Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Jedyna demokratyczna partia zagrożona

Piotr Gursztyn

Brunatnoczerwona fala wzbiera nad Polską – faszyści z PiS i maoiści z SLD szykują się do odebrania władzy

Rząd fachowców – tak nazywa się rosnące zagrożenie dla polskiej demokracji. Na alarm biją „Gazeta Wyborcza” i kilku polityków z Platformy. Coś jest na rzeczy. „Sejmowe Plotki” wdały się ostatnio w dialog z wysoko postawionym dygnitarzem partii kaczystowskiej.

– Panie pośle, co z tymi waszymi konszachtami z SLD?
– Nie ma żadnych konszachtów.
– To o czym z nimi gadacie?
– O rządzie fachowców. Ale bezpartyjnych.


Politycy Platformy to czują. I ostrzegają. Andrzej Halicki przestrzegał już przed brunatnoczerwoną koalicją. Nikt jeszcze nie porównywał demonicznego rządu fachowców do paktu Ribbentrop-Mołotow, choć może już czas to zrobić.



Zresztą na temat faszyzmu Platforma wie co nieco, bo jej europarlamentarna reprezentacja zasiada w Strasburgu w jednej frakcji z włoskimi postfaszystami. I o zgrozo, nawet z węgierskim Fideszem. Tym od krwawego Orbana, który zmienił dobrą stalinowską konstytucję Węgier na złą faszystowską (tak przynajmniej wynika z lektury „Gazety Wyborczej”, a ona wszak wie wszystko najlepiej).

Na bocznych frontach wojny polsko-polskiej też wiele się dzieje. Do ostrego zwarcia doszło w czasie posiedzenia Sejmowej Komisji Kultury, która omawiała projekty uchwały ku czci 90. rocznicy III powstania śląskiego. Do komisji trafiły cztery projekty (czyli tyle, ile było powstań śląskich, plus jeden w bonusie). Uczestnicy sporu nie potrafią zrelacjonować różnic między projektami, ale zażarcie twierdzą, że najlepszy jest autorstwa ich partii. Największe wrażenie zrobiło długie wystąpienie Kazimierza Kutza (nie jest już w PO, ku dużej uldze wielu członków tego klubu). Znany reżyser namawiał komisję, aby w uchwale potępić przede wszystkim… Józefa Piłsudskiego. Marszałek naraził się reżyserowi tym, że nie lubił Wojciecha Korfantego.

– Czy my musimy tego słuchać? – komentowała co chwilę przemówienie Kutza Elżbieta Kruk z PiS. Tak, pani poseł, musicie!

Musicie! Tak jak „Plotki Sejmowe” czują się w obowiązku, aby pochwalić bohaterstwo dwóch senatorów. Tydzień temu napisaliśmy, że Andrzej Person i Mariusz Witczak (obaj PO) przestraszyli się jednomandatowych okręgów w wyborach senackich i chcą uciec tam, gdzie będzie im łatwiej o reelekcję. To nieprawda!

Senator Person nie boi się potęgi włocławskich nakrętek i nadal będzie startował w cieniu Celulozy. Senator Witczak nie rzuci Kalisza (miasta nad Prosną, nie zaś polityka SLD). Obaj poddadzą się eksperymentowi zwanemu okręgami jednomandatowymi. Zresztą, odkąd przepisy unijne zabroniły eksperymentów na zwierzętach, można je przeprowadzać tylko na ochotnikach.

Ave Senatus! Morituri te salutant.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez