Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Afera olejowa

Tomasz Teluk

Urzędy skarbowe i celne dręczą małych i średnich przedsiębiorców sprzedających lekki olej opałowy. Wskutek kontroli nakładają wstecz wyższy podatek od sprzedanego paliwa, doprowadzając przedsiębiorców na skraj bankructwa

Chodzi o brak oświadczeń z lat ubiegłych, że kupujący będą wykorzystywali lekki olej opałowy zgodnie z przeznaczeniem, co automatycznie obniżało wartość akcyzy.

Monika Cicha, właścicielka firmy Gazda nie może uwierzyć w to, co się dzieje. Od lat prowadziła stację gazu LPG oraz stację gazów technicznych. Sprzedawała także olej opałowy. Interes się kręcił, coraz większa oferta pozwalała zdobywać nowych klientów. Firma rosła. Mieści się na wsi, więc dawała okolicznym mieszkańcom pracę. Zgodnie z ówcześnie panującymi przepisami, przedsiębiorca musiał pobierać od kupującego oświadczenie, że kupuje paliwo na cele grzewcze. Wówczas mógł stosować niższe stawki akcyzy. Tak też robiła. Sęk w tym, że jedni wypełniali oświadczenia prawidłowo, inni się mylili, podawali niepełne dane, bazgrali. Byli też tacy, co oszukiwali. To wszystko nie uszło uwadze aparatowi represji.

Ostra jazda z firmą Gazda

W Niemczech to kupujący musi uzyskać z urzędu potwierdzenie upoważniające go do niższej akcyzy za olej opałowyW 2007 r. firma przeżyła prawdziwy nalot urzędu celnego. Kontrola jednak nic nie wykazała. Jakie było zdziwienie właścicieli, gdy w 2009 r. firma otrzymała nakaz zapłaty 220 tys. zaległego podatku akcyzowego. Urzędnicy tłumaczyli, że kontrola oświadczeń wypadła niepomyślnie. Część kwitów była wypełniona niestarannie. W przypadku innych osób nie można było zweryfikować ich danych osobowych. Sęk w tym, że prawo nie dawało przedsiębiorcom żadnych narzędzi do weryfikacji oświadczeń. Nie mieli bowiem prawa do legitymowania kupujących, a ustawa o ochronie danych osobowych ograniczała ich możliwości gromadzenia tych wrażliwych danych. Firmy handlujące lekkimi olejami opałowymi wielokrotnie apelowały do polityków o zmianę przepisów, ale jak zwykle był to głos wołającego na puszczy.

Gazda wpadła w kłopoty. W trakcie kontroli kupujący wypierali się, że byli stronami umowy. Zapewne w obawie, że urzędnicy mogą zacząć dochodzić, co w rzeczywistości działo się z olejem, czy przypadkiem nie został użyty jako olej, ale napędowy. Inni nie chcieli składać ponownych oświadczeń. Jeszcze inni wyzywali właścicielkę od kombinatorek i oszustek. Biznes z olejem zaczął się sypać.

– Ustawodawca nie dał mi, jak również innym przedsiębiorcom, możliwości nie tylko legitymowania kupujących wypełniających oświadczenia, ale również weryfikacji innych informacji, co przy bezpośredniej sprzedaży leżało poza moimi możliwościami. Nie rozumiem, dlaczego organ państwa karze mnie za niepoprawność danych, których nie miałam możliwości sprawdzić – oburza się Monika Cicha. – Dlaczego nie skonfrontowano tego z naszymi pracownikami dokonującymi sprzedaży, lecz tylko na podstawie zeznania jednej ze stron? – dodaje.

Firmy handlujące olejem opałowym zauważają, że dzięki sprzedaży po obniżonej akcyzie nie osiągnęli przecież dodatkowych zysków, gdyż i tak odprowadzają podatek do urzędu celnego. Korzyści osiągają przede wszystkim kupujący. Jednak obecnie za rzekome nieprawidłowości płacą wyłącznie sprzedawcy. Na kupujących nie ciąży żadna odpowiedzialność, choć to oni kupowali po niższej cenie.

W trakcie kontroli mylili się i urzędnicy. Błędnie odczytywali ilości zakupionego paliwa. Np. ręcznie napisane 40 l (litrów) odczytywali jako 401 litrów. Pytani klienci odpowiadali więc, że nie było takiej transakcji. Kontrolerzy zaś odnotowywali to zdarzenie jako ukrywanie rzeczywistej sprzedaży.

– Nie ulega wątpliwości, że dzisiaj w majestacie prawa rozgrywa się prawdziwy dramat ludzi i firm, którzy wpadli w legislacyjną pułapkę. Przez wiele lat nie określono i nie wskazano skutecznych sposobów przeciwdziałania wykorzystywaniu oleju opałowego do celów innych niż grzewcze. W innych krajach Unii, np. w Niemczech, to kupujący musi uzyskać z urzędu potwierdzenie upoważniające do stosowania obniżonej stawki akcyzy – tłumaczy Cicha.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej