Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wyścig szczurów

Janusz Korwin-Mikke

Młodzi Polacy nie chcą wyjeżdżać za granicę, by tam harować. Chcą harować w Polsce. Nie godzą się tylko, by rząd zabierał im trzy czwarte zarobionych pieniędzy i dawał tym, którym harować się nie chce

Świat jest tak skonstruowany, że ludzie dostają to, na czym im zależy. Weźmy dowolne zagadnienie gospodarcze, np. produkcję butów. Zajmują się nią producenci – Izba Gospodarcza Obuwników, Związek Zawodowy Szewców i tym podobne organizacje. Potem buty te sprzedają handlowcy. Na końcu noszą je jacyś tacy... no, niezorganizowani. Nikt się nimi nie zajmuje. Nie istnieje Związek Nosicieli Obuwia. Z punktu widzenia polityków tych ludzi po prostu nie ma.

Proszę sobie wyobrazić, że politycy mogą zrobić coś, by zwiększyć zarobki szewców tak, że para butów podrożeje o złotówkę. Szewc takich par robi dziennie sto. Dla szewca to ogromne pieniądze: będzie dziennie zarabiał o stówkę więcej, czyli miesięcznie o 3000 zł więcej. To podwojenie jego zarobków! Podwojenie? Skąd! Szewc zarabia 3000 zł, z czego wydaje na mieszkanie 1200 zł i po opłaceniu niezbędnych potrzeb zostaje mu może ze 300 zł. Teraz będzie miał dziesięć razy tyle! Szewc gotów będzie iść po trupach, byle wydębić od polityków tę podwyżkę!

Inaczej wygląda problem nosicieli butów. Ci nie zwracają wielkiej uwagi na to, czy but kosztuje 90 zł czy 91 zł. Dlatego nawet, gdyby istniał Związek Nosicieli Butów, to jego członkom mniej by zależało na tym, by buty nie podrożały o złotówkę, niż producentom na tym, by podrożały. Dlatego cena będzie szła w górę.

Jeśli tylko politycy będą mieli cokolwiek do gadania w gospodarce, zawsze będą ingerować w wolny rynekKlasycznym przykładem była cena biletów lotniczych w USA. Gdy rządziła tam „II komuna”, czyli John Fitzgerald Kennedy i Lyndon Johnson (I komuna to był Roosevelt), cenami zajmowała się Komisja Cywilnej Awiacji. Co roku odbywała posiedzenie, na którym analizowano ceny, a potem „dla dobra pasażerów” skracano o centymetr spódniczki stewardes i podnoszono cenę o dolara.

Ronald Reagan dał komisji kopa i odtąd ceny ustalał rynek. Zaczęła się mordercza konkurencja, dwa towarzystwa zbankrutowały, ale ceny biletów spadły sześciokrotnie. To pasażerowie dostrzegli. Natomiast tego, że przez 40 lat ceny co roku rosły o dolara lub dwa, nie zauważali.

Czy to jest przykład, że politycy powinni działać na rzecz konsumentów, a nie tylko producentów? Nie! Wbrew pozorom Ronald Reagan w tej sprawie nie zrobił nic. Usunięte zostało – samoczynnie – jedynie to, co politycy spowodowali uprzednio! Natomiast ceny rosły, bo przez cały czas trwała ingerencja w wolny rynek. Czy linie lotnicze zaczęły obniżać ceny, bo tego żądali pasażerowie? Nie całkiem. Linia ALFA obniżyła cenę z 99 do 95 dolarów, tylko dlatego że linia BETA z chęci zysku obniżyła cenę do 97 dolarów. Zaczął się wyścig szczurów.

Tanio jak w kapitalizmie

Wszyscy kapitaliści, wszystkie związki zawodowe używają zwrotu „wyścig szczurów” jako czegoś przerażającego, wręcz nieludzkiego. Biedny kapitalista zamiast opalać się na Bermudach, nie sypia po nocach, tylko główkuje, jak obniżyć cenę butów o dwa dolary (bo konkurent obniżył właśnie o dolara). Robotnik zamiast godnie pracować, mając co godzinę przerwę na papierosa, a co dwie na drugie śniadanie, ma osiem godzin morderczej harówy – jak lewą ręką wygładza cholewkę, to prawą każą mu jeszcze podsuwać podeszwy.

Tyle że w wyniku tego wyścigu szczurów buty tanieją z tygodnia na tydzień. Tam, gdzie panuje dziki, drapieżny kapitalizm, wszystko tanieje. Produkowane w takim kraju obuwie jest coraz chętniej eksportowane, wszyscy mają pracę, a ze statków wysypują się rzesze imigrantów gotowych, by dać się wyzyskiwać. By ten mechanizm działał, politycy nic nie muszą robić. Co więcej – jeśli tylko politycy uzyskają prawo do robienia czegokolwiek, nieuchronnie staną po stronie producentów.

Mechanizm rynku jest precyzyjny. Nosiciel butów może nie zauważyć, że chcą go obrabować z dolara. On świadomie nic by z tym nie robił. Nie domagałby się od polityków, by zadbali o to, żeby cena spadła. Każdy z tych ludzi wielkodusznie machnąłby na to ręką: „A niech sobie zarobią”. Ale mechanizm rynkowy bezdusznie sumuje te miliony jednodolarówek i one jednak przeważają nad tymi setkami tysięcy, które na podwyżkach zarabiali producenci.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość