Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Co dalej z Orbanem?

Piotr Zaremba

Europejska lewica atakuje z furią nową węgierską konstytucję. Powtarzany jest frazes o ustawie zasadniczej Fideszu, a nie narodu. Tyle że gdyby w tym akcie nie było odniesień do innych wartości poza wolnością,  tolerancją i ewentualnie prawami socjalnymi, też nie wyrażałby preferencji całego społeczeństwa.



Przy ostrym podziale ideowym Węgrów napisanie tekstu dla wszystkich wydaje się niemożliwe.Odwołania do chrześcijaństwa czy tradycji narodowych nie są agresywne, nikogo nie wykluczają. A jednak polska lewica z „Gazetą Wyborczą” ochoczo przyłącza się do ataków. A przecież i my mamy w preambule konstytucji nawiązanie do Boga. I u nas małżeństwo jest opisane jako „związek kobiety i mężczyzny”. A uchwalił to Sojusz Lewicy Demokratycznej z Unią Wolności.

Wtedy to nie gorszyło, teraz gorszy, widać jak Europa mknie raźno w lewo. Tym bardziej cieszy, że Fidesz nie ulega szantażowi. Są w węgierskiej ustawie zasadniczej oczywiście także i zapisy kontrowersyjne – uznanie ustaw emerytalnych czy finansowych za takie, które wymagają konstytucyjnej większości dwóch trzecich do zmiany. To chyba jednak zbyt proste utrwalanie własnego dorobku. Ale w opisie węgierskiego ustroju jako horrendum czuje się przekonanie lewicy, że należy jej się rząd dusz na całym świecie.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE