Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Beztroska Polska coraz bardziej zadłużona

Rafał A. Ziemkiewicz

Tysiące obywateli naszego kraju, nie zwracając uwagi na koniunkturę, zapożycza się bez możliwości spłaty zobowiązań.

Mimo otrzymanej od Unii pomocy Grecja i Irlandia zbankrutują. Chyba że Unia (czytaj: Niemcy) zgodzą się dotychczas przyznaną pomoc znacząco zwiększyć. Kiedy z takim ostrzeżeniem występują eksperci, należy się nad sprawą zastanowić. Kiedy wygłasza je unijny komisarz ds. finansów, to zdecydowanie nie należy puszczać go mimo uszu. Choćby dlatego, że jest wątpliwe, aby człowiek piastujący takie stanowisko jak Olli Rehn (bo o nim tu mowa) wypowiadał się równie kategorycznie bez gruntownego przemyślenia sprawy.

 

Oczywiście, to wcale nie znaczy, że Grecja i Irlandia naprawdę zbankrutują, jak zapowiada Rehn, w roku 2013 po tym, gdy kredyty się skończą, a zadłużenie nie zniknie, co skutecznie odstraszy od tych krajów inwestorów. Nie można wykluczyć, że komisarzowi idzie tylko o wywołanie tematu, o wywarcie nacisku na Niemców. Prominentni politycy tego kraju też czynią podobnie, wypuszczając do mediów przecieki, jakie jeszcze kilka lat temu byłyby zupełnie nie do pomyślenia, zawierające sugestię, że Niemcy poważnie rozważają możliwość wystąpienia ze strefy euro.

Czy rzeczywiście są gotowi wystąpić, jeśli uznają, że długofalowo koszty pozostawania w niej przewyższają korzyści, czy to tylko blef, nie wiadomo. Ale jeśli ktoś by mnie pytał o zdanie, radziłbym zakładać, że zachodni politycyw ostatecznym rozrachunku będą się kierować interesem swoich państw, a nie pięknie brzmiącymi deklaracjami.

To ostatnie pozostaje naszą, polską specjalnością. Zwracam uwagę na fakt, że przytoczone na wstępie słowa komisarza Rehna, zaczerpnięte z jego wywiadu dla jednej z niemieckich gazet, dotyczą perspektywy najbliższych kilku lat. Jest to więc perspektywa najzupełniej obca polskiej debacie publicznej, a już zwłaszcza polskim politykom. NBP opublikował ostatnio prognozę, z której wynika, że w roku 2012 polska gospodarka znacznie zwolni, a w 2013 może się wręcz zatrzymać. Popyt wewnętrzny będzie bowiem słabł, w kwestii eksportu nie widać żadnego powodu, dla którego miałby on wzrosnąć, a transfery środków unijnych, pompujących obecnie statystyki PKB, zaczną się kończyć.

Nie zauważyłem, aby ta prognoza była obecna w umyśle któregokolwiek z polityków okupujących ekrany naszych telewizorów. Podobnie jak nie ma w nich najnowszych danych o gwałtownym wzroście niespłacanego przez Polaków zadłużenia. Dlaczego nie przyjmują takich danych do wiadomości politycy koalicji, można jeszcze zrozumieć. Ale i opozycja najwyraźniej nie jest tymi sprawami zainteresowana. Może dlatego, że to wszystko będzie po wyborach?

Zadłużenie to bomba zegarowa, tykająca w tysiącach domów. Owo tak wprawiające premiera w dumę przejście przez kryzys „względnie suchą stopą” w świetle danych ekonomicznych wynikło z faktu, że gdy inne nacje na wieść o kryzysie zaczęły się ograniczać i oszczędzać, Polacy, przeciwnie, zaczęli brać kredytów jeszcze więcej (bo zrobiły się tańsze, a ich reklama bardziej nachalna). A z czego je spłacimy, jeśli spełnią się dość zgodne zapowiedzi ekspertów od koniunktury?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez