Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Wojtek Bąkiewicz

Jestem przestępcą

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Z Michałem Wiśniewskim, piosenkarzem, założycielem Polskiego Związku Pokera rozmawia Rafał Otoka-Frąckiewicz

Jesteś przestępcą. Bandytą.

Strasznym bandytą, ale z jajami, bo się tym nie przejmuję. Sama świadomość bycia przestępcą szarego Kowalskiego przeraża, o ile oczywiście nie mieszka w Pruszkowie czy Wołominie.

Żartujesz sobie, tymczasem grasz zawodowo w pokera, który w świetle prawa jest w Polsce nielegalny.

Oczywiście. Jak powoli większość rzeczy, które jeszcze niedawno były oczywistymi składnikami życia. W przypadku hazardu dochodzi za do prawdziwej paranoi, bo jak wiadomo, afery hazardowej nie było, a przepisy zaostrzono, robiąc z uczciwych obywateli przestępców. Jeśli mam być szczery, zamieszanie wokół hazardu i związana z nim „afera”, mocno we mnie osłabiły zaufanie do państwa. Bo przecież de facto ustawa hazardowa istniała wcześniej i nikomu ten biedny poker nie przeszkadzał. Tymczasem zaczęła się nagonka na automaty do gier, z którymi ja w życiu nigdy nie miałem nic wspólnego, a w efekcie z dna na dzień stałem się przestępcą. I to w wyniku napisanej na kolanie ustawy interwencyjnej.

Sądzisz, że powstała ad hoc?

Trudno powiedzieć. Nie musimy dyskutować z tematem, czy jednoręcy bandyci są złym rozwiązaniem, bo są, ale tylko poprzez brak regulacji dla nich. Ale poker to nie jest żaden hazard, tylko gra sportowa. Owszem, często związana z pieniędzmi, ale nie z hazardem. Nagle jednak się okazało, że to, nad czym pracowałem kilka lat, czyli sportowa wersja rozgrywania turniejów pokerowych, to przestępstwo. Zainteresowanie pokerem wzrosło w ostatnich dekadach, bo wielu arcymistrzów szachowych nagle zdecydowało się zmonetyzować swoje umiejętności. Ni mniej, ni więcej. Tymczasem państwo polskie postanowiło zrobić z nich bandytów.

Szachiści?

Generalnie osoby, które mają nadprzeciętne zdolności intelektualne. W Polsce panuje przekonanie, że poker to gra, w którą grają rewolwerowcy, mafiosi, przestępcy. Popkultura ugruntowała ten pogląd, że wspomnę choćby genialną rolę Jana Nowickiego w „Wielkim Szu”. Generalnie odbiór jest taki, że jeśli ktoś siada do stołu karcianego, musi się to skończyć śmiercią.

Albo przynajmniej strzelaniną.

Tak jest. Z takim stereotypem trudno walczyć, szczególnie gdy nikt nie chce z tobą rozmawiać.

Kogo masz na myśli?

No właśnie. Chodzi o szefa służby celnej, pana Kapicę, który w pięknej odsłonie trafił ostatnio na waszą okładkę. Dostał do ręki bat w postaci ustawy hazardowej i używa go bezmyślnie, doprowadzając do tragedii, nie mówiąc już o stratach skarbu państwa. I nie trafiają do niego żadne argumenty. Ba, on nie zamierza z nikim rozmawiać na temat sensowności ustawy czy swoich działań. Tymczasem uznanie pokera za hazard stało się nie lada problemem dla kilkuset tysięcy graczy w Polsce.

Wspomniałeś o stratach budżetu państwa.

Moim zdaniem są dość wymierne. W Polsce odbywają się mistrzostwa pokerowe...

Odbywają? Przecież to nielegalne.

Kiedy było to legalne, odbywały się normalnie przy zachowaniu prawa. Odprowadzano podatki i państwo na tym zarabiało. Dziś na potrzeby mistrzostw wynajmuje się statki, które wypływają poza polskie wody terytorialne. W sumie prawo wciąż jest szanowane, tylko państwo nic z tego nie ma.

Mówimy o dużych sumach?

To nie jest kwestia sum, tylko zasad.

Gracze uciekają też do internetu. I tam także są ścigani.

Trudno to nazwać ucieczką. Internet tak naprawdę wypromował sportowe granie w pokera. Ludzie zaczęli grać dla przyjemności, za darmo albo o symboliczne sumy, np. kilka euro. Chyba najbardziej popularnym w sieci turniejem jest Sunday na PokerStars, z wpisowym 215 dolarów. Brzmi to może niepoważnie, jednak pule nagród potrafią wynieść 14 mln dolarów. Nie są to pieniądze, które by decydowały o twoim życiu i śmierci.

Kilka milionów dolarów? To działa na wyobraźnię.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość