Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Empire State Building przy Fifth Avenue: na 86. i 102. pietrze slynnego wiezowca mieszcza sie tarasy widokowe, z ktorych mozna podziwiac panorame miasta

Trzy dni w Nowym Jorku

Agnieszka Niemojewska

To nie jest tania wizyta. Ale warta swej ceny. Nowy Jork, nazywany stolicą świata, po prostu trzeba zobaczyć. Współczesna wieża Babel ma turystom wiele do zaoferowania

Zanim jednak wybierzemy się na plażę, warto udać się do najważniejszego w mieście – choć jednego z 1700 – parku. Central Park został założony w 1858 r. przez Fredericka Lawa Olmsteda i Calverta Vaux na zaniedbanych i podmokłych terenach, na których w XIX w. nie znajdowało się nic poza szopami i warsztatami. Trudno sobie to dzisiaj wyobrazić, patrząc na ten 340-hektarowy teren w centrum Manhattanu, pełen malowniczych pagórków, jezior, łąk, skałek, a przede wszystkim wypełniony pół milionem drzew i krzewów. Różne mniejsze i większe strumienie i stawy przecina ponad 30 mostów i mostków, a łączna długość ścieżek i alejek wynosi ponad 93 km. Mieszczą się tutaj place zabaw dla dzieci, sztuczne lodowiska i korty tenisowe. Jest to również ulubione miejsce wrotkarzy i rowerzystów, ponieważ w każdy weekend obowiązuje tutaj zakaz ruchu pojazdów samochodowych.

Przy Central Parku znajdują się trzy spośród najsłynniejszych nowojorskich muzeów – po stronie wschodniej Metropolitan i Guggenheim Museum, a po zachodniej – Muzeum Historii Naturalnej. Na tyłach Metropolitan Museum można podziwiać pomnik Władysława Jagiełły dłuta Stanisława Ostrowskiego. Jedną z najczęściej odwiedzanych części Central Parku są Strawberry Fields (Pola Truskawkowe) – to  łąka upamiętniająca tragicznie zmarłego Johna Lennona, który mieszkał w pobliżu parku. „Jeszcze do wczesnych lat 90. Central Park był zakazaną strefą. Jeśli ktoś unikał niebezpiecznych sytuacji, w całkiem oczywisty sposób omijał park szerokim łukiem. (...) Dzisiaj Central Park, jak nigdy dotąd, cechują bogactwo kwiatów, bezpieczeństwo, wypielęgnowne drzewa i krzewy oraz radosna aura. Jest miejscem wypoczynku dla wszystkich".

Central Park bywa nazywany „płucami Manhattanu". Ta wyspa (ok. 5 km szerokości i 20 km długości) powyżej 14. Ulicy została podzielona na prostokąty. Jest to kocioł etniczny z największą w świecie siecią metra, centrum kulturalne i ekonomiczne. Tu mieszczą się najwspanialsze galerie, muzea i teatry, a także przedstawicielstwa setek firm i banków. Na Wall Street, gdzie w XVIII w. istniał targ niewolników, dziś znajdują się ważne instytucje – w tym Giełda Nowojorska i ratusz miejski. Obok Wall Street najczęściej odwiedzanym przez turystów miejscem jest Times Square (tu mieszkańcy miasta i turyści witają Nowy Rok, gdy diamentowa kula wystrzeliwuje w górę). W miarę zasiedlania wyspy nastąpił naturalny podział na mniejsze dzielnice, których nazwy związane były z osiedlającą się ludnością. Little Italy zajmują emigranci z Włoch, powoli wypierani przez rozrastający się Chinatown z ludnością chińską. Z kolei Lower East Side kiedyś głównie zamieszkany był przez ludność pochodzenia żydowskiego. W Little India przy 6th mieszkają Hindusi, w Hell's Kitchen – Irlandczycy, w Yorkville – Niemcy, w El Barrio – ludność hiszpańskojęzyczna, a w Harlemie – Afroamerykanie. Każda z dzielnic jest wyjątkowa, w każdej wyczuwa  się inny mikroklimat narodowościowy. Odrębność etniczna – ze swoją kuchnią, muzyką, zapachami, obyczajami i charakterystycznymi kolorami – wylewa się na ulice miasta i stanowi o jego wyjątkowości.

„Synonimem Nowego Jorku i symbolem postrzeganym przez mieszkańców miasta jako ich własny jest Empire State Building przy Fifth Avenue, między 33. i 34. Ulicą. Jego wierzchołek jest oświetlany do drugiej nad ranem". Ten symbol miasta oddano do użytku w 1931 r., a z jego tarasów widokowych na 86. i 102. piętrze można podziwiać panoramę Nowego Jorku. „W rankingu drapaczy chmur cieszących się największą popularnością wśród mieszkańców miasta zaraz po Empire State Building plasują się budynek Chryslera i najstarszy nowojorski wieżowiec – Woolworth Building".

Będąc w Nowym Jorku, warto choćby na chwilę wpaść na Brooklyn (koniecznie przez słynny Most Brookliński!). W dzielnicy mieszkają obok siebie: Hindusi, Żydzi, Rosjanie, Włosi, Arabowie i wiele innych narodowości – m.in. Polacy na Greenpoincie. Z kolei na Washington Avenue znajduje się zaprojektowany w 1910 r. przez braci Olmsted ogród botaniczny (w stylu elżbietańskich ogrodów zielarskich), który zajmuje powierzchnię 20 ha – zasadzono tu m.in. największą w Ameryce Północnej kolekcję róż. „Nowy Jork hołduje powierzchowności, wygląd zewnętrzny przyćmiewa wszystko, co być może kryje się w głębi. Nawet architektura, ekstrawertyczna jak wszystkie inne rzeczy, służy temu uzależnionemu od wizerunku miastu. Metropolia zawsze odsuwała na bok wygody swoich mieszkańców, o czym łatwo się przekonać, zaglądając do mieszkań czynszowych, gabinetów lekarskich lub biur w słynnych drapaczach chmur, a największą uwagę zwracała nie na wyposażenie wnętrza, lecz na powszechnie dostępne foyer, fasady i szczyty wieżowców". Jednym słowem – z myślą o turystach, których w Nowym Jorku nie brakuje.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE