainteresować turystów i kuracjuszy. Dziennikarka telewizyjna Agnieszka Glapiak zna Gołdap i okolicę, bo ma tutaj niewielki domek letniskowy. Wpadła na pomysł, by strategię reklamową nowego uzdrowiska wzmocnić przekazem literackim. Tak powstała bajka „Trzej przyjaciele z Gołdapi", która jest rodzajem baśniowego przewodnika po mieście i najbliższej okolicy. – Czyli po tak zwanych Mazurach Garbatych, których stolicą jest właśnie Gołdap. Dla większości Polaków to miejsca kompletnie nieznane. Zależało mi na opisaniu przede wszystkim tych ukrytych i wyjątkowych atrakcji, żeby po przeczytaniu bajki chciało się do nich wracać – mówi autorka. Zdaniem Agnieszki Glapiak „Trzej przyjaciele z Gołdapi" wpisują się znakomicie w strategię reklamową miasta. Każda z opowieści została zilustrowana przez dzieci z miejscowych szkół. – Dla nich to rodzaj barwnej, baśniowej lekcji lokalnego patriotyzmu. A dla turystów sanatoryjnych szansa, by swoisty mit Gołdapi jako ziemi niezwykłej i wciąż czekającej na odkrycie trafił do ludzi w całym kraju – dodaje pisarka.

Inny pomysł na przekonanie Polaków do nowego uzdrowiska ma Sławomir Stalmach, szef fundacji „Dobro lokalne". Chce zorganizować w Gołdapi pierwszy w Polsce festiwal muzyki uzdrowiskowej i dancingowej. – Przecież niemal w każdym z polskich uzdrowisk występują zespoły zdrojowe czy piosenkarze, którzy lepiej czy gorzej starają się kopiować nieśmiertelne „Jesteśmy na wczasach" Wojciecha Młynarskiego. Dlaczego nie ściągnąć ich wszystkich w jedno miejsce, na Mazury? W ten sposób stworzylibyśmy coś, co nazywam muzycznym wyścigiem uzdrowisk – twierdzi Stalmach. Jego zdaniem impreza przy okazji mogłaby się stać szansą dla lokalnych rzemieślników i twórców rękodzieła. Sprzedawaliby swoje wyroby na targach towarzyszących wydarzeniom muzycznym. – Na rynku uzdrowisk i miejsc, gdzie ludzie szukają oddechu od codzienności, jest duża konkurencja. Gołdap powinna szukać dróg na skróty, by stać się modnym ośrodkiem. Taki festiwal niewątpliwie stanowiłby wartość dodaną – uważa Stalmach.

Zanim jednak Gołdap będzie miała swój przebój na miarę „Augustowskich nocy", lokalny samorząd stawia na dużych inwestorów. To właśnie oni mają rozruszać gospodarczo nowe uzdrowisko. W planach jest wybudowanie wytwórni wód mineralnych i leczniczych oraz wytwórni ekologicznych kosmetyków. Wszystko na bazie miejscowych borowin i złóż głębinowych. Miejska oferta jest już gotowa i czeka na chętnych. Zdaniem burmistrza Marka Mirosa to właśnie dziś tworzą się podstawy rozwoju gospodarczego niewielkiego mazurskiego miasteczka na kolejnych kilkadziesiąt lat. Mniej więcej tyle samo trwa budowanie pozycji uzdrowiska, co pokazują przykłady podobnych ośrodków w całym kraju. Jedyne uzdrowisko na Warmii i Mazurach jest dopiero na początku drogi, ale pierwsze efekty zdecydowanie już widać.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe