Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Co dalej z wiarygodnością mediów?

Dwa tygodnie temu media obiegła sensacja: generał Błasik pokłócił się 10 kwietnia, tuż przed startem tupolewa do Smoleńska, z kapitanem Protasiukiem. Szło o pogodę. I o to, że Protasiuk, jak informowano, nie chciał lecieć. Tak długo wałkowano ten temat, tak obficie komentowano, że wtłoczono w wiele głów przekonanie o znalezieniu kolejnego dowodu rzekomych nacisków na pilota.

A teraz leży przede mną najnowsze wydanie dziennika „Rzeczpospolita”, gdzie precyzyjnie, punkt po punkcie, dowiaduję się, iż cała historia jest wielkim wymysłem. Nie tylko nie ma świadków kłótni, ale nawet nie wiadomo, czy rozmowa obu wojskowych zachowała się na nagraniu! Nic, kompletnie nic się w całej historii nie zgadza. To zresztą nie jedyna taka historia. Ułaskawiony przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego Adam S. miał być początkowo groźnym gangsterem, okazał się człowiekiem skazanym za wyłudzenia. Nie znosi to pytań o uczciwość tego ułaskawienia, o zachowanie procedur w Kancelarii Prezydenta, ale stawia też nowe: o wiarygodność polskich mediów. Niestety, bo sam jestem dziennikarzem. Ale skoro ja się czuję nabrany, to jak się czują czytelnicy tytułów, które te mocno „dmuchane” sensacje publikują?

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe