Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

źródło: wikipedia

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz



Mija miesiąc od wyborów prezydenckich, a główni gracze na scenie politycznej zdają się kompletnie nie wiedzieć, co się wydarzyło. PiS uważa, że wygrało samo z siebie za sprawą geniuszu pani Szydło i w nagrodę umieściło ją na wirtualnym stolcu premiera, PO jest święcie przekonana, że przegrała, bo PiS najęło tysiące internetowych sabotażystów, więc odgraża się, że zrobi to samo, jak tylko nauczy się logować do internetu. Paweł Kukiz jest najciekawszym przypadkiem, gdyż zdaje się być pewnym, że zagrała sprawa JOW-ów i ten temat trzeba teraz cisnąc aż do bólu. Jednym słowem: cyrk na całego.

Jedyne, czego można być pewnym, to tego, że zgodnie z obawami otoczenia Komorowskiego – o których to pisałem dwa miesiące temu – po przegranych wyborach i zejściu z krwi chemii, jaką szprycowano go przy okazji kampanii, ten popadł w depresję. Żeby tylko nie wpadł na pomysł wykorzystania haka po żyrandolu, który sprezentował Wojewódzkiemu, bo w samobójstwa nikt już dziś nie wierzy.


Tymczasem spektakularnego sepuku na oczach milionów widzów dokonało najbliższe środowisko Korwina, które 24 na dobę wysiadywało w stacjach telewizyjnych i opowiadało, jak to zostało przerobione przez kukizowców. Królem jestem teraz ja, a wy jesteście warcholącymi się arystokratami, miał rzucić dworzanom Krula Kukiz, co wywołało furię w szeregach głodnych sejmowych posad pomagierów Korwina. Dziwne to, gdyż Kukiz ani trochę nie myli się w swojej ocenie. Inna sprawa, jak długo królem zostanie i czy dowiezie swoją wesołą załogę do wyborów.


Kluczowym może być referendum w sprawie JOW-ów, które – przyjmując, że Komorowski ma jednak ze dwie sprawnie działające szare komórki – jest politycznym majstersztykiem tego roku. Czy chcesz JOW-ów? No oczywiście, że tak – pomyśli sobie potencjalny wyborca i skreśli „TAK”. No dobra, ale jakich JOW-ów? Przecież odmian tego patentu jest od jasnej cholery i ciut ciut. Chcesz zmiany w finansowaniu partii politycznych? Oczywista! Bach „TAK”. OK, ale jakiej zmiany, skoro w świetle pytania może być to zarówno likwidacja, jak i podwyższenie. W obu przypadkach zamiast szybkich reform czeka nas awantura o to, za czym właściwie głosowali wyborcy, a ci winnego całego tego zamieszania mogą zacząć szukać w Kukizie. POPiS-owi pozostanie wtedy jedynie czekać na spadek słupków „nowej siły”.


Wracając na chwilę do negocjacji pomiędzy Ciastkiem i Krulem: mała anegdotka. W ich trakcie któryś z kukizowców miał sobie zażartować, sugerując, że w sumie mogą wziąć do siebie Wiplera, jeśli ten odejdzie od Korwina. Poważnie? – miał zakrzyknąć rozanielony delfin. Kiedy jednak zrozumiał, że to żart, wpienił się nie na żarty, a efekt tego można było obserwować w mediach.


W tym czasie prasę obiegły wyznania byłej nałożnicy Ryszarda Kalisza, która utyskiwała na ojca swego dziecięcia, zarzucając mu brak miłości. Oczywiście ona sama – pchając się do łóżka jednego z socjalistycznych bogaczy – robiła to z czystego uczucia wywołanego cherubinową urodą mecenasa, nie zaś licząc na szybką karierę i sowite alimenty, o których podwyższenie właśnie wystąpiła.


Ty głupia kobieto – rzekłby René z „Allo, Allo!” – miast marnować swe młode wciąż wdzięki, powinnaś zapisać się do PSL, które dopiero co w zeszłym tygodniu zapewniło swoim działaczom tysiące posad i grube miliony do przytulenia. Jak to? A no tak to. Kiedy wszyscy zajęci byli ustawą o in vitro, PSL z cicha pęk przedłożyło w Sejmie nowelizację ustawy o gruntach rolnych. W jej efekcie rolnicy stali się znów chłopami pańszczyźnianymi. Będą chcieli sprzedać ziemię? Owszem, mogą to obecnie zrobić, ale tylko za pośrednictwem obsadzonych w 100 procentach przez PSL agencji rynku rolnego. Znajdą kupca, który będzie chciał zapłacić więcej? Czeka ich 50-procentowy podatek. O nacjonalizacji, oczywiście bez odszkodowania, i przejęciu przez peeselowskich baronów spółdzielni rolniczych istniejących od czasów zaborów warto wspomnieć? Chyba nie, skoro nowelizacja przeszła przy sprzeciwie jedynie dwóch posłów opozycji.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Wojciech Romański

W smoczym kręgu