Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Hay Day Platforma: Apple, Android Cena: darmowa

BUTIK: Gry

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Hay Day
Platforma: Apple, 
Android Cena: darmowa

To nie jest nowa gra, ma już dobre kilka miesięcy. Nie jest to również nowy pomysł na rozrywkę, słynne „Farmville” było pierwsze. Hay Day zawiera jednak elementy, które sprawiają, że mamy do czynienia z topowym symulatorem wsi i... gospodarki. Co istotne, podanym z lekkim przymrużeniem oka i w wyjątkowo przyjemnej dla oka oprawie graficznej.

Na początku był chaos. Stop, to nie ta historia. Na początku była niewielka stodoła, podupadający dworek, kilka ziaren pszenicy i niewielki stragan przy drodze. Coś jak Polska w 1989 r. Tak jak wtedy wystarczy zasiać, zebrać i sprzedać, żeby po chwili czuć się prawdziwym kapitalistą i kombinować, co zrobić dalej. A dalej limitem jest niebo. Możemy inwestować w nowe rośliny, powiększać zakres upraw, kupić kozy, kury, owce, świnie i co tylko dusza zapragnie. Oczywiście o ile nie splajtujemy, ale tutaj do dyspozycji mamy kolejny wachlarz możliwości. Mały stragan możemy rozbudowywać tak, żeby pomieścił jak najwięcej towaru. Podobnie stodołę i magazyn na produkty. Kto jest naszym klientem? Żywi ludzie grający tak jak my. Trafią do nas za pomocą gazety, w której reklamować możemy nasze produkty. W analogiczny sposób możemy nabywać dobra, których sami nie produkujemy. Z czasem postawić możemy port, zakupić okoliczne stawy i jeszcze szerzej wejść na rynek.

Gra nie ma limitu. Im dalej w las, tym więcej możliwości otwiera się przed farmerem. Ma też element, który powoduje mocniejsze bicie serc u wolnorynkowców. W tym świecie nie ma urzędu skarbowego. Sto procent zysków zostaje w kieszeni. I niech jakiś wyznawca socjalizmu wytłumaczy, dlaczego mimo to dziesiątki tysięcy farm z całego świata, jakie możemy oglądać na ekranie, są porządnie pobudowane, mają drogi, ulice, kwietniki i wszystko to, co jest ponoć luksusem wynikającym z państwa opiekuńczego? Że co? Że to tylko gra? No przecież. I jak każda opiera się na prostych, uniwersalnych zasadach. Powinni tego zabronić! ;)

 

LEGO The Hobbit
Platforma: PC, Xbox 360/One, PS3/4
Cena: ok. 150 zł

Znudził cię filmowy „Hobbit” i uważasz go za ubogiego krewnego „Władcy pierścieni”? Nie jesteś sam. Zdaje się, że jego twórcy też to dostrzegli i zaczynają ratować tytuł przed klapą. Wskazuje na to dość pospieszne wydanie gry „Lego”, osadzonej w świecie słynnej książki Tolkiena. Minusem tej sytuacji jest brak historii z trzeciej części filmu, który pojawi się w kinach dopiero pod koniec roku. Będzie można ją z czasem dokupić za dodatkową opłatą. Plusem jest pojawienie się samej gry, która, jak to zwykle bywa w przypadku serii Lego, wykorzystuje najważniejsze sceny z filmu oraz  fabułę, ale ubiera je w zabawkowy, dowcipny kostium i zapewnia graczom godziny łamigłówek i bijatyk.

Grać można oczywiście samemu, ale dopiero zespołowa przygoda na jednym ekranie wyciąga z tej gry to, co najlepsze. Można ją wtedy przejść klasycznie, jak pan Bóg przykazał, jednak najlepsza zabawa zaczyna się dopiero wtedy, gdy górę nad współpracą bierze chęć rywalizacji.

 

Wargame: Red Dragon
Platforma: PC
Cena: od 65 zł

Każdy, kto ostatnią styczność ze strategiami czasu rzeczywistego miał za czasów „Red Alert”, powinien odświeżyć nieco znajomość tego gatunku. Dziś na rynek szturmem wkraczają w pełni trójwymiarowe gry, w których dynamika akcji jest równie atrakcyjna jak samo główkowanie nad kolejnymi posunięciami mającymi zapewnić zwycięstwo. Jedną z takich gier jest „Wargame: Red Dragon”. Pomysł na tę serię jest prosty. Gracz bierze udział w kolejnych konfliktach zimnej wojny, jednak finał akcji nie jest z góry przesądzony. Mamy bowiem do czynienia z fikcyjnymi starciami, w których wygrać może dowolna ze stron. Tym razem lądujemy w Azji Wschodniej i włączamy się w konflikt między Koreą, Japonią, Australią i Chinami. Do dyspozycji mamy ponad 1200 jednostek i doskonały tryb sieciowy, który uważany jest za jeden z najlepszych w historii gier. No, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że za powstaniem gry stoi studio mające na swoim koncie słynne R.U.S.E., fakt ten nie powinien dziwić.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej