Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

źródło: reuters

Szlachta z doków

Alesander Piński

Kiedyś ich zawód należał do najmniej poważanych, dziś pisze się o nich „robotnicza arystokracja”. Jak to się stało, że pracownicy doków tak bardzo zyskali na znaczeniu?

Jest jedna grupa robotników z krajów rozwiniętych, której siła przetargowa wzrosła w wyniku globalizacji i nie zagraża jej przeniesienie miejsc pracy do Chin. To tzw. pracownicy doków, dzięki którym kontenery z towarami, głównie z Chin, trafiają do krajów rozwiniętych. Zakończony kilka tygodni temu strajk w USA na zachodnim wybrzeżu jeszcze poprawił ich i tak bardzo dobrą sytuację finansową. Przeciętny pracownik z doków w USA potrafi rocznie zarobić równowartość prawie pół miliona złotych.

Dlaczego siła przetargowa pracowników doków (w Polsce nazywanych także sztauerami od niemieckiego stauen czyli układać) jest taka duża? Nie tylko dlatego, że rozwój globalnego handlu przyzwyczaił nas do towarów z drugiego końca świata (w 2002 r. USA importowały cztery razy tyle różnych rodzajów towarów, niż w 1972 r.). Kiedy w połowie zeszłego roku rozpoczął się strajk pracowników na zachodnim wybrzeżu USA okazało się na przykład, że Honda musiała zmniejszyć produkcję aut w swoich fabrykach w stanach Ohio, Indiana i w Kanadzie, ponieważ nie docierały do niej istotne części z Japonii. Współczesny transport towarów stał się tak szybki i tani, że wiele firm opiera na nim swoje funkcjonowanie, stosując dostawy części tylko wówczas, kiedy są im one potrzebne (tzw. metoda just-in-time spopularyzowana przez Toyotę). Często są one produkowane w Azji, najczęściej w Chinach. Dlatego siedem z dziesięciu portów na świecie, w których przeładowuje się najwięcej towarów, znajduje się w Chinach, a dziewięć w Azji (te dodatkowe dwa są w Korei Południowej i Singapurze).

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość