Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Polak na eksport

Patrycja Śledziewska

Polska firma Work Service, jeden z największych europejskich operatorów na rynku zatrudnienia, rozpoczyna ekspansję w Niemczech

Work Service staje się światową wizytówką młodego pokolenia polskich biznesmenów. Firma założona przez wrocławskich studentów w ciągu kilkunastu lat stała się wiodącym graczem na europejskim rynku handlu pracą. Pod koniec lutego Work Service zawarł strategiczną umowę z Fiege, niemiecką grupą kapitałową, której tradycja działalności w biznesie sięga 150 lat. Powołano do życia spółkę joint venture, której roczne przychody wynoszą około 100 mln euro (51 proc. przypadło polskiej spółce) i która już na starcie plasuje się w pierwszej dwudziestce największych firm ze swojej branży. – W przyszłym roku planujemy być już w pierwszej dziesiątce – informuje Tomasz Misiak, założyciel, główny udziałowiec i prezydent rady nadzorczej Work Service. Realizacja tych planów będzie oznaczała znaczny wzrost przychodów firmy (rynek wynajmu pracowników w Niemczech jest wart około 20 mld euro). – W tym roku zostaliśmy sklasyfikowani w zestawieniu 100 największych firm na świecie w branży. Na koniec roku awansujemy do pierwszej 60 – mówi Misiak.

– Do tej pory skupialiśmy się na pracownikach z Niemiec, a teraz otwieramy się na osoby z Polski i innych państw Europy Środkowej i Wschodniej, aby mogły pracować w Niemczech. I to jest nasza duża przewaga nad konkurencją – przekonuje Jens Fiege, członek zarządu Fiege Logistik Stiftung & Co. Tomasz Misiak uważa, że nowa spółka ma ogromny potencjał rozwoju w sektorze IT, a także pod względem pracowników medycznych, a więc lekarzy czy pielęgniarek. Skorzystać mogą też polscy pracownicy czasowi, dla których będzie teraz więcej pracy w Niemczech. Niektórzy nie bedą nawet musieli zmieniać miejsca zamieszkania, bo będą mogli dojeżdżać do pracy z Polski.

Klucz do Niemiec

Gdy 10 lat temu Polska przystępowała do Unii Europejskiej, to Niemcy najbardziej obawiali się napływu tanich pracowników z Europy Wschodniej. Dziś, gdy bezrobocie w Niemczech wynosi około 4 proc., pracownicy z nowych krajów UE nie są już traktowani jak złodzieje pracy, ale jako niezbędny element utrzymania wzrostu gospodarczego. Polacy mają dziś znacznie lepszą opinię jako pracownicy niż liczniejsi tam Turcy czy Grecy, których podejście do pracy znacznie odbiega od niemieckiego. Widać to choćby po opiekunkach osób starszych, wśród których przeważają Polki. Nie tylko dorabiające do emerytury, ale także te z dyplomem pielęgniarstwa, gwarantujące fachową pomoc.

– Pracowitością wypracowaliśmy sobie markę. Niemcy zaczęli doceniać polskiego pracownika, który nie tylko przykłada się do obowiązków, ale też wykazuje się kreatywnością i szybko się uczy. Bez problemu przystosowujemy się do zmian i nie przeszkadza nam, że dziś pracujemy na innym stanowisku niż wczoraj – tłumaczy Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service.

Dziś Work Service, który dominuje na rynkach Europy Wschodniej, stara się wykorzystać ten poprawiający się klimat. Inwestycja (jak do tej pory największa polska akwizycja w Niemczech w bieżącym roku) daje klucz do niemieckiego rynku. – Niemcy to kraj patriotów gospodarczych, w którym konsumenci, zarówno indywidualni, jak i kierujący firmami, zwracają uwagę na to, od kogo kupują towar czy usługi – zauważa Tomasz Misiak. Dlatego posiadanie w firmie niemieckiego wspólnika daje Polakom większe szanse na odniesienie sukcesu. Dla tamtejszych klientów jest to swoisty certyfikat „koszerności” firmy.

Polak potrafi (coraz więcej!)

Tylko w tym roku polsko-niemiecka spółka znajdzie pracę dla około 5 tys. Polaków. Ta liczba w kolejnych latach będzie szybko rosnąć. Zdaniem Cezarego Hunkiewicza, socjologa i wykładowcy z Katedry Filozofii Społecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, podejście do polskiego pracownika najszybciej zmienia się w branżach wymagających wysokich kwalifikacji. – W Wielkiej Brytanii wciąż jesteśmy kojarzeni z ludźmi, którzy pracują słabo i na mało wymagających stanowiskach. Wszystko jednak zależy od wykształcenia. Przemysł precyzyjny nie może sobie pozwolić na ryzyko zatrudniania pracowników niewykwalifikowanych, więc jeśli decyduje się na polskich specjalistów, musi być pewien ich wysokich kwalifikacji – uważa Cezary Hunkiewicz.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość