Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Cmentarz przeklętych

Sandra Borowiecka

W Gliwicach kilka tygodni temu odkryto 17 grobów z XV wieku, w których pochowano wampiry. To nie pierwsze tego typu groby odnalezione w Polsce

Południowi Słowianie wierzyli, że mężczyzna, który nie je czosnku, prędzej czy później stanie się wampirem. Kobieta, która urodziła kalekie dziecko, była szczególnie napiętnowana, a po śmierci należało odciąć jej głowę lub nadpalić kości, by nie wyszła z grobu. W wielu zapisach jest także mowa o układaniu zwłok brzuchem do ziemi, o zaszywaniu ust, przygniataniu nóg zmarłego kamieniami, związywaniu zwłok sznurami albo łamaniu kości nóg, by zmarły już jako upiór nie mógł wyjść z grobu. Erberto Petoia w swojej książce „Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności" poświęca słowiańskim wampirom osobny podrozdział. Opisuje w nim konkretne historie, które przez setki lat przechodziły z ust do ust i tak dotrwały do dziś. W jednej z opisywanych przez niego wsi w Polsce wampir przez wiele nocy łomtał w bramy cmentarza. Którejś nocy stróż wziął igłę, nawlekł ją na nitkę i przyczepił do ciała zmarłego, który kolejnej nocy znowu wyszedł z grobu. Nad ranem stróż, idąc za rozwiniętą z kłębka nicią, odnalazł grób i wspólnie z księdzem odkopał ciało, po czym do ust wampira włożył monetę, a zwłoki ułożył brzuchem do dołu. Łomotanie do bramy ustało.

Oczywiście można uznać tę historię za mało racjonalną, a wręcz niewiarygodną, ale gdy porówna się ją z kilkudziesięcioma innymi, pochodzącymi z różnych źródeł, z różnych wieków i od różnych autorów, można natrafić na pewne podobieństwa. Szczególnie charakterystyczne i powielające się są opisy rytuałów czy wyglądu wampirów. Można je było bowiem rozpoznać po odorze rozkładu, jaki się za nimi niósł. Jednocześnie ich ciała były nadzwyczaj dobrze zachowane, z długimi włosami i paznokciami, widocznymi pod skórą żyłami, przekrwionymi gałkami ocznymi, a na ciele lub ubraniu często znajdowała się krew. Co ciekawe, w Polsce w odniesieniu do niewielu wampirów wspomina się o długich kłach czy silnie rozwiniętej szczęce. Opowieści o żywych umarłych mają swoje cechy charakterystyczne również w zależności od regionu Polski, z którego pochodzą. I tak w powiecie kartuskim (okolice Gdańska) wkładało się do ust zmarłego feniga, układało na jego piersi trzy osikowe krzyże albo sypało garść ziemi na pierś, a drugą wsypywało do ust. Jeśli to nie pomagało, odcinało się głowę i wkładało między nogi – podobnie jak w Gliwicach. W wielu wypadkach uśmiercano tak również „zarażonych", czyli ugryzionych lub tych, którym wampir wypił krew. Co ważne, z początku w większości podań nasze słowiańskie upiery były istotami, które czyniły zło nie poprzez wypijanie ludzkiej krwi, ale przez roznoszenie chorób, zarazy, upośledzeń, klątw czy nękanie żywych. W miarę upływu czasu coraz częściej pojawiały się wzmianki o ukąszonych dzieciach, którym upuszczono krew, ludziach, którym wyrwano serca lub inne narządy, zjedzonych zwierzętach czy zarazach, od których umierały całe wsie, a które znikały dopiero po uśmierceniu wampirów. Wielokrotnie wspominano o nieskuteczności działań i egzorcyzmów – gdy zabijano jednego wampira, pojawiali się ugryzieni przez niego następcy, w tym także zwierzęta.

By walczyć z rozrastającą się w Europie wiarą w wampiry, w 1484 r. papież Innocenty VIII wydał bullę „Summis desiderantes affectibus", dzięki której Kościół miał ścigać heretyków, w tym wierzących w żywe trupy. Dla zwykłych ludzi mieszkających gdzieś daleko w Polsce niewiele to znaczyło. Sytuacja miała się zmienić wraz z nadejściem nowej epoki.

Oświecić lud ciemny...

Walka z gusłami i wampirami miała zająć władzy świeckiej i duchownej kilkaset lat. Jak tłumaczy dr Magdalena Ogórek, historyk Kościoła, w okresie oświecenia Kościół szczególnie dążył do wyeliminowania wszelkich praktyk okultystycznych. Problemem wampirów interesował się przede wszystkim papież Benedykt XIV, postępowy teolog, przyjmujący w całości nurty dominującego kierunku umysłowego epoki. W takich okolicznościach nie mogło być zgody na to, by księża ochoczo brali udział w egzorcyzmach, a lud boży odcinał zmarłym głowy lub wbijał im w serca kołki. W 1756 r. Benedykt XIV w swoim dziele dotyczącym wiary w wampiry „De Servorum Dei beatificatione et Beatorum Canonizatione" zdecydowanie odrzucił możliwość ich istnienia. Przy okazji jednak przyznał, że wiara w upiory była problemem na wielką skalę.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez