Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Poeta i cenzor, czyli Polska Rymkiewicza, Polska Michnika

Bronisław Wildstein

W tym procesie oskarżony zostaje poeta. I to poeta pełniący dziś w Polsce szczególną rolę, którą bez nadużycia wyprowadzić można z tradycji stworzonej przez jego wielkich romantycznych poprzedników.

I znowu są dwie Polski – są dwa jej oblicza/Jakub Jasiński wstaje z książki Mickiewicza/…/ Dwie Polski – jedna chce się podobać na świecie/I ta druga – ta którą wiozą na lawecie/…/ To co nas podzieliło – to się już nie sklei/ Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei/ Którzy chcą nam ją ukraść i odsprzedać światu”. Zwłaszcza ten drugi fragment wiersza Jarosława Marka Rymkiewicza „Do Jarosława Kaczyńskiego” z 19 kwietnia minionego roku wywołał oburzenie salonu III RP. Zgodnie z tradycją najgłupszego, bo najbardziej dosłownego czytania poezji, oskarżono Rymkiewicza, że pomawia rządzących o złodziejstwo, a pismak „Polityki” z głębi swoich kompetencji zakwalifikował Rymkiewicza do rzędu grafomanów. „Krytycy” nie zadali sobie trudu, aby doczytać, że chodzi o „złodziei”, którzy „chcą ukraść i odsprzedać światu” Polskę, czyli zanegować jej tożsamość.

W „Posłowiu” do „Wierszy politycznych”, w których zamieszczony został cytowany utwór, Rymkiewicz wskazuje na, oczywiste dla każdego nieco bardziej oczytanego, odwołania swojej poezji do Mickiewicza, czyli najgłębszej tradycji tworzącej naszą kulturę. Analiza wieszcza, bo to on sformułował tezę o „dwóch Polskach”, nie straciła aktualności, chociaż funkcjonuje dziś w odmiennym kostiumie.

Dramatycznym komentarzem do niej jest proces, który Rymkiewiczowi wytoczył Adam Michnik. Naczelny „Wyborczej” oskarżył poetę za to, że ten ośmielił się uznać działania jego środowiska za kontynuację programu Róży Luksemburg, której celem była likwidacja narodowej tożsamości. Formalnie proces wytoczyła mu spółka Agora. Tę metodę Michnik stosuje już od lat: niewygodne treści publicystyczne zaskarżane są przez jego prawników, a sądy III RP skwapliwie przyjmują rolę cenzorów, którzy zakazują głoszenia krytycznych wobec naczelnego „Wyborczej” opinii, a ich autorów zmuszają do przepraszania i nakładają na nich kary pieniężne.

W tym jednak wypadku sprawa będzie miała symboliczny dla polskiej kultury wymiar. Oskarżony zostaje poeta. I to poeta pełniący dziś w Polsce szczególną rolę, którą bez nadużycia wyprowadzić można z tradycji stworzonej przez jego wielkich romantycznych poprzedników.

Idąc tropem wyobrażeń Rymkiewicza, spróbujmy więc zrekonstruować dwie koncepcje Polski, które skonfrontowane zostaną na sali sądowej. Istotny dla obrazu rzeczywistości jest fakt, że to Polska Michnika sądzić będzie Polskę Rymkiewicza.

Los jako wybór

Naród dla Rymkiewicza to forma kultury określana przez język, dziedzictwo i wyrastającą z nich wspólnotę losu. Wspólnota owa w dużej mierze jest kwestią wyboru, gdyż zarówno język, jak i historyczne doświadczenie stanowią niezwykle bogate, wielowymiarowe struktury, z których dopiero wyłuskać należy sens. Otwierają one przestrzeń interpretacji i podlegają stałym aktualizacjom: z języka polskiego ulepić można grafomanię czy medialny bełkot, ale również genialną literaturę i wysoką myśl; nasze historyczne doświadczenia mogą jawić się jako absurdalne, krwawe spazmy i jesteśmy w stanie wydobyć z nich dzieje wolności, która w historii polskiej odnajduje szczególne ucieleśnienie. Interpretacja kulturowego dziedzictwa jest więc również jego stale ponawianą konstrukcją.

Na tożsamość narodową jesteśmy poniekąd skazani, tak jak skazani jesteśmy na kulturę, która czyni z nas ludzi. A objawia się nam ona w narodowych formach. Dopiero to kulturowe, narodowe środowisko otwiera przed nami przestrzeń wolności. W ujęciu Rymkiewicza jest to przede wszystkim wolność pozytywna, prawo do uczestnictwa w kształtowaniu wspólnego losu, a nie koncentrujący uwagę współczesnych jej negatywny wymiar, który polega na przekraczaniu kolejnych ograniczeń, a w formie skrajnej – ucieczce od jakichkolwiek zobowiązań. Oczywiście, wolności te potrafią sąsiadować i splatać się ze sobą jak choćby w Rymkiewiczowskiej interpretacji postaci Samuela Zborowskiego, której istotnym komponentem jest anarchiczny, dziki pierwiastek.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO