Najnowsza interwencja Uważam Rze

Dramat patriotyczny

Marcin Hałaś

Jeżeli po Jerzym Szaniawskim mieliśmy równie utalentowanego dramaturga, to jest nim Bohdan Urbankowski

Pożegnanie Sławomira Mrożka uświadamia nam, że z polską dramaturgią jest krucho. Iredyńskiego nikt już nie wystawia, autor „Tanga" właśnie odszedł, z kreowanego przez Romana Pawłowskiego „pokolenia porno" zostało niewiele. Rolę „najzdolniejszego dramaturga RP" pełnić więc musi Ingmar Villqist, którego talent ujawnia się nade wszystko w pisaniu tekstów na „obstalunek salonu". Tą drogą próbują iść także inni twórcy w rodzaju Artura Pałygi, którego sztuki niebezpiecznie upodabniają się do mamałygi. O próbach pisania tekstów scenicznych przez np. Pawła Demirskiego lepiej zamilczeć. Z dramatem jako gatunkiem literackim mają tyle wspólnego co rubel z Rublowem.

Po Jerzym Szaniawskim nie mieliśmy zatem również wybitnego dramaturga, którego teatr interesowałby jako narzędzie kreacji, a nie rekreacji. Czy aby na pewno? Niekoniecznie. Jest jeszcze Bohdan Urbankowski – dramaturg świetny, tyle że niewystawiany i nigdy niedrukowany w pismach typu „Dialog". Jak się wydaje, przyczyny takiego stanu rzeczy są zupełnie pozaartystyczne.

Wydane właśnie „Sny o ojczyźnie..." to dobra okazja, aby dramaty Urbankowskiego sobie przypomnieć lub aby je poznać. Okazja to dobra, ale równocześnie niezbyt wygodna, bo pod względem edytorskim nie jest to książka wybitna. Tekst sprawia wrażenie „upychanego kolanem", w większości dramatów nie zastosowano nawet interlinii, aby oddzielać kwestie wypowiadane przez kolejne postacie. Autora interesuje Polska, to teatr narodowy, historyczny; niektóre ze sztuk zapewne łatwo można przerobić na scenariusze widowisk telewizyjnych lub wręcz filmów fabularnych. Dość wymienić bohaterów tych dramatów: Mochnacki w „Snach o ojczyźnie",  Jarosław

Dąbrowski w „Białych ogrodach", Rejtan w „Trwa jeszcze bal" oraz „Władcach i zdrajcach", Piłsudski w „Żelaznych kwiatach". Ale nie tylko w narodowe role wcielają się bohaterowie sztuk Urbankowskiego. „Teatr Kaliguli" rozgrywa się w antycznej scenerii, „Śmiejąca się Madonna" również jest opowieścią uwolnioną z narodowego sztafażu. Sztuki Urbankowskiego najczęściej doczekały się tylko prapremier, kolejne teatry nie sięgały po te teksty. Autor sytuację tę skomentował w dowcipny sposób. Na czwartej stronie okładki, gdzie zazwyczaj wydawcy zamieszczają krótkie opinie krytyków, znalazły się wyimki z donosów tajnych współpracowników SB „recenzujących" oficerom prowadzącym wystawienia dwóch sztuk Ubrankowskiego w krakowskich teatrach. I do tego krótki komentarz: „Ktoś powie: donos, jak donos. Ale obydwie sztuki zostały zdjęte. I do dziś nie wznowione". Jeżeli nie możemy zobaczyć tych dramatów na teatralnych deskach – warto choćby poczytać. To historie tych, dla których Polska i polskość stały się najwyższą wartością. I właściwie niewiele by mogło z tego wynikać, gdyby nie fakt, że te dramaty to równocześnie naprawdę dobry kawał „teatralnego mięsa". W „Snach o ojczyźnie" kolejne sceny rozgrywają się jakby w konwencji snu, majaku lub pokuszenia, kończąc się w tym samym miejscu – w więziennej celi. Na nic kolejne próby wyjścia z tego zaklętego kręgu: po każdej walce następuje powrót do punktu wyjścia. Podobną metodę Urbankowski stosuje w „Trwa jeszcze bal", przedstawiając hipotetyczne, alternatywne, możliwości rozwoju tej samej historii, w których padają nawet (choć za każdym razem z innych ust) te same słowa, doprowadzające do jednej pointy: obłąkany poseł z Nowogródka łyka kawałki pogryzionego szkła.

Nie tylko czytelnikom, ale również dyrektorom teatrów skarżącym się na mizerię rodzimej dramaturgii polecam.

Bohdan Urbankowski
"Sny o ojczyźnie i inne dramaty"
Stowarzyszenie Autorów Polskich

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez