Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Kto chce kupić polski grafen?

Emilia Kunikowska

Produkcja supernowoczesnego materiału ruszyła pod koniec grudnia ubiegłego roku. Wszystko wskazuje na to, że tym razem polski przemysł nie zaprzepaści swojej szansy

W kolejce do kasy

20 grudnia 2013 r. oficjalnie ruszyła produkcja grafenu w Polsce. Jego sprzedażą, a dokładnie utworzeniem portfela technologii grafenowych sprzedawanych w formie produktów końcowych, licencji lub też produktów pośrednich, a także szukaniem partnerów biznesowych zajmuje się Spółka Nano Carbon, należąca do państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. (ARP) i TFI KGHM. Do tej pory Nano Carbon uruchomił prace nad zastosowaniem grafenu w medycynie – w ramach klastra: Centrum Inżynierii Biomedycznej WAT wspólnie z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym im. Prof. Z. Grucy w Otwocku. Spodziewanym rezultatem badań są technologie wytwarzania implantów, protez (endoproteza stawu biodrowego) i zespoleń ortopedycznych oraz aktywnych biologicznie opatrunków. Prowadzone są także prace nad różnego typu kompozytami – w tym uszczelnieniami elastycznymi, które będzie można stosować wszędzie tam, gdzie występują duże obciążenia – np. przemyśle wydobywczym.

Trzeba przyznać, że zainteresowanie grafenem wytwarzanym w Polsce jest duże. Po zakup technologii ustawia się w kolejce wiele firm, a wśród nich: KGHM, Seco Warwick ze Świebodzina – światowy lider w produkcji pieców przemysłowych, który ma w planach wytwarzanie grafenu na wielkich formatach folii miedzianej czy gigant chemiczny Tarnowskie Zakłady Azotowe, który chce produkować grafen dla potrzeb przemysłu chemicznego i tworzyw sztucznych. – O szczegółach współpracy nie wypada mi mówić, bo to są firmy komercyjne, z którymi podpisujemy umowy o poufności, mogę jedynie zdradzić, że jest to rzeczywiste zainteresowanie – mówi dr Łuczyński z ITME. Kupnem polskiego grafenu zainteresowane są również firmy zagraniczne. – Są to duzi gracze z Japonii i Europy Zachodniej. Niestety, tajemnica handlowa i podpisane porozumienia o poufności nie pozwalają nam wymienić nazw firm – mówi Marta Struk z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Wsparcie ze strony państwa

Czy oznacza to, że w przyszłości Polska stanie się światowym potentatem w produkcji grafenu? W dużej mierze zależeć będzie to od administracji państwowej. Dlatego ARP podkreśla, że bardziej zależy jej na wytypowaniu produktu z grafenem – wytwarzanego według polskiej technologii, który będzie miał największe szanse wejścia na globalny rynek produktów innowacyjnych – niż na sprzedaży samego surowca. – Oferując produkt wykorzystujący grafen będzie można zarobić znacznie więcej niż sprzedając półprodukt, tj. same struktury bazowe. Nie stać nas jednak na równoległe rozwijanie kilku produktów, dlatego musimy precyzyjnie wytypować ten o największym potencjale komercyjnym. Jeśli się to uda, Polska ma szansę zarobić miliardy dolarów i jednocześnie stworzyć nowy model komercjalizacji wyników badań naukowych – wyjaśnia Wojciech Dąbrowski, prezes ARP.

W poszukiwaniu najlepszego produktu agencja wiąże duże nadzieje z wciąż słabo rozpowszechnioną w Polsce metodą wykorzystującą ideę crowdsourcingu – co w języku polskim oznacza mądrość tłumu czy też jarmark idei. Na zlecenie ARP Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów Polskiej Akademii Nauk uruchomiło projekt badawczy pod nazwą L.E.M. (Logiczny Ekstraktor Możliwości). Jest to narzędzie wspomagania procesów decyzyjnych oparte na społeczności sieciowej angażującej się w prognozowanie szans zaistnienia przyszłych zdarzeń. Dla potrzeb projektu opracowane zostały mapy produktowe zakreślające obszary możliwych prac nad zastosowaniami grafenu. Spodziewanymi rezultatami użycia L.E.M  jest trafne wytypowanie zastosowań grafenu o największym prawdopodobieństwie sukcesu rynkowego, a także prognozowanie długoterminowych trendów rozwoju technologii.

Warto wspomnieć, że oprócz ARP rozwojowi technologii grafenowych pospieszyło z pomocą Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (instytucja podległa Ministerstwu Nauki), które ponad rok temu ustanowiło program badawczy finansowany na poziomie 60 mln złotych przez trzy lata, przeznaczony na próby wprowadzenia technik grafenowych do polskiej gospodarki. Ostatnio pozytywne działania podjęły także władze województwa mazowieckiego. – Pierwszego kwietnia tego roku podpisaliśmy z marszałkiem województwa mazowieckiego umowę, w której marszałek przeznacza duże pieniądze, bo 36 mln złotych z funduszy strukturalnych Innowacyjna Gospodarka, na rozwój technologii grafenowych – mówi dr Łuczyński.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez