Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Co dalej z komiksem?

Dominika Węcławek

Na Europejski Kongres Kultury we Wrocławiu zostali zaproszeni twórcy z różnych dziedzin sztuki – od literatury, przez film, po sztuki audiowizualne, a jednak wśród wielu znamienitych nazwisk zabrakło choćby jednego autora komiksów. Niezwykłe to o tyle, że w Europie sztuka ta od dawna ma ugruntowaną pozycję. Nic dziwnego, że polscy miłośnicy opowieści graficznych poczuli, że ich dziedzina sztuki została potraktowana po macoszemu. Zaczęli się jednoczyć we wspólnej inicjatywie o przewrotnej nazwie Komiks Bękartem Kultury. Biją na alarm, ślą apele, zbierają podpisy, przygotowują listy nazwisk dla organizatorów EKK.

A co na to  druga strona? Ze zwłoką tłumaczy, że miał być Sfar („Kot Rabina”) i Satrapi („Persepolis”), wreszcie wyjaśnia, że już  zaczyna rozmowy z Polskim Stowarzyszeniem Komiksowym. Lakoniczność reakcji nie dziwi. Ale to, że można było tak po prostu przejść nad nieobecnością gości z jakiejś dziedziny sztuki do porządku dziennego, już tak. Trąci to brakiem powagi – komiks w Polsce jest w większości bardzo poważny, a przynajmniej kierowany do  czytelnika dorosłego. Nie z powodu nadmiernej przemocy i seksu, ale ze względu na tematykę  – od shoah, przez rewolucję francuską, obrazki z amerykańskiej czy kanadyjskiej prowincji, po historie o kryzysie wieku średniego. Tymczasem przedstawiciele instytucji kulturalnych utrwalają obraz komiksu jako historyjek dla dzieciaków.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?