Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Papierowa strategia

Edyta Hołdyńska

Za granicą polski przedsiębiorca zamiast wsparcia może się spotkać z armią rządowych urzędników

Wspieranie lokalnych przedsiębiorców i napędzanie własnej, a nie zagranicznej gospodarki to w krajach rozwiniętych ekonomicznie priorytet. Polski rząd od lat planuje utworzenie agencji promocji gospodarczej przy polskich ambasadach na świecie, ale do dziś żadna nie powstała. Są za to wydziały ekonomiczne oraz wydziały promocji i handlu podległe dwóm różnym ministerstwom. Zamiast wsparcia dla przedsiębiorców jest zamieszanie i nieskoordynowane działania. Kłopoty polskich biznesmenów w sprzedaży produktów zagranicę i bierność MSZ wyszły na jaw już w sierpniu, kiedy okazało się, że 2 mld zł na pociągi Pendolino w całości trafią do włoskich kieszeni. Opozycja zaczęła więc pytać, czy i w jaki sposób rząd zamierza wesprzeć polskich przedsiębiorców. Jak dowiedziało się „Uważam Rze", analiza strategii współpracy resortów gospodarki i spraw zagranicznych, która wspiera działania polskich przedsiębiorców za granicą, zajęła sejmowym ekspertom aż dwa miesiące. Nawet Ministerstwo Gospodarki dostrzegło potrzebę zwiększenia liczby swoich zagranicznych placówek promocyjnych w kierunku trudniejszych rynków Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. I zorientowało się, że rola resortów wymaga w tej kwestii wyraźnego wzmocnienia.

Jak długo czeka poseł?

Jeszcze w lipcu br. Tomasz Zaboklicki, prezes bydgoskiej firmy Pesa, producent pojazdów szynowych, apelował do rządu o większe wsparcie dla polskich przedsiębiorców. Zapewniał, że to szczególnie ważne dla tych, którzy dopiero rozpoczynają karierę na rynku międzynarodowym. Był przekonany, że polscy biznesmeni nie wyżyją z krajowego rynku i muszą eksportować swoje produkty. Teraz Zaboklicki zapewnia, że w ciągu kilku miesięcy nastąpiły bardzo pozytywne zmiany w podejściu władz do gospodarki. – Zdobywanie nowych rynków i kolejnych zamówień za granicą jest trudne, pracochłonne i kosztowne – podkreśla prezes Pesy. – Mimo że jesteśmy częścią wspólnego rynku unijnego, odczuwamy na własnej skórze nie tylko ochronę rynków lokalnych przez poszczególne państwa, ale też sympatie, antypatie czy uprzedzenia pomiędzy określonymi państwami czy nawet konkretnymi politykami. Nadzieja w programie inwestycji polskich za granicą i zamierzamy walczyć o zamówienia na dostawy pojazdów z kolejnych rynków eksportowych – dodaje Zaboklicki. Jego firmie udało się już wyprodukować m.in. tramwaje i pojazdy spalinowe dla Rosji, Rumunii, Węgier, Włoch czy Kazachstanu.

Najwięksi polscy przedsiębiorcy nadal są jednak zgodni, że przetargi w Polsce powinny być rozpisywane tak, by promować oferty polskich firm. Powody do narzekania ma zwłaszcza producent artykułów budowlanych Selena z Wrocławia. Eksportuje je niemal do każdego zakątka świata, bo aż do 80 krajów. W większości z nich dostrzega ogromne wsparcie lokalnych producentów ze strony rządu. Takie, jakiego w Polsce wciąż brakuje.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej