Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

George Steinmetz/Corbis

Ostatni nomadowie Amazonii

Jacek Pałkiewicz

Czy istnieją jeszcze plemiona pierwotne, które nie miały kontaktu z obcym światem zewnętrznym? Nie mam co do tego wątpliwości

W końcu czerwca br. funkcjonariusze FUNAI, rządowej agencji ds. Indian, pokazali zdjęcia siedliska zamkniętej społeczności oddzielonej od głównego trzonu plemienia rozproszonego na niedostępnych terenach brazylijskiej i peruwiańskiej Amazonii. Dokładnie, w Dolinie Javari, pomiędzy rzekami Jutai i Jandiatuba w obrębie pogranicza z Peru.

Według Fabricio Amorima z FUNAI na obszarze większym od Austrii, oprócz plemion Matis, Marubo, Mayoruna czy Tsohom Djapa, żyje kilkanaście grup klanowych niemających styczności z naszą cywilizacją i liczących nie więcej niż 2000 osób. Antropologowie nazywają ich arredios, czyli izolowani, a ludność miejscowa określa ich zwykle mianem indios bravos – dzicy, w odróżnieniu od mansos – udomowieni. Prowadzą koczowniczy tryb życia i utrzymują się z polowań, zbieractwa oraz drobnej uprawy. Skutecznie unikają spotkania z białym intruzem, bo wiedzą, że gwałtowny proces wywłaszczania terytorialnego, zapoczątkowany przez wycinkę, budowę dróg, inwazję osadnictwa i kopalnictwo, oznacza dla nich przemoc, choroby, alkoholizm i upokorzenie.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE