Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Decyzję podejmiemy za ciebie

Eryk Mistewicz

Zaryzykuję twierdzenie, że przyszłość marketingu i PR to omijanie woli konsumenta, podejmowanie decyzji za niego. Dla jego dobra i ku jego radości

Dziś ropą naftową gospodarki są dane. Nie surowce, lecz wiedza o tym, kim jesteśmy, co myślimy, na jakie zachcianki sobie pozwalamy, z kim się przyjaźnimy, co kupujemy i na kogo głosujemy. Zarówno nasz koszyk zakupowy, jak i nasze fascynacje, obawy, nadzieje, zamykane są w ciągi liczb, gromadzone i przetwarzane. Pozostawiając cyfrowe ślady, udostępniamy wysokiej jakości profil psychologiczny, użyteczny profil konsumencki

Danych – nie chodzi o nazwisko, numer telefonu, e-mail – nie traktujemy jako szczególnie wielkie dobro, chętnie się nimi dzielimy. Dlatego, że tak wypada; dlatego, że inaczej nie sposób zakupić upragnionego produktu; dlatego, że nie ma nic złego w odpowiedzi na anonimową ankietę; nie ma nic złego w podzieleniu się z „przyjaciółmi” na Facebooku informacjami, co zamierzamy kupić, na co pójść do kina. Epoka cyfrowa to przecież epoka dzielenia się, rekomendacji.

W gospodarce, także cyfrowej, nie ma jednak darmowych obiadów. Dlaczegóż więc dostawca „darmowej” poczty e-mail miałby nie sięgnąć, co już dziś robi, do treści naszych e-maili? Nie po to, rzecz jasna, aby je czytać, lecz przetwarzać, „chcąc lepiej odpowiedzieć na nasze potrzeby”.

Jeśli w e-mailu (czy w jakiejkolwiek innej formie cyfrowej) zaproponujemy przyjaciołom wyjazd na ryby, nie powinno nas dziwić, że w okienku komputera czy smartfonu otrzymamy, nie prosząc o to, oferty: wędki, podbieraków, hotelu przy jeziorze, wypożyczalni samochodów i lokalnego dostawcy pizzy. A ponieważ sporo pisaliśmy – z różnych komputerów, nie jest to już problem – o wegetarianizmie i parę tygodni wcześniej szukaliśmy przepisów na potrawy bez mięsa, kupon rabatowy będzie dotyczył pizzy wegetariańskiej.

Dziś coraz więcej firm proponuje darmowe (lub, jak Steve Jobs, za symboliczną opłatą) przechowywanie – wkrótce „w chmurze” – wszystkiego, co napiszemy bądź zarejestrujemy. Problemem przestają być pojemność serwerów, ograniczenia technologii.

W efekcie gromadzone i analizowane informacje syntetyzujące nasze portrety cyfrowe, nasze zachowania z przeszłości i przewidywania zachowań w przyszłości, staną się monetą nowej gospodarki, gospodarki 2.0.

Już dziś wyszukiwarki są w stanie przedstawić różnorodne wyniki poszukiwań w zależności od tego, kto pyta. Rozpoznając użytkownika w sieci, mając dostęp do pełnego dossier na jego temat, system potrafi zadziwiająco trafnie odpowiedzieć na zadane pytania.

Zauważmy w tym miejscu: odpowiedzi skalibrowane inaczej dla każdego użytkownika sieci przestają być zobiektywizowane.

Dotykamy filozofii mediów przyszłości: czy brak obiektywizmu w przekazie informacji będzie przeszkadzał odbiorcy? Nie sądzę. Dzięki zgromadzonej o nim wiedzy otrzyma on przecież usługę (informację, produkt) w pełni zgodną z jego oczekiwaniami; w pełni wybraną za niego.

Tak, pytał o to, jak najszybciej udać się do Mediolanu i cieszy się, że wyszukiwarka pamięta o jego niechęci do latania. Tak, szukał przepisu na danie na wieczór i dobrze, że maszyna wie, jeszcze z poprzedniego jej związku, jakich potraw nie lubi jego nowa partnerka. Tak, szukał wiadomości o tym, co dzieje się w kraju, i dobrze, że nie doświadcza dyskomfortu: urządzenie wie, którego polityka uznaje on za dziwoląga i chętnie się z niego pośmieje, a z którego nie pozwoli się natrząsać. Dobrze, że maszyna nie myli się w odgadywaniu jego potrzeb!

Pracując nad skutecznymi technikami marketingu i PR, analizując kierunki rozwoju komunikacji i cyfrowych mediów, nie mam dziś wątpliwości: media 2.0 żywić się będą danymi. To będzie ich moneta. To będzie ich wartość, podstawa ich wyceny. Media cyfrowe będą oferowane klientowi – zgodnie z zasadami freekonomii i ideami serwisów freemium – „za darmo”, ale ceną tej gratisowości będzie pozbawienie konsumenta możliwości podejmowania samodzielnie części decyzji, choć ku jego radości i przy jego akceptacji.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez