Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

W 2015 r. pierwsi beneficjenci ?Rodziny na swoim? zaczna samodzielnie splacac raty kredytu

Pogoda dla grubych ryb

Jakub Wozinski

Ceny nowych mieszkań powróciły w 2013 r. do poziomu sprzed uruchomienia programu „Rodzina na swoim”. Nie na długo – oto nadchodzi „Mieszkanie dla młodych”

Podjęcie przez PO decyzji o przedłużeniu na okres sześciu lat państwowego systemu dotacji na zakup mieszkania wymusza także postawienie pewnych pytań. Wiele wskazuje na to, że tak wyraźny gest w stronę sektora bankowego, który dzięki ustawie wzbogaci się w kolejnych dekadach o wiele nieruchomości, może stanowić swoiste oddanie przysługi. Nie jest do końca jasne, o jakiego rodzaju transakcję wiązaną tu chodzi, ale do Banku Gospodarstwa Krajowego, który będzie obsługiwał cały program, zgłosiło się już ponad 20 banków chętnych do podjęcia współpracy.

Siedem chudych lat

Z całą pewnością program „Mieszkanie dla młodych" musiał zostać uruchomiony już teraz także dlatego, że społeczeństwo nie zdążyło się jeszcze przekonać o wszystkich złych skutkach „Rodziny na swoim". Gdyby zwlekano dłużej, mogłoby się okazać, że ceny nieruchomości drastycznie spadają. I wówczas przekręt związany z „RnS" wyszedłby z całą mocą na jaw. Nie można więc było dopuścić, by na rynku doszło do zdecydowanej korekty wydarzeń z ostatnich kilku lat. Obecna władza z wielką ochotą przedstawia się jako obrońca i sprzymierzeniec młodych par. Dlatego można się spodziewać, że wszelkie problemy związane ze spłatą zaciągniętych kredytów będą przez nią później (o ile do tego czasu dotrwa) przedstawiane jako wynik kryzys ekonomicznego lub błędów następców (jeśli zmieni się władza). Jednak to właśnie rząd PO należy uznać za głównego winowajcę obecnej – i przyszłej – sytuacji. Jako twórca obydwu programów dotacji ponosi odpowiedzialność za stworzenie wielkiego schematu redystrybucyjnego, którego istotą jest to, iż pieniądze z podatków zasilają portfele banków i deweloperów.

Z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że z zakupem mieszkania na kredyt (jeśli ktoś w ogóle rozważa taką opcję) najlepiej poczekać co najmniej do 2020 r., gdy skończy się „Mieszkanie dla młodych". Biorąc pod uwagę rosnące wciąż zadłużenie polskiego państwa, za siedem lat żadnego rządu nie będzie zwyczajnie stać na obsługę kolejnego kosztownego programu. Dla zwykłych ludzi będzie to oznaczało, że ceny nieruchomości spadną, być może nawet do poziomu sprzed kilkunastu lat, a warunki uzyskania kredytów będą znacznie bardziej korzystne. Deweloperzy, nie mogąc liczyć na kolejny wielki interes, będą musieli dostosować się do klientów pod względem cen i jakości usług.

Perspektywa siedmiu lat wydaje się dla młodych ludzi dość odległa. Wiadomo: ich potrzeby domagają się zaspokojenia tu i teraz. Stąd liczba zaciągniętych kredytów na pewno wzrośnie.

Można się jedynie pocieszać, iż budżet „Mieszkania dla młodych" stanowi zaledwie ułamek „Rodziny na swoim", co nie powinno pozwolić na podobnie niekontrolowane zniekształcenia na rynku mieszkań. Powiedzmy bowiem otwarcie, im mniejsza pomoc państwa przy zakupie mieszkań, tym większa korzyść dla zwykłych ludzi.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez