Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Fiasko konferencji w Evian rozzuchwalilo nazistow. Efektem byl pogrom Zydow podczas nocy krysztalowej. Spalono wtedy ponad 200 synagog

Zielone światło dla Zagłady 

Krzysztof Jóźwiak

Międzynarodową konferencję w Évian zwołano, aby pomóc Żydom prześladowanym w hitlerowskich Niemczech. Skończyło się na pustych deklaracjach i zamkniętych granicach

6 lipca 1938 r., Évian-les-Bains, niewielki kurort położony nad Jeziorem Genewskim, przeżywał istne oblężenie. Na ulicach panował niespotykany tu na co dzień ruch, francuscy policjanci gorączkowo usiłowali nad nim zapanować, a spóźnieni dziennikarze szukali ostatnich wolnych miejsc w hotelach. Nie było o nie łatwo, ponieważ w Évian rozpoczynała się właśnie międzynarodowa konferencja, na którą przybyli przedstawiciele 32 państw i 39 organizacji prywatnych. Spotkanie relacjonowało blisko 200 dziennikarzy z całego świata. Celem konferencji, zwołanej z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych Franklina D. Roosevelta, było rozwiązanie problemu rosnącej liczby uchodźców żydowskich, którzy masowo uciekali przed prześladowaniami, jakie spotykały ich w nazistowskich Niemczech. Miała to być humanitarna odpowiedź cywilizowanego świata na rasistowską politykę III Rzeszy.

W 1938 r. sytuacja, w jakiej znaleźli się niemieccy Żydzi, nie napawała optymizmem. Trzy lata wcześniej uchwalono słynne ustawy norymberskie, które dzieliły społeczeństwo niemieckie pod kątem rasowym. Wyraźnie wskazano w nich, kto jest Aryjczykiem, kto Żydem, a kto mieszańcem (mischlingiem). Żydzi zostali pozbawieni obywatelstwa, ochrony prawnej i własności, nie można było zawierać małżeństw pomiędzy Aryjczykami i nie-Aryjczykami, stosunki intymne pomiędzy nimi podlegały zaś karze (było to tzw. Rassenschande – zhańbienie rasy). Rok później Żydom zakazano wykonywać zawody specjalistyczne. Dla liczącej ponad pół miniona społeczności niemieckich Żydów restrykcje te były prawdziwym szokiem. Większość z nich była bowiem silnie zasymilowana i od pokoleń czuła się Niemcami.

Represje wobec Żydów przybrały na sile wiosną 1938 r., kiedy Hitler dokonał anszlusu Austrii i kolejne 185 tys. Żydów znalazło się w granicach III Rzeszy. Gwałty i prześladowania w Austrii osiągnęły skalę niespotykaną dotychczas w Niemczech. Świat jednak milczał. Hitler postanowił więc jeszcze bardziej zaostrzyć politykę antyżydowską. Nakazano między innymi obowiązkową rejestrację żydowskiej własności, każda zaś własność o wartości powyżej 5 tys. marek mogła być sprzedana jedynie za zgodą władz.

Coraz więcej Żydów decydowało się na ucieczkę z ogarniętych rasistowskim amokiem Niemiec. Wielu z nich wyjeżdżało do Palestyny, co ułatwiało porozumienie zawarte pomiędzy niemieckimi syjonistami a nazistami – tzw. ugoda Ha'avara. Dzięki niej w latach 30. XX w. do będącej ówcześnie brytyjskim protektoratem Palestyny wyemigrowało około 60–70 tys. niemieckich Żydów. Władze brytyjskie, początkowo przychylnie nastawione do emigracji żydowskiej, nie mogąc poradzić sobie z narastającym konfliktem żydowsko-arabskim, stopniowo ograniczały jej zasięg. Od drugiej połowy lat 30. miała ona w dużym stopniu charakter nielegalny (tzw. piąta alija). Żydzi próbowali także uciekać do państw Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, napotykali tam jednak  bariery ustaw antyimigracyjnych. O skali problemu świadczy fakt, że na około 270 tys. wniosków o wizę z prawem stałego pobytu w USA, które złożyli niemieccy Żydzi, do momentu wybuchu II wojny światowej rozpatrzono pozytywnie jedynie kilkadziesiąt tysięcy. Władze nazistowskie popierały i ułatwiały emigrację, ale wymuszały od wyjeżdżających podpisanie deklaracji, że do Niemiec nie wrócą, pod karą wysyłki do obozu koncentracyjnego. Emigracją kierowały żydowskie organizacje, m.in. Reichsvertertung i Hauptstelle für jüdische Auswanderung. Szacuje się, że do 1938 r. jedna czwarta niemieckich Żydów uciekła za granicę. W kolejce czekały jednak tysiące kolejnych chętnych do opuszczenia nazistowskiego piekła.

Prześladowania niemieckich i austriackich Żydów były szeroko relacjonowane w amerykańskiej prasie. Skłoniło to prezydenta Franklina D. Roosevelta do zwołania międzynarodowej konferencji, która miała  się zająć tym drażliwym tematem. Kiedy wieści o spotkaniu dotarły do Adolfa Hitlera, ten nie krył zadowolenia. „Mam tylko nadzieję, że reszta świata mająca tak głęboką sympatię dla tych kryminalistów [Żydów] będzie przynajmniej na tyle wspaniałomyślna, by tę sympatię przekuć w praktyczną pomoc. My z naszej strony jesteśmy gotowi przekazać tych przestępców do dyspozycji tych krajów, wysyłając ich z pełną starannością, nawet na luksusowych statkach" – stwierdził przywódca III Rzeszy.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE