Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Intelektualna dziura

Dorota Gawryluk

Czasami można odnieść wrażenie, że świat wykupił nam już wszystkich specjalistów

Przygotowując wizytę Baracka Obamy, przypomniano, że Polska to zagłębie intelektualne. I że ten atut możemy wykorzystywać również w relacjach z Ameryką. Liczby wyglądają rzeczywiście imponująco. W Polsce mamy niemal dwa miliony studentów. Oznacza to, że wyższe wykształcenie zdobywa już statystycznie co 20. Polak, a w takich Chinach zaledwie co 40. obywatel. Wiadomo, że od lat wiele krajów czerpie z naszego źródełka. Nie tylko Amerykanie, ale Niemcy czy Francuzi chętnie kupują naszych inżynierów lub lekarzy. Tylko co z tymi, którzy zostają nad Wisłą?



Czasami można odnieść wrażenie, że świat wykupił nam już wszystkich specjalistów. Nie tylko tych najbardziej poszukiwanych, potrafiących liczyć, ale i tych, którzy umieją analizować i wyciągać wnioski dotyczące choćby polityki zagranicznej. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że najważniejsze dla Polski sprawy komentują wciąż ci sami ludzie. Gdy tylko mowa o relacjach polsko-rosyjskich, to mamy jak w banku, że we wszystkich studiach radiowych i telewizyjnych pojawi się niestrudzony ambasador Stanisław Ciosek. Specjalista owszem, ale z minionej epoki. Wspomagają go dzielnie równie wyśmienici eksperci – premierzy Józef Oleksy czy Leszek Miller. Żaden z nich nie potrafi odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące współczesnej Rosji, choćby takie, czy między Putinem a Miedwiediewem istnieje prawdziwa rywalizacja, czy to tylko sprytna gra na użytek świata. Nikomu to jednak nie przeszkadza.

Podobne problemy z ekspertami widać też przy innych ważnych tematach. Kiedy mowa o bezpieczeństwie VIP-ów,  niemal pewne jest, że anegdotę z czasów wizyty Richarda Nixona opowie rezolutnie pierwszy antyterrorysta kraju Jerzy Dziewulski. Nie dziwi też, że przemyśleniami po wizycie Baracka Obamy podzieli się z nami spec od stosunków międzynarodowych, wybitny znawca świata i ludzi Włodzimierz Cimoszewicz. Nie chodzi o to, że takie głosy nie są potrzebne i ważne. Byłyby nawet ciekawe pod warunkiem, że traktowano by je jako ciekawostkę w chórze innych eksperckich wypowiedzi. Tylko jakoś nie słychać tego chóru. A przecież żyjemy już w wolnym kraju od ponad 20 lat. To jedno pokolenie. 20 lat wystarczy, by wykształcić eksperta nieobciążonego socjalistyczną przeszłością. Potrzebę budowy eksperckiego zaplecza od lat zgłaszają też liderzy partii politycznych. Przekonywali nas niedawno, że zamiast na reklamy i billboardy wolą wydawać publiczne pieniądze na tzw. think tanki, czyli ośrodki gromadzące doradców i strategów. Miało być przez to mądrzej, miast partyjnej propagandy miała być żywa wymiana myśli i poglądów, bo takie ośrodki, choć powiązane z partiami, powinny być niezależne w sądach. Po to choćby, by odróżniać się od tego, co na co dzień produkują politycy. Dlatego ucieszyłam się, gdy w majowym numerze „Rzeczpospolitej” znalazłam tekst dwóch młodych intelektualistów z Instytutu Obywatelskiego powiązanego z PO. Liczyłam na ożywczy powiew myśli w dusznej atmosferze politycznych sporów. Ale po lekturze tekstu mam ochotę krzy- knąć: polityczna reklamo, wróć!

Bo przynajmniej wiadomo, czego się można po niej spodziewać. A tekst Makowskiego i Mincera okazał się czystą propagandą przybraną nieznośnie intelektualnymi piórkami. Oto mała próbka: „Platforma ma odwagę ufać obywatelom. Takie konieczne dla przyzwoitego państwa zaufanie nie tworzy się poprzez pokazową akcję w hotelu Marriott, odtwarzaną na konferencji prasowej PiS”. „PO chce normalnego państwa – państwa przyzwoitego, którego instytucje nie upokarzają obywateli i gdzie każdy ma prawo czuć się dobrze”. Żeby było śmiesznie, autorzy kończą swój tekst cytatem z Piłsudskiego: „Polacy mają w sobie instynkt wolności. W Polsce nie można rządzić terrorem”. Cytat to oczywiście przestroga przed PiS. Pytanie, jak bardzo trzeba stracić kontakt z rzeczywistością, żeby napisać coś takiego w momencie, gdy władza karze ludzi za antyrządowe hasła. A na krytyków prezydenta nasyła ABW. Z jakiegoś powodu pomimo imponujących statystyk polskie zagłębie intelektualne przypomina raczej czarną dziurę.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej