Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Tusk jako źródło wiary

Wiktor Świetlik

Wołek, Władyka, Żakowski i Lis, czterech największych wielowiedów w Polsce połączyło swe mózgi elektronowe w celu znalezienia recepty na rozszalały fanatyzm PiS-owski. W końcu zapanowała jasność, biały dym uniósł się z siedziby Radia Tok FM, w której mędrcy medytowali, i najlepiej zarabiający z nich orzekł, że od teraz wróg będzie zwalczany śmiechem. Znając świetne poczucie humoru Tomasza Lisa (spróbujcie państwo sobie przypomnieć jakiś śmieszny dowcip przez niego opowiedziany), pójdzie Kaczyńskiemu w pięty.



Gdyby scenarzyści serialu „Niewolnica Isaura” potrafili wymyślać tak melodramatyczne zwroty akcji, kręciliby dziś 30-tysięczny odcinek. Najpierw było, że Jan Rokita wraca do polityki i idzie do PJN. Potem, że posłanka Nelly mówi, że nie wraca, a jeszcze potem, że Nelly jest gotowa porzucić politykę, by on mógł powrócić.

Uf! Można odetchnąć z ulgą. Demony IV RP znowu przegrały. Uroczy i elokwentny staruszek Czesław Kiszczak został oczyszczony z zarzutu doprowadzenia do masakry górników z kopalni Wujek. Teraz pozostaje „człowiekowi honoru” wypłacić odszkodowanie i dać Orła Białego. Poczciwy dziadzio mógłby też dać mu skromną posadę konsultanta prezydent m.st. Warszawy do spraw rozładowywania napięć społecznych.

Jarosław Kaczyński przyznał, że przysłuchując się debacie parlamentarnej nad odwołaniem ministra skarbu, o co wnioskowała jego partia, niemiłosiernie by się nudził, więc nie słuchał. Szczerze powiedziane. Tylko czy teraz  prezes PiS – konsekwentnie – nie będzie kandydował, bo nudzi się w robocie?

Ponoć Michał Kamiński z PJN rozgląda się za posadą w eurodyplomacji i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie kierunek, który go interesuje. To podobno Uzbekistan. Skromnie, uwzględniając, że w „Rozmowach kontrolowanych” to Mongolia była ambasadorską schyłką. W związku z plotkami na temat tych dyplomatycznych planów Kamińskiego w PiS pojawiło się już dość typowe wytłumaczenie: „tak nas atakował, bo chciał podlizać się Lady Ashton, by dostać fuchę w eurodyplomacji”. Jakby bardziej atakował, to zostałby sułtanem Brunei.

Szefa PiS zgromił Donald Tusk, stwierdzając, że „postawa Kaczyńskiego rujnuje sens istnienia parlamentu”. Postawa Tuska – choć czasem lekko zgarbiona – od czterech lat każe wierzyć w ten sens. A jeszcze bardziej kobieca postawa Sawickiej, władcza Drzewieckiego, nieodżałowana Chlebowskiego, no i oczywiście tryskająca majestatem postawa próbującego wkręcić się na listy wyborcze Węgrzyna.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe