Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Rząd marnuje łupkową szansę

Edyta Żyła

Kompromitacja – tak jednym słowem określić można dokonania rządu w sprawie przygotowań do wydobycia gazu łupkowego.

W sprawie, która jest jedną z najważniejszych dla przyszłości kraju, ekipa Donalda Tuska wykazała się wyjątkową indolencją – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Skutek? Poważne opóźnienia w rozpoczęciu eksploatacji surowca, a także wycofanie się z Polski kilku zagranicznych koncernów zainteresowanych poszukiwaniem złóż gazu łupkowego. Nieprawidłowości i zaniedbania, które wyliczać można niemal bez końca, wypunktowała Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym niedawno raporcie pokontrolnym.

„Dziś rozumiemy lepiej niż kilka lat temu, że aby liczyć pieniądze z gazu łupkowego, trzeba przede wszystkim zacząć go wydobywać" – oznajmił premier Tusk na zorganizowanej w tej sprawie konferencji prasowej. Głębia wypowiedzi premiera w pełni koresponduje z poziomem zaangażowania polskiej administracji, która przygotować miała nasz kraj do wielkiego przedsięwzięcia, jakim jest wydobycie gazu.

Jak szacuje Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej, na terenie Polski znajduje się 5,3 bln metrów sześciennych gazu łupkowegoJak szacuje Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej, na terenie Polski znajduje się 5,3 bln m sześc. gazu łupkowego. Jest to bogactwo znacznie przekraczające zasoby innych państw, które z wydobycia tego surowca uczyniły siłę napędową swoich gospodarek. Mimo tych jakże budujących danych ekipa rządowa nie postarała się, aby przybliżyć Polskę do łupkowego sukcesu.

Wręcz przeciwnie – w raporcie NIK aż roi się od zarzutów wobec urzędników odpowiedzialnych za administracyjną stronę przedsięwzięcia. Jak wykazali kontrolerzy, koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego wydawane były z daleko idącym opóźnieniem, wbrew przepisom Kodeksu postępowania administracyjnego. Średni czas oczekiwania na decyzję urzędników zamiast ustawowych 30 dni trwał aż 132 dni. Jakby tego było mało, wnioskodawcy nie mogli liczyć na równe traktowanie przez urzędników, a decyzje wydawano na podstawie niepełnych danych. W niektórych wypadkach nie analizowano nawet, czy ubiegający się o koncesje są wystarczająco wiarygodni ekonomicznie. Jest to tym bardziej przerażające, że – jak ujawniły media jeszcze w 2011 r. – znaczna część koncesji została przejęta przez podmioty związane z Rosją. Pisaliśmy o tym na łamach „Uważam Rze" kilka miesięcy temu. Jak informowaliśmy wówczas, sprawie przyglądała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jej rzecznik Maciej Karczyński zapewniał, że ABW stale przygląda się sytuacji, a „w ramach prowadzonych czynności w zainteresowaniu ABW pozostają m.in. wszelkie symptomy wskazujące na potencjalne działania lobbingowe, ewentualne próby przejęcia udziałów w przedsiębiorstwach posiadających koncesje na poszukiwanie węglowodorów oraz wskazujące na możliwość zewnętrznego inspirowania przedstawicieli stowarzyszeń o charakterze lokalnym i ogólnopolskim do organizowania protestów przeciwko eksploracji złóż węglowodorów niekonwencjonalnych. ABW – zgodnie z zapisami art. 18 ustawy o ABW oraz AW – o wynikach prowadzonych czynności, wraz ze wskazaniem potencjalnych zagrożeń rozwoju sektora gazu łupkowego w Polsce, na bieżąco informuje właściwe organa państwa". W kontekście tych słów rzecznika ABW zachodzi obawa, że albo służby nie dopełniły swoich obowiązków, albo odpowiednie instytucje zignorowały ostrzeżenia.

To nie jedyne zaniedbanie rządu w sprawie przyszłości gazu. Najpoważniejszym pozostaje brak nowelizacji przepisów dotyczących wydobycia surowca, czyli tzw. ustawy łupkowej. Prace legislacyjne ślimaczą się od kilku lat bez większych efektów. Dopiero raport NIK spowodował, że urzędnicy mają się wziąć do pracy – przyspieszenie procesu zapowiedział podczas wspomnianej konferencji prasowej Donald Tusk. Jest to ogromnie ważne – brak ostatecznych uregulowań prawnych utrudnia poszukiwania gazu i zniechęca zagraniczne koncerny do inwestowania w naszym kraju.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE